[KOMORÓW]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

[Komorów]

przez Sabaidee 25 paź 2011, 22:02
savana, to na honorowego krwiodawcę raczej się nie nadajesz. :D Fobia się nie bierze znikąd. Miałaś w przeszłości jakieś przykre doświadczenia z pobieraniem krwi?
Sabaidee
Offline

[Komorów]

przez savana 26 paź 2011, 08:24
niestety nie,ale za to po śmierci oddam swoje narządy pod warunkiem że jeszcze coś się będzie nadawało:)
potrafie zemdlec jak zobacze igłe w telewizji...
w wieku 3 lat miałam operacje kolana i trafiłam na potworną pielęgniarke która darła na mnie ryja podczas pobierania krwi,że płacze i od tego czasu tak reaguje...do dzisiaj pamiętam jak ona wyglądała ehh
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 paź 2011, 12:37

[Komorów]

przez Cassandra 26 paź 2011, 09:54
savana, jak długo czekałaś na przyjęcie od konsultacji ?
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2011, 11:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Komorów]

przez savana 26 paź 2011, 09:58
Cassandra.
dwa tygodnie czekałam od konsultacji...
jeszcze 4 dni i ide tam na 2 tygodnie...
Czy też sie starasz tam o miejsce?
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 paź 2011, 12:37

[Komorów]

przez Cassandra 26 paź 2011, 10:27
savana, tak, tylko u mnie największy problem z tym żeby tam fizycznie dojechać bo mam ogólnie problemy z przemieszczaniem się. dostanie się tam przeraża mnie bardziej niż pobyt, terapia i co tam jeszcze
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2011, 11:21

[Komorów]

przez savana 26 paź 2011, 10:44
Cassandra
rozumiem Cie bardzo dobrze,bo ja za kazdym razem jak wychodze z domu boli mnie brzuch,zalewa pot,czuje że mdleje a środki transportu są dla mnie niczym pułapki z których nie będe mogła sie wydostac ... ale musiałam tam pojechac bo juz tak dłuzej nie chce życ... wzięłam prochy uspokajające, ukochany pędził szybko omijając korki i się udało:)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 paź 2011, 12:37

[Komorów]

Avatar użytkownika
przez overpowered 19 lis 2011, 06:11
Witam wszyściuteńkich. 29 listopada wybieram się do Komorowa, na 2 tygodnie.. panicznie się boję. Cierpię na zaburzenia odżywiania i zaburzenia lękowo-depresyjne.. Boję się braku akceptacji i odrzucenia ze strony środowiska, a jednak leczenie polega na terapii grupowej.. Czy ktoś z forum przebywa obecnie w Komo? Jak jest?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

[Komorów]

przez savana 19 lis 2011, 19:52
overpowered,

Nie potrzebnie się martwisz...ja jestem właśnie na przepustce i wracam 28 listopada do Komorowa na 3 miesiące...
Da się to wszystko znieść i naprawde nie jest źle,choć początki terapi grupowej nie są łatwe ja np ciągle wyłam,ale minęło:)
Ludzie którzy w tej chwili tam przebywają są naprawde sympatyczni:) poza tym tam każdy ma takie same problemy jak Ty wiec nie bój się odrzucenia.

zależy czego oczekujesz od tego pobytu w związku z Twoimi zaburzeniami odżywiania... tam nikt nie będzie Cie pilnował do niczego zmuszał jak nie zobaczą Twojej chęci do walki z chorobą to podziękują Ci szybko... moim zdaniem nie jest to miejsce dla osób z zaburzeniami odżywiania:/

jak masz jakieś pytania to służe pomocą :)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 paź 2011, 12:37

[Komorów]

Avatar użytkownika
przez overpowered 20 lis 2011, 03:15
Czemu tak uważasz? To jest moja pierwsza próba podjęcia walki z chorobą, dopiero jakiś czas temu realnie spojrzałam na to, co się ze mną dzieję i ogarnęłam, że jest problem.. Więc kompletnie nie wiem, czego się spodziewać, jak wygląda leczenie. Z jednej strony bardzo chciałabym wyprostować swoje życie, ale obawiam się, że lęk przed przytyciem jest od tych chęci silniejszy. Znaczy się obecnie tak właśnie jest, a to chciałabym zmienić. Boję się również, że będę traktowana niepoważnie ze względu na wiek. Ledwo co skończyłam 18 lat.. Nie wiem. Straszliwie się martwię.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

[Komorów]

przez Sabaidee 20 lis 2011, 07:54
overpowered, martwienie się w niczym Ci nie pomoże. Widzisz problem, podjęłaś próbę - to ważne. Ja mam za sobą Komorów i nie mogę zgodzić się z opinią, że nie jest to miejsce dla osób z zaburzeniami odżywiania i że nikt niczego nie pilnuje. Do jedzenia zmuszać Cię nie będą, ale czeka Cię codzienne ważenie i obowiązkowe 20 minut odsiadki w pokoju pielęgniarek po każdym posiłku. Wymiotowanie też jest piętnowane.
Sabaidee
Offline

[Komorów]

przez savana 20 lis 2011, 08:30
Uważam tak ponieważ ja tam nic nie jadłam poza jedną kromką bułki z masłem :D <TZN JADŁAM ALE NIE TO CO SERWUJĄ BLEE> I poza osobami z mojej grupy nikt tego nie zauważył wiec widocznie wiele sie zmieniło. miałam w grupie dziewczyne z zaburzeniami odzywiania i jej równiez nikt nie pilnował,nie chodziła na posiłki a juz na pewno nie siedziała po nich u pielęgniarek...

DODAM ŻE NIE MAM PROBLEMU Z ZABURZENIAMI ODZYWIANIA,TO TYLKO MOJE ODCZUCIA I WYNIKI OBSERWACJI :)

Jeśli chodzi o Twoj wiek to uwierz on tam nie ma kompletnie znaczenia a na pewno nikt nie będzie Cie z tego powodu dyskryminował...

spróbowac nie zaszkodzi,miałam podobne obawy do Ciebie idac tam i teraz wiem ,że NIE MA SIE CZEGO BAĆ :)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
24 paź 2011, 12:37

[Komorów]

Avatar użytkownika
przez overpowered 23 lis 2011, 01:15
Mój problem polega na tym, że po prostu nie potrafię się już normalnie odżywiać. Półtora roku temu ważyłam ponad 100kg, schudłam 40, głodząc się. Potrafię nie jeść przez pare tygodni, żyć na kawie i wodzie, ale wyjść z głodówki i zacząć odżywiać się normalnie nie umiem (a kiedyś nie stanowiło to problemu). Albo nie jem nic - albo wszystko. Dosłownie. Po takiej kuracji rzucam się na żarcie. Aktualnie jestem na etapie pochłaniania dosłownie wszystkiego, nie potrafię nad tym zapanować. Z drugiej strony wiem, że za chwilę nadejdzie dzień kiedy po prostu przestanę jeść i znów zacznę się głodzić. Najsmutniejsze jest to, że nie umiem tego rozgraniczyć. Zjeść śniadania, drugiego śniadania, obiadu, kolacji. Obawiam się, że podczas pobytu w Komorowie będę się starać, jeść systematycznie i bardzo się pilnować, a w pewnym momencie ruszę tyłek do sklepu i kupię tonę żarcia co będzie dla mnie totalną klęską i demotywacją. Jak już mówiłam jest to moja pierwsza próba podjęcia leczenia i czuję się całkowicie niepewna i przerażona, nie wiem jak to wszystko wygląda, a wyjść z tego gówna jest podobno bardzo ciężko..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
19 lis 2011, 05:42

[Komorów]

przez Sabaidee 23 lis 2011, 08:31
overpowered, to zupełnie normalna reakcja organizmu. Kilka tygodni niejedzenia to szok dla organizmu. Po takim szoku organizm chce się przygotować na kolejny szok i domaga się zapasów. Na komorowskim menu nie przytyjesz. Nawet zjadając wszystko zawsze będziesz mieć odczucie, że się głodzisz.
Sabaidee
Offline

[Komorów]

przez essprit 23 lis 2011, 12:10
A ja myślę, że głupotą jest pakowanie się do szpitala !

Szpital da Ci zewnętrzną kontrolę - będziesz sie starać, będziesz wzorowym pacjentem.
A ledwo wyjdziesz - zaczniesz jeść na nowo. Dlatego NAJLEPSZYM rozwiązaniem jest chodzenie na psychoterapię w warunkach jakich żyjesz.
A zatem - znajdź sobie psychoterapeutę (certyfikowanego !) oraz do psychiatry po leki (dorażnie).

Poza tym, pobyt w szpitalu psychiatrycznym nie pozostaje obojętny.

Gdybyś miała psychozę - ok, ale z czymś takim ?
Never never never.
Biorąc pod uwagę efekt końcowy.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do