[KOMORÓW]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Re: Komorów

Avatar użytkownika
przez namiestnik 31 sty 2011, 23:12
A tam fajek. Od ludzi i kotów!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: Komorów

przez smerek76 31 sty 2011, 23:35
No a myślisz że po co się wychodzi na fajka? Dla ludzi :P no i kotów
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 sty 2011, 02:24
Lokalizacja
Warszawa

Re: Komorów

Avatar użytkownika
przez namiestnik 01 lut 2011, 01:47
Heh :) Ja preferowałem herbatki ;)
Na fajka bez fajka jak było ciepło - by pogadać. :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Komorów

przez Sabaidee 01 lut 2011, 04:43
namiestnik napisał(a):Heh :) Ja preferowałem herbatki ;)


No właśnie, ja też rano kawa, a później herbatki tuż przy pokoju 39.5

Minęły dwa tygodnie od powrotu do domu z grupy "0" i już jutro wracam tam z powrotem na 3 miesiące. Ale jestem happy! To były naprawdę trudne dla mnie dwa tygodnie. Nigdy bym nie przypuszczał, że będzie aż tak ciężko. I znikąd wsparcia.
Sabaidee
Offline

Re: Komorów

Avatar użytkownika
przez kite 01 lut 2011, 10:18
ja tam nie wiem co myśleć. w lublinie spędziłam 9 tygodni i zdiagnozowano mi zaburzenia osobowości. w komorowie po 2 tygodniach pani ordynator sugeruje mi psychozę i pod tym pretekstem nie przyjmuje ponownie na grupę zerową...
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

Re: Komorów

przez smerek76 05 lut 2011, 20:45
namiestnik napisał(a):Widzę, że masz bardzo optymistyczne podejście! :) Dobrze.

IMO bardzo ważne jest kiedy i z kim się jest w Komorowie. Zrozumienie siebie i rozmowy z innymi, zobaczenie podobieństw i różnic do osób które szczerze o sobie mówią (lub świadczą tym co robią). To, że można poczuć się potrzebnym (choć sam nie wiem czy to akurat jest terapeutyczne, czy nie lepiej nauczyć się żyć samemu).


A rozkminianie, nakręcanie... ech. Pewnie wiesz, że 6 miesięcy to może nie starczyć, najważniejsze to obrać właściwy kierunek - zrozumieć siebie i zacząć umieć sobie radzić z radzeniem sobie. Wtedy może i też dla innych staniemy się mniej uciążliwi.

Ja się nie nakręcam, będzie co będzie, jeśli wyzdrowieje pójde do pracy, założę rodzinę, zbuduje dom itp :) Jak nie wyzdrowieje to też mam plany życia w samotności, żeby ludziom nie przeszkadzać i samemu być szczęśliwym.

Mój optymizm wynika głównie z tego że obserwuje efekty jakie dało mi zaledwie kilka spotkań z terapeutką w komorowie. Wiedza praktyczna jaką uzyskałem w ciągu zaledwie dwóch tygodni jest bardziej wartościowa niż wiedza wyniesiona ze wcześniejszego prawie rocznego leczenia u prywatnych specjalistów. Teraz idąc ulicą, wreszcie rozumiem od czego zaczyna się cały lękowy łańcuszek i świadomość wreszcie może wkroczyć do akcji w odpowiednim momencie. Jest to mała prosta rzecz, której potrzebowałem żeby uporać się z problemem. Właśnie na to liczyłem od początku podjęcia leczenia, ale odszukanie lekarza, który mi ją jasno, bez ogródek wyłoży trwało aż do mojego znalezienia się w komorowie.

Idąc na grupę wstępną miałem proste założenie - nie starać się być przyjętym. Ponieważ był to pobyt w celach diagnostycznych, chciałem zachowywać się naturalnie, mówić tak jak myślę. Nie chodzi tu o kwestie przestrzegania regulaminu tylko o zachowanie się w czasie psychoterapii. Zostawiłem ocenę tego czy nadaję się do komorowa terapeutom. Tym większą więc teraz czuje pewnosc że nadaje sie na tę terapię i że mi ona pomoże. Nie musze wyjśc w 100% zdrowy. Mi chodzi tylko o zdobycie psychologicznej wiedzy, którą potem w życiu już sam wykorzystam.

Trzeci powód optymizmu jest taki że w życiu nic mnie już nie trzyma, nie mam nic do stracenia bo wszystko sam rzuciłem wcześniej :smile: . Nie satysfakcjonowało mnie dalsze życie w stanie jakim się znalazłem, więc z pomocą swojego temperamentu postanowiłem, że albo pokonam te lęki albo zostane pustelnikiem :smile: . Inni ludzi mają bardzo dużo wątpliwości: leczyć się, czy może wrócić do pracy, do rodziny. Ja po prostu tego problemu nie mam (jestem też w komfortowej sytuacji że praca na mnie poczeka), angażuje się teraz na 200% w leczenie.

Musze czekać max do 21 marca, jeszcze nigdy mi tak wolno czas nie leciał :smile:
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 sty 2011, 02:24
Lokalizacja
Warszawa

Komorów

przez Ritka7x 07 lut 2011, 10:56
hej...a jak wygląda ten ośrodek?... jakie są tam warunki mieszkalne...?
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Komorów

przez smerek76 07 lut 2011, 12:21
Normalnie, normalna dziura :smile: . Budynek 2 piętrowy, otoczony sporym terenem, drzewa, stawy. Pokoje 2-4 osobowe. Pierwsze piętro dla mężczyzn, drugie ładniejsze bo odnowione dla kobiet (ja akutat mieszkałem na tym dla kobiet). 2 wspólne łazienki na każdym piętrze (ja musiałem schodzić na 1 piętro). W miare czysto jest.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
24 sty 2011, 02:24
Lokalizacja
Warszawa

Komorów

przez Ritka7x 07 lut 2011, 12:53
a to fajnie;)..bo raczej się tam wybieram...
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

Komorów

przez monimuszelka 27 lut 2011, 22:20
witam,jutro 28 lutego,miedzy 8-10 mam sie pojawic w Komorowie,mam nadzieję że od jutra zacznie się pisać nowa historia mojego życia.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lut 2011, 21:26

[Komorów]

przez Ritka7x 22 mar 2011, 18:50
a czy Waszym zdaniem warto być na leczeniu w Komorowie.....?....ja nie wiem czy sie tam wybrac, bo mam obawy czy będąc z ludzmi mającymi podobne do mnie problemy będę się dobrze czuła..boję się że innych problemy sie mi udzialą...powiedzcie jak na Was wpłynął pobyt tam i przebywanie z ludzmi chorującymi podobnie...?
Offline
Posty
528
Dołączył(a)
15 lis 2010, 10:12

[Komorów]

przez Sabaidee 22 mar 2011, 19:14
Różnie to bywa, ale po to jest 2 tygodnie grupy "0", abyś się zorientowała. Zaburzenia nie są zaraźliwe, więc Twoje obawy, że coś Ci się udzieli są raczej nieuzasadnione.
Sabaidee
Offline

[Komorów]

Avatar użytkownika
przez kite 22 mar 2011, 19:53
mi komorów nie odpowiada. pani ordynator postanowiła wmówić mi psychozę której nie mam i za pomocą tej wymówki odwołała mi grupę 0 na którą mnie wcześniej przyjęto. kombinowanie i tyle
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

[Komorów]

przez Sabaidee 22 mar 2011, 20:14
kite, No tak, ale nie byłaś nawet na grupie "0" i Ci nie odpowiada. Ja też mam stamtąd nie najlepsze wspomnienia, ale takie, które raczej nie rzutują na całość. Rozmawiałem z wieloma osobami, które były już w końcówce leczenia i te osoby były z reguły zadowolone. Mnie Komorów nie pomógł, ale to jeszcze nic nie znaczy.
Sabaidee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do