[KRAKÓW]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez natrętek 10 lis 2014, 22:54
Ja szukam obecnie indywidualnej na NFZ, bo też nie mam pracy. Niestety w większości placówek trzeba dość długo czekać na wolne miejsce, więc chyba w tym roku już się nie załapię.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez my_name 11 lis 2014, 01:27
No, te terminy są takie, że jednak mam cichą nadzieję, że wcześniej uda mi się znaleźć jakąś pracę. Chociaż na wszelki wypadek może warto się ustawić w jakiejś kolejce. Ostatnio zrezygnowałam z terapii na nfz jak znalazłam pracę, bo tylko w godzinach urzędowych była dostępna. Właściwie staż, więc połowę wynagrodzenia musiałbym wydać na prywatną. A teraz znowu jestem w czarnej d...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
695
Dołączył(a)
26 sie 2014, 13:53

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 11 lis 2014, 17:20
Ja też przymierzam się do terapii bo jednak muszę cos ze sobą zrobić,długo to odwlekałem,ale już chyba dłużej nie mogę....Wiecie może gdzie na NFZ przyjmuje ktoś sensowny??
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez natrętek 11 lis 2014, 17:21
Ja z kolei swego czasu miałem terapię na NFZ, ale nie miałem pracy. Z końcem roku skończyły się limity w ramach NFZ i terapeutka pozostawiła mi wybór, albo będę chodził do niej prywatnie przez jakiś czas, albo muszę przerwać terapię. No i przerwałem, bo nie było mnie stać na pokrycie jej kosztów z wiadomych przyczyn.

Obecnie jestem zapisany w kliku miejscach na tzw. "zeszyt", ale wątpię, że się ktoś odezwie jeszcze w tym roku.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez madseason 12 lis 2014, 23:50
jest tu może ktoś kto leczy się na oddziale dziennym Psyche Multimedis? Byłam tam kilka lat temu i wciąż mam silne wspomnienia z tego miejsca. chciałabym posłuchać jak tam teraz jest;)
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

BEZPŁATNA KONSULTACJA Z PSYCHOTERAPEUTĄ POZNAWCZO-BEHAWIORAL

przez anna a. 15 lis 2014, 12:36
Szanowni Państwo!

Zespół psychologów i psychoterapeutów Centrum Poznawczo-Behawioralnego Ad Rem W Krakowie zaprasza wszystkie zainteresowane osoby na bezpłatną konsultację psychologiczną/psychoterapeutyczną w każdy czwartek w godzinach 18:00-20:00.

UWAGA! Prosimy o wcześniejsze zapisy pod numerem telefonu: +48 732 632 263 lub adresem e- mailowym: info@centrum-poznawcze.pl



www.centrum-poznawcze.pl

Serdecznie zapraszamy!
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 15:00

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez Hatifnatow5 15 lis 2014, 14:40
madseason, te wspomnienia są pozytywne czy negatywne bardziej? bo ja też byłam parę lat temu i też mam dość silne wspomnienia... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
23 sty 2014, 00:00

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez madseason 15 lis 2014, 15:00
Hatifnatow5, no właśnie zależy z której strony spojrzeć. na pewno pobyt tam zupełnie rozbił moją psychikę, nigdy wcześniej ani później nie przeżywałam aż takich emocji i objawów fizycznych. bardzo trudno było mi funkcjonować w tym co postrzegałam jako chłód i dystans terapeutek, zresztą nie ja jedna miałam problem z wejściem w ten sposób leczenia. to jedno z miejsc których nie mogę zapomnieć a same terapeutki czasem mi się śnią. mam poczucie, że coś się wtedy otworzyło i nie mogę tego zamknąć. chciałabym jakoś się z nimi skontaktować i skonfrontować po latach, ale przecież nie mogę. z drugiej strony (tej pozytywnej), pobyt tam rozpoczął moje leczenie "na poważnie". w sensie po etapie totalnego załamania, utracie pieniędzy i możliwości pozostania w Krakowie wróciłam do rodzinnego miasta i rozpoczęłam indywidualną terapię.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez Hatifnatow5 16 lis 2014, 14:31
madseason, jak myślisz, co by Ci dała ta konfrontacja z tymi terapeutkami? co byś im powiedziała?
ja się chyba nie nadaję do aż tak silnie ustrukturyzowanego środowiska i też mi to dało po dupie. bo o ile z ludźmi się fajnie dogadałam, to terapeutek nie mogłam ogarnąć zupełnie.
obecnie (a minęło już parę dobrych lat) przymierzam się do kolejnej terapii, tym razem indywidualnej, i mam nadzieję tego nie spier[beep]lić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
23 sty 2014, 00:00

[KRAKÓW]

przez medela 16 lis 2014, 16:33
Hatifnatow5 napisał(a):madseason, jak myślisz, co by Ci dała ta konfrontacja z tymi terapeutkami? co byś im powiedziała?
ja się chyba nie nadaję do aż tak silnie ustrukturyzowanego środowiska i też mi to dało po dupie. bo o ile z ludźmi się fajnie dogadałam, to terapeutek nie mogłam ogarnąć zupełnie.
obecnie (a minęło już parę dobrych lat) przymierzam się do kolejnej terapii, tym razem indywidualnej, i mam nadzieję tego nie spier[beep]lić.

A co takiego było z terapeutami; zle się współpracowało?, możesz jakoś rozwinąć ,jakieś przykłady ? Bo nie bardzo rozumiem, czy jesteście zadowolone z tej placówki czy nie ? ;)
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez Hatifnatow5 16 lis 2014, 16:43
ja nie wiem co było z terapeutami i z p. ordynator. trudno mi to jakoś rozwinąć, bo nie wiem jak to powinno wyglądać, co jest moim subiektywnym wrażeniem wynikającym np. z zaburzenia, a co jest jakimś powiedzmy faktem.
na pewno taka terapia nie jest dla wszystkich. być może ci z mniejszym nasileniem problemów albo bardziej podatni lepiej na takiej terapii korzystają. mi się nie udało i mam wręcz traumę. ale to pewnie kwestia mojej osobowości i mojego postrzegania tamtejszej rzeczywistości.
poza tym, minęło parę lat, trochę dorosłam, trochę się pozmieniało, choć leczyć się nadal powinnam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
23 sty 2014, 00:00

[KRAKÓW]

przez medela 16 lis 2014, 16:48
Hatifnatow5, , ale chodzi ci o zbyt "zimne' , obojetne podejscie, takie 'analityczne' czy o jakieś zbyt restrykcyjne zasady? Jakiś rodzaj 'dokopywania' pacjentom :?: Z tego co wiem, zaszło tam trochę zmian personalnych...
Offline
Posty
282
Dołączył(a)
26 sty 2013, 15:04

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez Hatifnatow5 16 lis 2014, 17:52
z tego co widzę to nie ma już ówczesnej pani ordynator, panie terapeutki zostały te same, przynajmniej prowadzące moją grupę. i tylko raz później zdarzyło mi się trafić na równie jałowych w mojej ocenie terapeutów. zasady zasadami, wiadomo, że wszędzie muszą być, ale ja bym jednak chciała, żeby mnie traktowano jak kogoś w miarę inteligentnego, bo za taką osobę się uważam, a nie jak "bo to jest tylko takie pani odczuwanie". pani ordynator... ch*j z tym, że zimna, analityczna, okej, wolno jej, ale tak po ludzku niekulturalna. odwracanie kota ogonem na milion sposobów - na porządku dziennym.
mam porównanie z jeszcze jednym oddziałem dziennym, na którym za bardzo nic się nie dzieje i on jest na przeczekanie raczej niż do czegokolwiek innego i multimedis wypada jednak dużo lepiej jeśli chodzi o ilość i jakość zajęć, ale dla mnie... no, nie. nie i już. są osoby z mojej grupy, o których wiem, że nie potrzebowały dalszego leczenia. a są i takie, które jeszcze przez jakiś czas (a może i do teraz?) się bujają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
23 sty 2014, 00:00

[KRAKÓW]

Avatar użytkownika
przez madseason 17 lis 2014, 00:12
jak myślisz, co by Ci dała ta konfrontacja z tymi terapeutkami? co byś im powiedziała?
wiem, że nie mam prawa ich niepokoić, więc nie ułożyłam sobie w głowie. ale wciąż mam je we wspomnieniach i siedzi mi w środku,że jakbym tam poszła być może bym zamknęła ten etap, odczarowała miejsce. jednej bym powiedziała, ze na tamtym etapie nie rozumiałam co do mnie mówi, ale część rzeczy po kilku miesiącach sobie byłam w stanie przeanalizować (zwłaszcza gdy poczytałam trochę podręczników psychoanalitycznych i ogarnęłam używaną tam terminologię). drugiej bym z radością powiedziała wieeelkie dzięki za mnóstwo inspiracji do własnej pracy i do prowadzenia warsztatów i że szkoda, że ze względu na zasady nie miałam możliwości porozmawiania o kursach jakie kończyła. powiedziałabym jej także, ze chciałabym pracować tak jak Ona pracowała. p. ordynator raczej nie chciałabym spotkać. odbierałam ją jako niezwykle nieprzyjemną, ostrą, wręcz okrutną osobę. ale jak prosiłam żeby nie krzyczała to jedyny komunikat zwrotny był taki, że nie umiem przyjąć opieki. cóż. kontakt z nią zaostrzał moją rozpacz, poczucie beznadziei i bezsilności w zetknięciu z tą Strukturą. w ogóle nie rozumiałam dlaczego mam być aż tak tresowana i traktowana jak osoba nie posiadająca ani intelektu ani wolnej woli.

Hatifnatow5, byłam potem na jeszcze jednym oddziale dziennym. też istniały zasady, ale sposób traktowania pacjentów zupełnie inny. można było zwyczajnie porozmawiać, wyjaśnić wątpliwości, zostać po godzinach terapii nawet jeśli sytuacja tego wymagała. osobiście potrzebowałam odrobinę bardziej "ludzkiego" podejścia, bo dość byłam przerażona tym co się ze mna dzieje. nie wątpię, ze inni ludzie może korzystają z tego rodzaju rygoru. dla mnie to było na tyle silne, że tak jak pisałam do tej pory mi się śni. po około 5 latach.
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do