[KRAKÓW]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

[Kraków]

Avatar użytkownika
przez izzie 05 sie 2013, 23:07
sens, słuchaj, naprawdę powinnaś porozmawiać ze swoim terapeutą.. Kiepska sprawa teraz zmieniać go na innego. A Twój t. nie przyjmuje nigdzie na NFZ, może mogłabyś jakoś przejść z pryw.na bezpłatną. Porozmawiaj, zobaczysz co Ci powie.

A tak jak piszesz - jeżeli gdzieś się zapiszesz to niewiadomo do kogo trafisz. Znowu trzeba będzie zaczynać na nowo...
Na Kopernika jest terapia NFZ, nienajgorsza, ale sesje są czasami co 3 tygodnie.. trochę słabo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
14 lip 2011, 13:58

[Kraków]

Avatar użytkownika
przez element 06 sie 2013, 11:12
Czy ten oddzial na ul. Kopernika o ktorym piszecie nalezy do Szpitala Uniwersyteckiego? Bo wlasnie tam zostalem kiedys skierowany. Jezeli nie to czy ktos orientuje sie w temacie szpitala uniwersyteckiego i terapii tam? Czy jest ok?
"Boże, daj Mi pokOrę, bym pogodził się z tym, czego nie mogę zmienić,
daj mi odwagę, by zmienić To, co powinno zosTać zmienione,
i daj mi mądrość, bym umiał odróżnić jedno od drugiegO."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
378
Dołączył(a)
04 wrz 2010, 17:37

[Kraków]

przez essprit 06 sie 2013, 12:05
Na Kopernika, z tego co wiem jest kilka oddziałów ... więc zależy gdzie Ciebie pokierowano, albo co ci dolega.
Tak, to jest Szp. Uniwersytecki.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

[Kraków]

przez sens 06 sie 2013, 12:15
rozmawiałam ze swoim terapuetą
razem ustaliliśmy zakończenie terapii ze względu na kasę
jakby przyjmował na NFZ to by mi zaproponował

a musze mieć przynajmniej wspierającą bo obecnie duże zmiany mi się w życiu szykują
pogadam z moim lekarzem - chodzę prywatnie a on prowadzi jakiś oddział na kopernika
może on mi kogoś z kopernika poleci i może jakoś pomoże

na razie zapisałm sie na kolejkę w dwa miejsca, zapiszę się jeszcze w kilka i zobaczymy na kogo trafię..

policzyłam że w zeszłym roku: teraputa, lekarz, leki, dodatkowe kursy medytacji (bez fitness) kosztowały mnie ok. 10 000
a składki zdrowotne też płacę
powinno się to chociaż odliczać jak człowiek sie leczy prywatnie

zainwestowałam w leczenie
i mam zerowy zwrot z inwestycji

element Kopernika ma raczej dobrą opinię ale rzeczywiście jest tam dużo oddziaływań, oddziały dzienne, zamknięte, ambulatorium..
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

[Kraków]

przez Loris 06 sie 2013, 22:07
[*]
policzyłam że w zeszłym roku: teraputa, lekarz, leki, dodatkowe kursy medytacji (bez fitness) kosztowały mnie ok. 10 000 zainwestowałam w leczenie
i mam zerowy zwrot z inwestycji


A teraz w nagrodę jak będziesz chciała iść na NFZ będziesz na końcu kolejki :lol:
Powiem tak nie ma zbyt dużo chętnych na prywatne leczenie a wieczny pacjent jest na wagę złota.
Przynajmniej jakieś wesele się komuś udało albo wakacje :yeah: .
Loris
Offline

[Kraków]

przez essprit 06 sie 2013, 23:50
A ja się Loris nie zgodzę ... z wieloma sprawami ;)

Nie wszyscy chcą iść na państwowe leczenie <szczególnie jeśli dotyczy psyche>.

A dalej, wątpię żeby terapeuta <taki prawdziwy ;)> specjalnie przedłużał leczenie.

Inna sprawa, że leczenie prywatne trwa długo ... dla przykładu standardowy pobyt na oddziale terapeutycznym (dajmy na to grupa, 3 m-ce) wychodzi ok 50 - 90 sesji, co prywatnie oznacza około roku - dwóch.

A i jeszcze, fakt kwota 10 tyś robi wrażenie.
Poza tym, jest jeden główny plus leczenia prywatnego - kosztuje dużo i szybciej się leczysz ;)
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

[Kraków]

przez Loris 07 sie 2013, 12:09
Farmakoterapia tak wiadomo coś bardziej konkretnego ale żeby płacić za rozmowę z mumią :lol:. Ja osobiście nie znam żadnego psychoterapeuty mającego prywatną praktykę żeby nie przyjmował w publicznej placówce.

-- Śr sie 07, 2013 1:59 pm --

Znam przypadek osoby która została pozbawiona psychoterapii przez terapeutę na NFZ gdyż nie zgodziła się wykupić dodatkowych godzin prywatnie "pod pretekstem ogromu problemów i brania odpowiedzialności". Ciekaw jestem na czym ta odpowiedzialność miałaby polegać.
Skończyło się na tym iż znalazła inną osobę która nie robiła problemów.
Loris
Offline

[Kraków]

przez wegorz7000 08 sie 2013, 18:52
Inny znany mi dobrze terapeuta z Krakowa, a raczej terapeutka, której nazwisko jeszcze się nie pojawiło to pani Aleksandra Sidor http://psycholog-krakow.com/ Jest to osoba uprzejma, empatyczna i traktująca pacjenta w sposób podmiotowy. Nie faszeruje też pacjenta lekami, skupia się na rozmowach terapeutycznych. Słyszałem dużo dobrego o jej pracy.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lip 2013, 11:16

[Kraków]

przez essprit 08 sie 2013, 21:23
Loris, to co opisujesz jest karygodne.
Nie powinno to mieć miejsca - obojętnie psychoterapeuta czy lekarz ... nie ma prawa <a moim odczuciu> tak się zachować.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

[Kraków]

przez Loris 13 sie 2013, 07:11
No racja żeby coś załatwić to trzeba prywatnie ale to i tak nie wiadomo do kogo. Moje doświadczenia na nfz są takie iż albo ktoś wypisuje leki na oślep albo prowadzi własne biznesy klasyfikuje wszystko pod zab osobowości lub wysyła do szpitala psychiatrycznego. A jak się nie podoba do fora ze dwora albo po meliskę do apteki no wszak nie sposób tego skontrolować bo przebieg jest zmienny a pacjent nie potrafi się podporządkować może mieć paranoje a lepiej niech będzie jak warzywko z depresją.
Loris
Offline

[Kraków]

przez sens 13 sie 2013, 09:55
essprit napisał(a):
A dalej, wątpię żeby terapeuta <taki prawdziwy ;)> specjalnie przedłużał leczenie.

(...)

Poza tym, jest jeden główny plus leczenia prywatnego - kosztuje dużo i szybciej się leczysz ;)


mój terapeuta powiedział, że też chciał ze mną porozmawiać o zakończeniu terapii ze względu na to, że niewiele mi wnosi
wydaje mi się że akurat on podchodzi uczciwie
jeszcze chyba poproszę go o pisemna opinię nt. moich problemów

a terapia prywatna nie koniecznie musi oznaczać szybsze leczenie
mi lekarz powiedział że dlatego mnie kieruje na dzienny bo tam jest bardziej intensywniej i może szybciej nastąpić poprawa niż na indywidualnej.

natomiast rzeczywiście miałam stycznośc z leczącymi na NFZ terapuetami i z ich olewającym podejściem do pacjentów
ja mam zamiar zapisac się jeszcze w parę miejsc do kolejki i zobaczyć co z tego wyniknie
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

[Kraków]

przez Loris 13 sie 2013, 15:20
Jest też druga strona medalu:

"W psychologii jest mnóstwo szarlatanerii, wróżenia z fusów."

Skrzywdzeni? Ci ludzie są rozczarowani"

- Mam wrażenie, że żyjemy w dwóch różnych światach. Mam kilkaset listów, maili od osób pokrzywdzonych przez psychoterapeutów - wyjaśniał dr Witkowski. - Psychoterapia jest tak osobistym i subiektywnym przedsięwzięciem, że część osób nie uzyskuje zadowalających efektów. Ci ludzie są rozczarowani, ale to nie oznacza, że ktoś zrobił im coś złego - oponował prof. Mellibruda.

W takiej sytuacji pacjent jest jednak bezradny. - Pokrzywdzony przez terapeutę nie ma szans dochodzenia swoich praw - tłumaczył psycholog, który niejednokrotnie interweniował w różnych miejscach. Rzecznik praw pacjenta odrzuca wszelkie skargi. A komisje etyczne przy branżowych towarzystwach odpowiadają nawet po dwóch latach. Odmownie.

-- Śr sie 14, 2013 6:00 pm --

Dodam tylko iż kilka lat temu przez pół roku moja terapeutka prowadziła ze mną psychoterapie jak byłem w głębokiej depresji. Lekarz mnie olał nie byłem w stanie podejmować żadnych decyzji a ona twierdziła iż nie mogę chodzić do dwóch lekarzy bo tego zabrania jakiś kodeks i w taki sposób się "terapeutyzowaliśmy".
Loris
Offline

[Kraków]

przez sens 18 sie 2013, 23:15
Loris napisał(a):
Dodam tylko iż kilka lat temu przez pół roku moja terapeutka prowadziła ze mną psychoterapie jak byłem w głębokiej depresji. Lekarz mnie olał nie byłem w stanie podejmować żadnych decyzji a ona twierdziła iż nie mogę chodzić do dwóch lekarzy bo tego zabrania jakiś kodeks i w taki sposób się "terapeutyzowaliśmy".


co to znaczy to na niebiesko??
terapia a leczenie farmakologiczne to 2 różne sprawy
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

[Kraków]

przez Loris 19 sie 2013, 00:46
Sens ty udajesz czy taka naprawdę jesteś ?

Myślisz się w pewnych stanach terapia może być szkodliwa bo pacjent może mieć zaburzoną własną wolę (percepcje i motorykę) i być podatny na nieświadome (podświadome) sugestie terapeuty. Lekarz psychiatra diagnozując pacjenta najczęściej konsultuje se z terapeutą lub psychologiem więc nie mów że to 2 różne sprawy a psychoterapie najczęściej prowadzi się równolegle z farmakoterapią jedna z nich prowadzona wadliwie może zaburzyć całe leczenie.

Lekarz mnie olał nie byłem w stanie podejmować żadnych decyzji- najpierw podejrzewał początek schizofrenii po czym myślał że sobie wmówiłem chorobę dodam że dr hab więc mu wszystko wolno. Nawet nie popatrzył na papiery z kliniki na których było wyraźnie napisane zespół depresyjno-lękowy. Człowiek w głębokiej depresji nie jest w stanie sam pokierować swoim leczeniem jako lekarz powinien o tym wiedzieć.

Dodam że to co napisałaś o swojej psychoterapii tez nie wygląda najlepiej. Napisałaś że jak ci się skończyły pieniądze po roku terapeuta zasugerował że ona ci nie za wiele wnosi bo tu nie widać logicznego myślenia. To wcześniej nie był w stanie tego ocenić np po pół roku ?
Loris
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do