[KRAKÓW]

Gabinety, poradnie, psycholg, psychiatra... Reklamy, oferty, linki - od tego jest to subforum. Właściciele forum nie biorą odpowiedzialności za oferty tutaj przedstawiane. Forum ma na celu ułatwienie odnalezienia pomocy osobom zainteresowanym.

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez wyimaginowana 12 cze 2009, 09:32
Mogę polecić komuś psychiatrę (nfz):

Pan Wojciech Oleksy
Poradnia Zdrowia Psychicznego
ul. Komorowskiego 12 (Salwator)
30-106 Kraków
tel. 012 421 23 66

madseason napisał(a):może Ciebie tak jak i mnie wysłano stamtąd na psychoterapię do maszachaby?


Mnie pośrednio stamtąd skierowali do Maszachaby. Czyżby jakieś układy ? :| Niemożliwe :shock:
Wisława Szymborska - "W zatrzęsieniu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
139
Dołączył(a)
09 lut 2009, 16:23
Lokalizacja
kraków

Re: KRAKÓW

przez Loris 12 cze 2009, 10:15
Właśnie jak to jest z tą psychoterapią w Krakowie. Bo z tego co się orientuje to są przewaznie oddzialy dzienne ktore działaja w godzinach rannych na psychoterapie indywidualną raczej ciężko gdzieś się dostać bo wiadomo jeden chetny przypada na jednego psychologa a chorujacych jest wiecej niz terapeutów. No i rzecz jasna są rozne terapie, uważa się niektore na rozne przypadlości mogą byc nawet szkodliwe. Bo np jak ktoś pracuje to oddział odpada ze względu na brak czasu. Mówie rzecz kasna o NFZ bo prywatnie wiadomo za kase kazdy znajdzie dla ciebie czas szczegolnie w dobie kryzusu. Nawet do lekarza gdzie niegdzie trzeba trzekac ze 3 miesiace. A to ambulatorium przykliniczne na Kopernika otwarte jest popoludniami i mozna się tam tez zapisywac bez ograniczeń ?
Loris
Offline

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 12 cze 2009, 10:44
ja w osrdokuinterwencji kryzyswoej dostałam piec adresow miejsc gdzie zamjmuja spie psychoterapia i mogłam soie wybrac gdzie chce pojsc wiec to nie układy ;)
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: KRAKÓW

przez Loris 12 cze 2009, 10:53
to moze podziel się z nami
Loris
Offline

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez madseason 12 cze 2009, 11:09
co do maszachabowych 'układów';D to zapewne kierują tam bo kogoś tam znają czy coś takiego...problem jedynie taki, że co innego znać kogoś towarzysko a co innego być na terapii, która jest zupełnie nie trafiona:/ a ja już się zmęczyłam krążeniem po psychologach i bardzo bym chciała już zakotwiczyć się u jednej osoby.
a z innej beczki - to śmieszne dla mnie uczucie, że chodzimy w to samo miejsce i może siedzimy obok siebie w poczekalni czasem ;D
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez wyimaginowana 12 cze 2009, 11:19
a z innej beczki - to śmieszne dla mnie uczucie, że chodzimy w to samo miejsce i może siedzimy obok siebie w poczekalni czasem ;D


o tym samym pomyślałam ;d

W OIK przyjęła mnie kiedyś dobra kobita i prowadziła mnie kilka miesięcy, ale zachciało mi się wybrzydzać i przestałam do niej chodzić. Fakt, że teraz nie jestem w sytuacji kryzysowej może sprawić, że już nie będzie chciala mnie przyjąć. A chętnie bym z nią porozmawiała. Nawet dziś.
Wisława Szymborska - "W zatrzęsieniu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
139
Dołączył(a)
09 lut 2009, 16:23
Lokalizacja
kraków

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez madseason 12 cze 2009, 11:34
hmm..a mi się zdaje, że przyjęła by Cię, no bo przecież się nie obrazi, że przestałaś przychodzić:P ja tam niestety trafiałam na osoby z którymi zupełnie nie mogłam się porozumieć...to bardzo indywidualna sprawa do kogo potrafisz mówić a do kogo nie...ale dziwił mnie ten ich dziwny tryb pracy - że ja siadam i widać że jestem zestresowana itd. a po drugiej stronie ktoś tylko milczy patrząc na mnie. więc zaczynam mówić, po chwili się zacinam...i nie ma nawiązania kontaktu, żadnych empatycznych gestów, głupiego "rozumiem, że to dla pani trudne" czy cokolwiek..tylko ta cholerna cisza i tykanie zegara w tle. myślałam, że tam padnę z tego stresu:/ jeszcze u dwóch osób tam próbowałam i też bez sensu było, więc nawet ucieszyłam się jak wysłano mnie gdzie indziej ;P (pfff, gdzie również nie trafiłam na 'dobrą kobietę'...więc wyimaginowana, jeśli znalazłaś kogoś odpowiedniego to się go trzymaj, i życz szczęścia innym:)
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez wyimaginowana 12 cze 2009, 12:13
Ja mialam troszkę inaczej. Pojawiała się empatia, ale brakowało dyskusji. Tak jak mówisz - rozmowa najczęściej była monologiem, ale teraz widzę, że dobre i to, bo ciężko o lepsiejszego terapeutę.


Tykanie zegara w tle - to pewnie byłaś w tym pomieszczeniu na lewo od sekretariatu (gdzie pianino stoi) :) tam strasznie głośno pracuje.
Niejednokrotnie w poczekalni słyszałam jak przebiega czyjaś rozmowa i wnioskuję, że rzeczywiście trafiłam na chyba najlepszą terapeutkę w OIK.

Myślę, że się nie obraziła, ale nie wiem, czy będąc stabilną nie odeślą mnie do innego ośrodka. Dojrzewam do decyzji wykonania tel. i umówienia się.

I życzę powodzenia innym! :)
Wisława Szymborska - "W zatrzęsieniu"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
139
Dołączył(a)
09 lut 2009, 16:23
Lokalizacja
kraków

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez Gabcia81 12 cze 2009, 12:31
madseason napisał(a):jeśli ktoś ma namiary na osobę kompetentną i z nfz, proszę, wrzućcie tutaj. bardzo chciałabym już zostać przy jednym terapeucie/terapeutce...


ja chodzę na indywidualną na ul Śląską 5 do ośrodka i polecam terapeutkę Małgorzatę Posłuszny, bardzo fajna kobitka
tel do ośrodka 633-51-70, ja nie czekałam długo..nie wiem jaka teraz jest lista oczekujących ale warto zadzwonic i się zapytać :smile:
zaburzenia lękowo- depresyjne z somatyzacją- drugie podejście.... :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 sty 2008, 20:35
Lokalizacja
Kraków

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez madseason 12 cze 2009, 12:40
;) wyimaginowana, ja tam się bujałam po różnych pokojach, najgorsze te podziemne, jak w szpitalach z horrorów korytarze (a ja mam bujną wyobraźnię)..ale i na portierni się siedziało w miękkim fotelu.. a ile w poczekalni ciekawych przeżyć (kiedy tak siedzisz i unikasz wzroku innych osób i wszyscy tacy zestresowani i skuleni na swoich krzesełkach)...najśmieszniej pamiętam, jak kiedyś przyszłam elegancko ubrana i w makijażu bo potem zamierzałam iść do knajpy i ta pani psycholog pyta czy coś się zmieniło w moim życiu skoro jestem taka wystrojona a ja na to "nie, to tylko moje drugie ja przejęło kontrolę" a ona zamiast wziąć to jako żart tylko patrzyła nadal z kamienną twarzą, mein gott!

(co do monologu - jeśli jest on prowadzony przy choćby minimalnym poczuciu zrozumienia to ja mogę mówić. i chciałabym wspólnie z kimś dochodzić do jakiś wniosków i wreszcie rozwiązać pewne sprawy, i móc ruszyć z miejsca..)
ponawiam zatem pytanie - gdzie znaleźć jakiegoś, ahaha, jak to zabrzmi, 'normalnego' ;P terapeutę???

oo. dzięki gabcia!
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez mała defetystka 12 cze 2009, 15:50
ja chodziłąm na slaska ale nie chwale sobie juz tam nie bywam
Posty
253
Dołączył(a)
31 mar 2008, 19:45

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez madseason 12 cze 2009, 16:55
cóż, wygląda na to że ile osób tyle opinii. ale i tak tam spróbuję od przyszłego roku akademickiego (na wakacje wracam do swojego miasta, a jak mnie tam przyciśnie to mieszkam obok interwencji kryzysowej. to bardzo symptomatyczne;P), jeśli znów nie trafię na dobrą terapeutkę w Krakowie to chyba zwątpię...a same leki antydepresyjne nie wystarczą do poprawy życia. :roll:
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Re: KRAKÓW

przez Loris 13 cze 2009, 19:57
Wszystko już wiem milon odpowiedzi :lol: .
Loris
Offline

Re: KRAKÓW

Avatar użytkownika
przez Gabcia81 14 cze 2009, 08:57
madseason napisał(a):(co do monologu - jeśli jest on prowadzony przy choćby minimalnym poczuciu zrozumienia to ja mogę mówić. i chciałabym wspólnie z kimś dochodzić do jakiś wniosków i wreszcie rozwiązać pewne sprawy, i móc ruszyć z miejsca..)
ponawiam zatem pytanie - gdzie znaleźć jakiegoś, ahaha, jak to zabrzmi, 'normalnego' ;P terapeutę???

oo. dzięki gabcia!


ja nie umiem tak gadac i gadać...nienawidze jak musze prowadzic taki monolog...dlatego tez polecam śląska bo tam nie raz mi sie zdarzało przychodzic na terapie i mówic że nie wiem o czym mam mówic i było to przez terapeutke przyjmowane jako naturne...zaczynała sie pytac o rózne wydarzenia, emocje...i sam się człowiek potem rozkręca. i fajne jest to że jak mówie oczymś to ona wrzuca swoje komentarze, dopytuje i wiele sytuacji sie wtedy rozjaśnia :D
zaburzenia lękowo- depresyjne z somatyzacją- drugie podejście.... :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
08 sty 2008, 20:35
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do