NIE JESTEM ZA BARDZO PRZYWIĄZANA DO ŻYCIA

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 15:20
Happy Phantom napisał(a):And if I die today I'll be the happy phantom
And I'll go chassin' the nuns out in the yard
And I'll run naked through the streets without my mask on
And I will never need umbrellas in the rain
I'll wake up in strawberry fields every day
And the atrocities of school I can forgive
The happy phantom has no right to bitch


Nie wydaje Ci się, że w tym wszystkim, odrobinkę straciłaś jakiś poziom szczerości z innymi ludźmi, skryty za maskami?

Fajnie, że jesteś silna i nie rozczulasz się ''przed światem', też jestem takim 'wojownikiem'', ale z tego co piszesz,maski nosisz też przed ludźmi Ci najbliższymi.

Druga sprawa, że nie dawanie się emocjom, a nie pozwalanie sobie na ich odczuwanie to dwie różne sprawy. "Odwaga to nie jest nie bać się - odwaga, to wiedzieć że są rzeczy ważniejsze niż strach" jak napisała swego czasu Bethi. Jeśli nie pozwalasz sobie odczuwać, np. strachu, chociaż nie tylko - wtedy kończy się kiepsko. Możesz pozwolić sobie na odczuwanie całego wachlarza emocji i wątpliwości, ale nie przestajesz być wojowniczką, jeśli mimo to wiesz, co jest dla Ciebie ważniejsze.

Z całym wojowaniem i niezłomnością nie kłóci się też leczenie i pomoc sobie - to nie ma NIC wspólnego ze słabością.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez ana-banana 15 sie 2007, 09:59
Witaj Emilio!
Ja się czuję podobnie zawsze chciałam być perfekcjonistką ale to po jakimś czasie się na mnie zemściło. Praca na jakiś czas stała się moim życiem i nagle okazało się że nie ma nic istotnego poza nią, ale wtedy było dobrze. Potem się trochę zmieniło, głównie ludzie i tu trafiłam w błędne koło, już nie chce być najlepsza, chcę mieć swoje życie, ale praca, a raczej myślenie o niej nie chce mi dać spokoju. Wracam do domu i myślę co jeszcze mogłam zrobić lepiej itp. Najchętniej to uciekam w spanie bo wtedy przestaję myśleć, a przez to ciągle myślenie jestem na maxa wyczerpana.
Ty masz rodzinę może oni powinni wiedzieć to co tu napisałaś, myślę że mąż by Cię zrozumiał. Opowiedz mu o "swojej koleżance" która ma Twoje problemy i zobaczysz co się stanie.
Pozdrawiam.
żeby mi się chciało chcieć...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 sie 2007, 10:24
Lokalizacja
Wawka

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 sie 2007, 12:10
witaj Emilio ja też już 30 skończyłam 8) też chciałam sobie i całemu światu pokazać jaka to jestem idealna i niezastąpiona, teraz już wiem, że nie na tym życie polega teraz chce być po prostu szczęśliwa :D nic na siłę :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Fucking_Princess 15 sie 2007, 19:17
Może czasem warto powiedzieć o swoich uczuciach...
Ja mam coś takiego, że nie chcę o nich mówić za często bo wydaje mi się,że jestem tylko ciężarem i głowę wszystkim zawracam.
Jednak nie ma co droga Emilio zawsze udawać twardziela ;) Każdy ma gorsze dni, ludzie powinni zrozumieć że Ci źle i jak im na Tobie zależy, to na pewno pomogą..
Siedze sama w tej wieży bez dna.Tak niezwykle rzadko chce mi się śmiać...
Posty
20
Dołączył(a)
14 sie 2007, 22:23
Lokalizacja
gdańsk

przez EMILIA 16 sie 2007, 08:48
Wasze listy są wspaniałe, wiele mi uświadomiły , z niekturymi mogę się nie zgadzac ale dają do myślenia. Jak napisałam staram się nie pokazywać na zewnątrz tego co mnie męczy, rodzina ma myśleć , że jest ok no i niestety stało się. Moja córka "nakryłą mnie na forum" powiedziałam jej , że mam gorsze dni a ona w swojej chęci pomocy z butami weszła w moją prywatność. Nie mam jej tego za złe , chciała dobrze. nie chciałam przed wami zakładac maski, może to było naiwne i szybko zorientowała się , że ja to ja. Nie napisałam , że z prywatnością w mojej rodzinie też mam kłopoty :smile: Sami rozumiecie , że to był ostatni list.
EMI
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sie 2007, 12:06
Lokalizacja
ŚLĄSK

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 sie 2007, 13:25
Emilia bardzo mi przykro nie rezygnuje ustaw sobie hasło każdy ma prawo do prywatności a córka jesli chciała dobrze to powiedz jej aby uszanowała Twoje nowe hobby ;) Ty przecież nie czytasz jej pamiętników ani smsów prawda? Dobrze czy nie dobrze czytanie cudzych listów itp jest obrzydliwe i tyle, a Ty masz prawo mieć kawałek swojego świata tylko dla siebie. Zakładaj hasło przeloguj się, zmień Nick i wracaj do nas :)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Martusia 16 sie 2007, 14:14
EMILIA
Witam cieplutko.
Wiem, że ludziom bez zaburzeń trudno zrozumieć cierpiącą właśnie w taki sposób osobę. Dlatego warto udać się po pomoc do profesjonalisty.
Z pewnością jednak tu znajdziesz wsparcie i zrozumienie.
Pozdrawiam.
Ps: Nie jestes stara:)
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez Pstryk 16 sie 2007, 21:14
Witaj na forum!

EMILIA napisał(a):W praktyce okazuje się , że lepiej się dogaduje z młodymi niż rówieśnikami Smile

Cóż, ja mam tak samo, chociaż na odwrót. Wolę towarzystwo starszych osób z uwagi na ich doświadczenie życiowe i pewne zasady moralne, których brak u większości młodzieży. Wiek 39 lat jest jak najbardziej super :D
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paulilamot i 6 gości

Przeskocz do