NIE JESTEM ZA BARDZO PRZYWIĄZANA DO ŻYCIA

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

NIE JESTEM ZA BARDZO PRZYWIĄZANA DO ŻYCIA

przez EMILIA 13 sie 2007, 12:36
Jestem stosunkowo starą kobietą , biorąc pod uwagę problemy poruszane na forum , piszą głównie młodzi ludzie. Chciała bym wiedzieć czy są też ludzie w moim wieku (39). Tak naprawdę to pierwszy raz zdecydowałam się wziąść udział w rozmowie internetowej (nienawidze komputerów) i jestem trochę zagubiona. Dodajcie mi odwagi :smile:
EMI
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sie 2007, 12:06
Lokalizacja
ŚLĄSK

Avatar użytkownika
przez gusia 13 sie 2007, 13:47
Witaj na forum Emilio.
Jaka stara? Starsze osoby tu bywały(ją) ;)

Jesli Cię to pocieszy ja też już po 30 ;)

Mam nadzieję że będziesz się z Nami czuła dobrze.
Pozdrawiam ciepło.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez agapla 13 sie 2007, 16:19
Przestań z tą starością pełno tu ludzi po trzydziestce ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1167
Dołączył(a)
21 mar 2006, 22:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Dino 13 sie 2007, 16:57
Witaj ja mam 34 lata :D
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Misiunia 13 sie 2007, 17:42
Witaj Emilio!

Ja od miesiąca też już jestem po 30-tce.... :D
Pozdrawiam cieplutko!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

przez Goplaneczka 13 sie 2007, 19:43
Hej, witaj.
Skąd kompleksy na punkcie wieku? Tylko z wiekiem można nabyć dojrzałości i doświadczenia- a te są na forum bardzo w cenie.
Z punktu widzenia szczawia ;) ;) ;) ;) :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 13 sie 2007, 21:21
Witaj! Serdecznie i ciepło. A co do starości, to nic dodać nic ująć do posta Dżejem.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez tornados 13 sie 2007, 23:06
Witam. Wiek nie ma tu najmniejszego znaczenia. Ważne, że zdecydowałaś się coś zrobić ze swoim życiem. Życzę powodzenia.
"Ludzie pozostają samotni, ponieważ budują raczej ściany, a nie mosty"
John Newton
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
21 lip 2007, 22:38
Lokalizacja
Wrocław

przez EMILIA 14 sie 2007, 10:12
Dziękuje Wam bardzo za odpowiedzi, może z mojej wiadomości wynikało, że mam kompleks starości ale to właściwie nie do końca tak. W praktyce okazuje się , że lepiej się dogaduje z młodymi niż rówieśnikami :smile:
Napisałam bo , mimo wyleczenia wielu kompleksów , nadal mam często ochotę uciec na koniec świata SAMA!. może zapędziłam się w dążeniu do doskonałości ( niby życie powinno na tym polegać ale bez przesady) i po prostu jestem zmęczona, otoczona bandą dobrych znajomych i rodziny czuje że chciała bym żeby mnie zostawili w spokoju. Fakt, jak czytam o tym jak wielu ludzi na forum jest naprawde chorych a właściwie zdjagnozowanych , biorących leki , chodzących na terapie to wydaje mi się , że chyba z moimi problemami i podejżewana tylko przeze mnie depresją nie powinnam nikomu głowy zawracać. Ale czy to jest normalne , że mam czasem ochotę siąść w kącie i patrzeć w jeden punkt i niech nikt się mnie nie czepia! Wiecie, był taki film gdzie była kobieta umieszczona w takim pokoju bez klamek i obitymi ścianami i ja jej pozazdrościłam tego braku konieczności decydowania o czymkolwiek, tłumaczenia się z czegokolwiek....
EMI
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sie 2007, 12:06
Lokalizacja
ŚLĄSK

Avatar użytkownika
przez inez3 14 sie 2007, 12:18
EMILIA dązenie do doskonalosci, skad ja to znam... tez to mam i staram sie z tym walczyc, bo to jest okropnie meczace i tak na prawde do niczego nie prowadzi. pytanie, czy ta doskonaloscia chcesz cos komus udowodnic?? bo jesli tak, to zapedzilas sie w kozi rog...
nie mow, ze twoje problemy sa niczym w porownaniu z problemami innych osob. kazdego boli co innego i choc dla innej osoby wydaje sie to niczym. my nie oceniamy, my wspieramy i pozwalamy zauwazyc pewne rzeczy (mam nadzieje)
witaj na forum!!! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez EMILIA 14 sie 2007, 14:35
To chyba jest tak , że jestem za ambitna, niby nic spektakularnego nie osiągnęłam ale stałam się niewolnikiem własnej ambicji, sama nienawidzę jak się ktoś nade nmą użala, nienawidzę chorować jestem twardziel jak cholera, w pracy oram żeby udowodnić że jestem niezastąpiona, moje dziecko dostało się do bardzo dobrej szkoły, mój mąż nigdy nie odczuł , że mam problemy. Jak kiedyś mnie przyłapał na płaczu to wyglądał jakby ducha zobaczył , co się stało? nic , nie potrafiłam mu wytłumaczyć bo przecież ja uwielbiam robić zakupy , sprzątać , gotować i jestem pracocholikiem. Znajomi w zyciu nie wpadli by na to , że mam kłopoty bo przecież mam dobrą pracę męża dobrego , udane (fajne określenie) dziecko, jestem zdrowa (fizycznie) a więc nie mam "przydziału" na depresję. ( Co innego jak by mnie mąż bił , dziecko w poprawczaku i utrzymanie z opieki to wtedy tak, to by było zrozumiałe). Kiedyś próbowałam powiedzieć koleżance , że coś jest nie tak to okazało się , że zaczęłamnie wypytywac o stosunki mężem o pracę , chcąc mi pomóc na siłe próbowała doszukac się obiektywnych przyczyn a więc dałam spokój bo wiedziałam , że to jest we mnie.
EMI
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sie 2007, 12:06
Lokalizacja
ŚLĄSK

Avatar użytkownika
przez Twilight 14 sie 2007, 15:20
Happy Phantom napisał(a):And if I die today I'll be the happy phantom
And I'll go chassin' the nuns out in the yard
And I'll run naked through the streets without my mask on
And I will never need umbrellas in the rain
I'll wake up in strawberry fields every day
And the atrocities of school I can forgive
The happy phantom has no right to bitch


Nie wydaje Ci się, że w tym wszystkim, odrobinkę straciłaś jakiś poziom szczerości z innymi ludźmi, skryty za maskami?

Fajnie, że jesteś silna i nie rozczulasz się ''przed światem', też jestem takim 'wojownikiem'', ale z tego co piszesz,maski nosisz też przed ludźmi Ci najbliższymi.

Druga sprawa, że nie dawanie się emocjom, a nie pozwalanie sobie na ich odczuwanie to dwie różne sprawy. "Odwaga to nie jest nie bać się - odwaga, to wiedzieć że są rzeczy ważniejsze niż strach" jak napisała swego czasu Bethi. Jeśli nie pozwalasz sobie odczuwać, np. strachu, chociaż nie tylko - wtedy kończy się kiepsko. Możesz pozwolić sobie na odczuwanie całego wachlarza emocji i wątpliwości, ale nie przestajesz być wojowniczką, jeśli mimo to wiesz, co jest dla Ciebie ważniejsze.

Z całym wojowaniem i niezłomnością nie kłóci się też leczenie i pomoc sobie - to nie ma NIC wspólnego ze słabością.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez ana-banana 15 sie 2007, 09:59
Witaj Emilio!
Ja się czuję podobnie zawsze chciałam być perfekcjonistką ale to po jakimś czasie się na mnie zemściło. Praca na jakiś czas stała się moim życiem i nagle okazało się że nie ma nic istotnego poza nią, ale wtedy było dobrze. Potem się trochę zmieniło, głównie ludzie i tu trafiłam w błędne koło, już nie chce być najlepsza, chcę mieć swoje życie, ale praca, a raczej myślenie o niej nie chce mi dać spokoju. Wracam do domu i myślę co jeszcze mogłam zrobić lepiej itp. Najchętniej to uciekam w spanie bo wtedy przestaję myśleć, a przez to ciągle myślenie jestem na maxa wyczerpana.
Ty masz rodzinę może oni powinni wiedzieć to co tu napisałaś, myślę że mąż by Cię zrozumiał. Opowiedz mu o "swojej koleżance" która ma Twoje problemy i zobaczysz co się stanie.
Pozdrawiam.
żeby mi się chciało chcieć...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
11 sie 2007, 10:24
Lokalizacja
Wawka

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 15 sie 2007, 12:10
witaj Emilio ja też już 30 skończyłam 8) też chciałam sobie i całemu światu pokazać jaka to jestem idealna i niezastąpiona, teraz już wiem, że nie na tym życie polega teraz chce być po prostu szczęśliwa :D nic na siłę :smile:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do