Witam wszystkich zyjących z depresją

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez Student20 06 sie 2007, 17:06
Twilight to nie takie proste... Mam w domu swoje obowiązki, szczególnie, że są wakacje, na które absolutnie nie mam ani siły, ani ochoty. Matka sie drze, że sobie wymówek szukam, że to nie hotel itd...
HORYZONT TONIE W MROKU
NADCHODZI PIĘKNY KONIEC
ZABRAKŁO SŁÓW...
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
05 sie 2007, 14:44
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 06 sie 2007, 17:34
Twilight, napisałeś " TO TYLKO ZWYKŁA CHOROBA" a ja tak sie wstydzę swojej bezradności i niemocy. Nie jestem sobą i to mnie tak przeraża. Przestałam wierzyć w drugiego człowieka a to przeraża mnie jeszcze bardziej.
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Avatar użytkownika
przez Twilight 06 sie 2007, 17:46
Daria, to kwestia ''świadomości społecznej''. Kiedyś podobny wstyd odczuwali chorzy na raka, później na AIDS, wiem, że to łatwo napisaś, trudniej zrobić ale... Uświadom sobie, że nie ma się czego wstydzić, albo udawać, że się jest zdrowym. Tylko leczenie i świadomość, że to zwykła choroba, z której się całkiem leczy.

Student. Powtórzę się, wiem,że to nic łatwego, (z autopsji) ale może powinieneś zrobić porządek ze swoim życiem, zamiast być trochę dziewicą, a trochę w ciąży? (no może z tą dziewicą i ciążą to nie z autopsji ;) ) Czytałem o Twoich stosunkach domowych, jak ulżyło ci po wyprowadzce, ale z tego co piszesz, do końca tej pępowiny nie przeciąłeś. Po cholerę przyjeżdżasz do miejsca, w którym czujesz się źle? Dla świętego spokoju?

Jeśli to kwestia utrzymania, możesz sam sie utrzymać - możliwości jest multum. Może to brzmi dla Ciebie egzotycznie, ale jeśli tylko chcesz, to bez heroicznych poświęceń i cudów jesteś w stanie. Zamiast jechać do domu na lato, można ruszyć tyłek i na te kilka miechów wyjechać za granicę (wymagania - dowód osobisty i naprawdę grosze, jeśli autobusem, albo odrobinę więcej, jeśli ktoś preferuje wygodę i samolot...) - w 3 miesiące zarobisz na kolejny rok utrzymania i jeszcze Ci zostanie. W kolejne wakacje możesz wyjechać znowu. W kraju też można zarobić, a nawet zarabiać cały rok, tyle, że to już wymaga odrobinę fantazji. Sam wyprowadziłem się tuż po skończeniu 18 lat, ściślej, półtora miesiąca po - zarabiając przez ten czas na 1 miech wynajęcia mieszkania, życia, depozyt i odrobinę oszczędności początkowych. (chodząc wtedy do szkoły, bo akurat urodziny mam w maju, w wyprowadziłem się z początkiem lipca)

W żadnym wypadku, nikt ani nic nigdy nie zmusza Cię do życia wbrew sobie, wszystko kwestia odrobiny niezbędnej odwagi, aby zacząć.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Student20 06 sie 2007, 18:00
Święte słowa. Dlatego podjąłem prace doradcy finansowego nie wymagającą ode mnie poświęcania 8 godzin dziennie pracy, a raptem kilkudziesięciu minut. Pozatym lubie to robić i znam sie na tym. Myślę, że do domu jeżdżę, bo mam poczucie, że rodzina to rodzina. W dodatku tam też mam jakiś znajomych, przyjaciela, no i poza matką innych członków rodziny, którzy nic mi złego nie zrobili... Jakoś to pogodzę. Dzięki!
HORYZONT TONIE W MROKU
NADCHODZI PIĘKNY KONIEC
ZABRAKŁO SŁÓW...
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
05 sie 2007, 14:44
Lokalizacja
Katowice

przez arecs 07 sie 2007, 18:45
inez3:
Od jakiegoś czasu jak już pisałem jestem na dobrej drodze i robie to co chce a nie to co musze( w miare oczywiście realiów naszego ziemskiego życia). Ciągle jednak moje Superego jest jednak dużo silniejsze od Id.
Student20:
Nie przejmuj się rodziną. Ja przez ok rok w ogóle nie kontakowałem się z rodzicami ( podążając za swoją prawdziwą potrzebą ) i jakoś to przeżyli, a i sami zrozumieli wiecej, niż tylko moje słowa , że skoro nie odwiedzam ich to jednak 'naprawdę' mam problemy zdrow a nie 'lenia'.
Teraz sam czasami do nich jeżdże ( jak czuje, że mam ochotę , nigdy jak powinien - nawet jeśli są to 'swięte' Swięta. ) i jest w ok w tym temacie.
Wsłuchaj sie w siebie- eliminuj 'powinien' , 'muszę' , nie wolno/
Przynajmniej u mnie to działa.
Pozdrawiam
ArekS
P.S A jaka to praca że można jako doradca przez kilkadziesiąt minut odwalić etat. Wyślij nazwe na prv to też się zgłosze ;-)
Bądź najlepszym przyjacielem samego siebie, zawsze
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
02 sie 2007, 19:59
Lokalizacja
Grodzisk Mazowiecki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do