Jestem nowa,chciałam sie wydagac....

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Jestem nowa,chciałam sie wydagac....

Avatar użytkownika
przez Misiunia 29 lip 2007, 16:08
Cześc wszyskim!Od jakiegoś czasu czytam wasze forum i wydaje mi się,że mnie to równiez dotyczy.Nigdy nie byłam u psychiatry,ani u psychologa,nie brałam żadnych leków,ale myslę że chyba będę musiała się udac do specjalisty.Moja zmora to hipochondria.W swoim życiu "chorowałam" juz chyba na wszystkie możliwe choroby.Wmawiałam sobie SM,guza mózgu,a raka to już chyba miałam wszystkiego.Najmniejsza dolegliwośc sprawia,że jestem przerażona i wydaje mi się,że umieram.Najgorsze jest jednak to,że oprócz tych wyimaginowanych chorób naprawdę często choruję (przeziębienia,infekcje bakteryjne,grzybicze).Lekarze twierdzą,że większośc tych chorób ma podłoże psychosomatyczne.Ciężko mi w to uwierzyc...Czy naprawdę stres może sprawic,że dostaję np. zapalenia gardła?Od kilku lat mam problemy z żołądkiem i jelitami.Miałam 2 gastroskopie,które wykazały ogniska zapalne dwunastnicy i żołądka,oraz refluks.Lekarz stwierdził,że to również na tle nerwowym i przypisał mi oprócz leków na żołądek Sulpiryd.Przestałam go brac bo czułam sie po nim fatalnie...Właściwie to brzuch mnie boli bez przerwy i ciągle latam do wc.Oczywiście znowu wydaje mi się że to jakaś straszna choroba jak Crohn czy rak jelita...Nie moge normalnie funkcjonowac,ciągle szukam chorób w internecie i dopasowuje do nich swoje objawy...schudłam juz 8 kilo.Wieczorem nie mogę zasnąc,bo zastanawiam się jak będę się czuła jutro...jestem ciągle zmęczona i chce mi się płakac.Boję się,że umrę...A przecież mam świetnego chłopaka,super pracę i przyjaciół na których mogę zawsze liczyc...boję się,że to wszystko stracę...nie wiem co robic...koszmar :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez Twilight 29 lip 2007, 17:42
Stres może powodować, że obniżasz sobie odporność ogólną, lub nawet na wybrane schorzenia, ot przykład z tym gardłem. Wszystkie te ''wmawianie'' chorób jakieś podstawy ma, dobrze, że już sobie zdajesz sprawę, że to wymysł. Nic się nie bierze z powietrza i dotarcie z lekarzem do źródeł Twoich chorobowych obaw - tego Ci zapewne trzeba, no i dobrego słowa.

Witamy!

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Pstryk 29 lip 2007, 17:53
Witaj na forum Misiuniu.
Podpisuję się pod słowami Twilight.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez inez3 30 lip 2007, 08:23
Misiunia welcome!!! tak jak wyzej. nasza glowa potrafi dzialac "cuda"... jestesmy w stanie wywolac u siebie wiele schorzen pod wplywem stresu. wybierz sie do psychologa lub psychiatry i zacznij sobie pomagac, bo jak sama piszesz masz przyjaciol, faceta i warto z tego wszystkiego korzystac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez Goplaneczka 30 lip 2007, 09:36
Mi mamusia zawsze powtarzała, że ucieczka w chorobę problemów nie rozwiąże. W Twoim przypadku, Misuniu, faktycznie czas iśc do lekarza. Istnieje przyczyna Twoich problemów-prawdopodobnie znajduje się ona gdzieś na dnie Twojej podświadomości. Nasza głowa to potęga...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Misiunia 02 sie 2007, 18:55
Jak już pisałam nigdy nie byłam u specjalisty.Moja sytuacja jest o tyle trudna,że mieszkam za granicą.Mogłabym skorzystac z pomocy angielskiego psychologa ale myślę,że mój angielski nie jest na tyle dobry żeby dokładnie,na luzie i bez żadnych problemów wyrzucic z siebie co mi leży na sercu.W Polsce jestem 2,3 razy w roku a to chyba za mało żeby psychoterapia dała jakiś efekt.To samo z psychiatrą...Jadę do Polski we wrześniu na 3 tygodnie i myślę o tym żeby udac sie do specjalisty.Tylko nie wiem gdzie lepiej w moim przypadku:psycholog czy psychiatra,co radzicie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
29 lip 2007, 12:19
Lokalizacja
UK

przez Pstryk 02 sie 2007, 19:49
Misiunia napisał(a):Tylko nie wiem gdzie lepiej w moim przypadku:psycholog czy psychiatra,co radzicie?

Na początek polecam psychologa. A co do dogadania się w obcym języku: przynajmniej spróbuj! Dla własnego dobra!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 02 sie 2007, 22:05
Chwileńkę, ja też tak kiedyś myślałem. Jeśli masz już wyrobiony NI (National Insurance number) to u lekarza pierwszego kontaktu możesz poprosić o skierowanie do psychologa i powiedzieć, że chciałabyś, aby terapię przeprowadzał Ci Polak. (ja jakoś nie wyobrażam sobie terapii po angielsku, nawet nie ze względu na bariery językowe, ale... Jakoś wyrażać takie rzeczy chyba również nie czuję się na siłach w innym języku niż własny) To akurat całkiem normalne, że każdy woli terapię w swoim języku.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Pstryk 04 sie 2007, 15:49
Twilight napisał(a):u lekarza pierwszego kontaktu możesz poprosić o skierowanie do psychologa i powiedzieć, że chciałabyś, aby terapię przeprowadzał Ci Polak.

No i widzisz Misiunia! Nie ma mocnych. Tu zawsze znajdziesz to, czego szukasz :P
No to do dzieła Słońce!
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do