witam wszystkich.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam wszystkich.

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 23 lip 2007, 15:11
mam na imię Mika, mam 17 lat. niedawno stwierdzono u mnie depresję. opowiem wam krótko o sobie. od kiedy tylko pamiętam mój ojciec pił i bił moją matkę. od urodzenia musiałyśmy z mamą i siostrą przed nim uciekać. kiedy miałam 8 lat rodzice się rozwiedli. kiedy miałam 12 lat moja ukochana wówczas 20 letnia siostra popełniła samobójstwo. kiedy miałam 14 lat mój ojciec zachlał sie na śmierć. w zeszłym roku miałam pierwszy epizod depresji, brałam wtedy asentrę, ale niedługo po rozpoczęciu leczenia zaczęło się poprawiać więc ją odstawiłam i zaprzestałam terapię. teraz od 4 miesięcy mam ciągłe myśli samobójcze, kaleczę się. nie mogę spać, jeść, nie potrafię się cieszyć. postanowiłam iść do psychologa. trafiłam do przecudownej Basi. ona skierowałam mnie do psychiatry. ona stwierdziła mi depresję i powiedziała, że jestem niebezpieczna dla siebie i powinnam iść do szpitala. nie zgodziłam się. przepisała mi depakin chromo 300 i zoloft. nie mam wiary. nie chcę żyć. ale jeszcze gdzieś tli się resztka nadziei... mam przyjaciół, nienawidzę siebie za to, że nie mam siły, walczyć dla nich. jest jeszcze muzyka, którą kocham ponad wszystko. ale ona już nie napawa mnie optymizmem, nie tłumaczy, że trzeba walczyć. słucham tylko dla zabicia nudy... czuję się nieobecna... czuję się pusta... każdy dzień jest taki sam... mam ludzi, którzy mnie kochają, ale jednocześnie czuję sie cholernie samotna... nie mam siły, nie mam wiary... codziennie siebie pytam po co tu jeszcze jestem...
dziękuję tym, którzy mnie wysłuchali.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

przez suavemente_besame 23 lip 2007, 15:25
masz przyjaciół ... ciesz się i walcz.
ja nie mam przyjaciół nie mam miłości i nie mam dla kogo walczyć.
Dla samej siebie? pięknie brzmi,ale ja nie widze już celu w życiu. od dziecka żyje dla innych,potrzebuje ich aby oddychać. \
Cieżke masz życie,ale wiem co czujesz... podobne rzeczy przechodziłam... można powiedzieć że przechodze nadal. Mam 18 lat i wiem jak się czujesz. W tym wieku powinnyśmy być radosne i pełne życia. Cieszyć się dniem i bawić się. Jednak jedyne co robie to siedze zamknięta w pokoju,mam pustke w sercu oraz bół i strach przed ludźmi.
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 23 lip 2007, 15:44
ja zmuszam siebie, żeby wychodzić. albo raczej mnie zmuszają. najchętniej leżałabym cały dzień w łóżku wpatrzona w ścianę i próbowała odganiać myśli. masz absolutną rację. w tym wieku powinnyśmy być radosne i pełne zycia. ale nie jesteśmy...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez dominika75 23 lip 2007, 15:47
dziewczyny wiem , że jest wam ciężko. Chcialabym jakoś pomoc. Też ze mnie depresyjny typ i lękowiec. Ale staram się iść przez źycie, mimo wszystko, pod wiatr. Cholerne to źycie, ale chce mi sie o nie walczyć. Kuźwa czasem nie wiem nawet dlaczego i po co, ale odejść było by mi żal.
Nie poddawajcie się, proszę.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

przez suavemente_besame 23 lip 2007, 17:48
ale na swiecie nie zyje sie dla samego siebie,zyje sie dla innych. po to tez zaklada sie rodzine i oddaje sie macierzynstwu ... zyjemy dla ludzi. i z ludzmi zyjemy. co zrobic kiedy ci ludzie cie nie chca?
lovefoxxx ciebie chociaz ma kto wyciagac z domu,mnie nie ma nikt :(
jedyna przyjaciolka ktora mialam odeszla... przestala sie dozywac.
ma chlopaka,jest na zaboj zakochana.... wszystko super ale... moj humor ja dobija i woli druga kolezanke z ktoa moze poszalec.... life is brutal.
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 23 lip 2007, 19:14
prawdziwy przyjaciel przychodzi wtedy, gdy inni wychodzą.

na zaangażowanie moich przyjaciół musiałam sobie zapracować. oni pokazali mi zainteresowanie kiedy chodziłam zaryczana po szkole, a ja potrafiłam przybiegać do nich o 4 nad ranem kiedy mnie potrzebowali.
wiem, jak trudno być samemu.
pomyśl, że może pierw sama musisz coś dać, żeby inni zechcieli coś dać Tobie. spróbuj się otworzyć na świat. wiem, że to takie gadanie, że to jest bardzo trudne, ale może warto spróbować? ja sama jestem bardzo zamknięta, nieśmiała. ale czasem trzeba się zmusić do otwartości. chociaż próby otwartości.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 23 lip 2007, 20:46
na pewno nie przyznam racji słowom z Biblii...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

przez suavemente_besame 24 lip 2007, 09:41
wczoraj moja mama zrobila mi awanture...
powiedziala ze mam zyc dla ludzi,mam zyc dla niej ,a nie dla samej siebie...
wiec co jest prawda a co falszem :?: :!:
suavemente_besame
Offline

Avatar użytkownika
przez WERCIA 24 lip 2007, 11:55
czesc Mika.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 25 lip 2007, 10:01
dżejem napisał(a):Trzeba dużo czasu, by po takich słowach od matki pomysleć sobie: "Ale pieprzy bez sensu!"

dla mnie to co mówi moja matka jest święte. wogóle cokolwiek człowiek o mnie nie powie to zawsze ma rację. psycholog mówi, że to dlatego, że nie wiem jaka jestem. nie znam siebie. dlatego wierzę we wszystko co o mnie powiedzą. dziwi mnie tylko dlaczego nie uwierzę w te miłe, dobre rzeczy, które dosyć rzadko, ale jednak czasem słyszę. mi też mówią, żebym żyła dla innych. tylko, że ja niepotrafię, niestety. chyba jeszcze trudniejsze jest życie dla siebie. no bo po co mam żyć dla czegoś złego, negatywnego? sama dla siebie jestem najmniejszą wartością. wielką pustką i zbiorem egoizmu, który się przejawia we wszystkim co robię.

(rzygam jak nienormalna wszystkim co jem po tym jebanym leku na chorych na podaczkę. na ulotce nawet wzmianki nie ma o leczeniu deprechy...)
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 25 lip 2007, 19:09
dokładnie. depakine chromo 300.

gdybym widziała u siebie jakieś pozytywne cechy nie mówiłabym tak. mój główny problem jest taki, że choć bardzo się staram to nie widzę. ja od dzieciństwa byłam obwiniana za całe zło. bo to akurat tak wyszło, że to, że się urodziłam spowodowało falę nieszczęść. od dawna wszyscy mi powtarzali, że 'kiedy się urodziłaś ojciec zaczął bardziej pić', 'gdybyś się ne urodziła byłoby inaczej' itd.
nie widzę u siebie ani jednej dobrej cechy.
ja nie wiem jak bym chciała, żeby mnie traktowano.
cholernie się pogubiłam.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Twilight 25 lip 2007, 19:19
Lovefoxxx, nie potraktuj tego jako mądrzenie sie, czy coś takiego, ale z tego co piszesz, odnoszę wrażenie, że z bardzo wielu rzeczy niedobrych dla Ciebie, których sie trzymasz, zdajesz sie JUŻ doskonale sprawę.

Siedzisz w nich z przekory? Nie sądzę. IMO pancerz stworzony przez lata, może wydawać sie ''wygodny'', nawet jeśli kłuje, drapie i kaleczy, bo nie wiadomo,co będzie jak go zdejmiemy, wystawmy się na słońce, wiatr, deszcz i otwartą przestrzeń.

Oczywiście, nie znam Cię osobiście, mogę się mylić, to tylko moje zdanie na podstawie kilku postów. Ale uważam, że świadomość pewnych rzeczy, to pierwszy znak, że jest/zaczyna sie być gotowym na zrobienie czegoś z nimi. Na przykład porządku.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 25 lip 2007, 19:25
Twilight, chodzę na terapię.
nie wiem. być może masz rację.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:27 pm ]
Twilight napisał(a):Siedzisz w nich z przekory? Nie sądzę. IMO pancerz stworzony przez lata, może wydawać sie ''wygodny'', nawet jeśli kłuje, drapie i kaleczy, bo nie wiadomo,co będzie jak go zdejmiemy, wystawmy się na słońce, wiatr, deszcz i otwartą przestrzeń.
Pozdrawiam

hm. w sumie to coś mądrego. w sumie chyba coś w tym jest.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 11:38
dżejem, a czym mogą być spowodowane takie coś, nie wiem jak to nazywać dlatego daję przykład: poszłam dzisiaj do mojej szkoły po zaświadczenie potrzebne mojej mamie, że tam się ucze i nie byłam w stanie nic powiedzieć, po co przyszłam jak się nazywam, nic. oczywiście wybiegłam i zaczełam beczeć. tak samo mam, jak mam kupić coś. dlatego zawsze chodzę na samoobsługowych. to samo jest w szkole, jak mam coś przeczytać, albo powiedzieć. nawet w domu tak sie zdarza. każdego dnia mam taki problem i to nie od dzisiaj...
następny problem to sikanie co pół godziny. jak mam wyjść z domu potrafię wracać się dziesięć razy, bo tak strasznie mi się chce, ale nie nic nie nie leci. byłam niedawno na wszystkich badaniach, bo myślałam, że jestem chora, ale z organizmem wszystko ok... moi przyjaciele sie już przyzwyczaili, że nie mogę chodzić w miejsca gdzie nie ma kibla. to mi sie zaczęło kiedy poszłam do nowej szkoły, ale teraz się zdecydowanie nasiliło.
kolejny problem to jedzenie... nie mogę jeść, cofa mnie automatycznie. jedyne co jeszcze potrafię to wasa z masłem albo sam makaron.
dodatkowo strasznie mi się trzęsą ręce. czasami nie mogę nic zrobić...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do