Witam jestem Wojtek i mam nawrót... (a niech to)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez sneer 21 lip 2007, 08:44
Cholera, jest gorzej. Pocę sie w nocy, śpię bardzo mało... chyba bez chemii się nie obejdzie. Sama terapia już chyba nic tu nie da. Zresztą sytuacja domowa wydaje się nie do rozwiązania... Straszny czas dla mnie nastał. Boję się czy długo to wytrzymam. Nie wiem co robić, jest sobota rano, lekarzy nie ma, dopiero w poniedziałek. Kończę 3 tygodniowy urlop, podczas którego zupełnie nie odpocząłem. Nie wiem jak pójdę w poniedziałek do pracy. Chyba wezmę zwolnienie. A leki też zaczynają działać po kilku tygodniach. Przeraża mnie to. Znów to samo. ech....... ciężko........

pozdrawiam!

Wojtek

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:58 pm ]
Z każdym dniem gorzej. Czekam na działanie leku. Terapia pomaga na razie tylko chwilowo. Z powodu wyjazdu terapeuty przerwa w terapii na 2 tygodnie. To wieczność. Tracę siły z dnia na dzień.

Jeszcze się trzymam jakoś.

Wróciłem do pracy. Ledwo mogę wysiedzieć. Na razie 3 dni. Mogę iść na zwolnienie, ale wiem, że jak się walnę w domu na wyro to już tam zostanę na dłużej. I tak pewnie mnie to czeka.

Trzymajcie się wszyscy.

Kurcze jeszcze 2 miesiące temu świat był inny. To przyszło tak nagle. Aż trudno uwierzyć.

Smutno mi wciąż. Chcę płakać i nie mogę.

39 lat, facet - jak dziecko...

ech...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
13 lip 2007, 17:45
Lokalizacja
Mazury

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do