pobędę tu chwilę...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

pobędę tu chwilę...

przez phylosibe 19 cze 2007, 18:14
Tak, znalazłam forum, poczytałam i piszę...Co dzień jest gorzej, ciemniej i smutniej, o ile może być jeszcze smutniej, nie mam siły na nic, nie chcę nic, nic nie cieszy, najchętniej uciekłabym przed ludźmi i światem przed siebie. Obecnie jestem na L4 od 01.06, nie mogę nawet myśleć o powrocie do pracy, przeraża mnie. Najgorzej jest rano, łzy same sobie płyną a ja sobie siedzę, najlepiej siedzieć przy zasłoniętych oknach tak w bezruchu, czasami coś robię, coś mówię-wszystko bez sensu, jedyna myśl to, że się do niczego nie nadaję, po co komu taki ktoś jak ja. Mąż mówi żebym się wzięła w garść, coś zrobiła, że mam się uśmiechać...Nie mam siły i wcale nie chcę. Jesm po wizytach u psychiatry, pan lekarz uprzejmie wysłuchał ale ja nie mogłam zbyt wiele powiedzieć, po co? Dostałam Cital ale nic nie jest lepsze, co dzień gorzej i źle, zwiększył mi dawkę i dalej nic, wielkie nic. boję się czegoś, coś przeraża a ja nawet nie rozumiem co, nie wiem co będzie dalej, czy coś będzie dalej...Nawet prosta decyzja jest dla mnie wielką zagadką. To tyle.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 cze 2007, 17:58

Avatar użytkownika
przez maiev 19 cze 2007, 20:48
Witaj phylosibe :smile: przebywaj tyle ile ci potrzeba. :)

phylosibe napisał(a):Dostałam Cital ale nic nie jest lepsze, co dzień gorzej i źle, zwiększył mi dawkę i dalej nic, wielkie nic

może poproś o zmianę leku. Czasem lekarz nie trafia tak od razu. Jeśli ten nic nie pomaga, może czas spróbować z czymś innym. Wybór jest wielki.
phylosibe napisał(a):nie mogłam zbyt wiele powiedzieć, po co?

ale chyba właśnie trzeba mówić i trzeba być szczerym żeby mogli pomóc. Zresztą od tego są żeby wysłuchać i doradzić. ;)
trzymaj się i walcz o siebie i o swoje życie. Chcesz walczyć, prawda??
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez blackwitch 19 cze 2007, 23:08
Wez sie w garsc! Wiem ze prosto mowic i trudniej zrobic, ale taka abnegacja do niczego nie doprowadzi! Wybierz sie do psychologa, który moze wiecej z cebie wyciagnac niz ci sie wydaje. To moze pomóc. Ja zaliczyłam taki spadek w styczniu, tez l4 siedzenie w chacie itp. No i jakos sie zmusiłam zeby wyjsc. Codziennie pod prysznicem płacz. Ale pozniej juz z dnia na dzien było coraz lepiej. Cos ci dolega, wiec postaraj sie znalezc przyczyne. Odpuszczaie jest bez sensu- nie dosc ze meczysz sie tak samo, albo i bardziej, to jeszcze nie zmierzasz w żadnym kierunku. Jak masz ochote pisz na priva. I głowa do góry. Wszystko w krótce bedzie juz wygladac duzo lepiej. Tak to już w zyciu sie układa:) Pozdrawiam ciepło!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
107
Dołączył(a)
21 lis 2006, 22:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez phylosibe 19 cze 2007, 23:17
z psychologiem gadałam wiele razy, nie pomogło. Radzą mi iść do szpitala ale ja się boję, szpital źle mi się kojarzy...coraz częściej myślę o skończeniu tego żałosnego spektaklu Życie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 cze 2007, 17:58

Avatar użytkownika
przez inez3 20 cze 2007, 11:55
phylosibe witaj, tak jak poprzednicy, czasami szukanie leku zajmuje troche czasu, idz i powiedz jak sie czujesz to zapewne zmieni lek. i rozmawiaj, chociazby na forum. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

przez mariola3001 20 cze 2007, 19:28
:lol:
hej teraz masz nie ciekawy obraz swiata ale wiedz na 100 %to mine i nie poddawaj sie.wszyscy miewamy lub mielismy takie stany z ktorych wydawalo sie ze nie ma wyjscia a jednak przetrwalismy i jest czasami lepiej a czasami gozej.pomysl sobie ze zycie jest piekne wiec warto o nie walczyc.....
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

przez phylosibe 20 cze 2007, 20:16
dzięki, że się odezwaliście, mam złe dni, smutne i do d... jutro idę do lekarza...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 cze 2007, 17:58

przez Pstryk 20 cze 2007, 20:39
Hej Phylosibe, witaj :D
Wielka czarna chmura burzowa zawisła nad Twoją głową zasłaniając wszystko. Ale nie martw się. Da się ją przegonić i znowu zaświeci słońce.

phylosibe napisał(a):do niczego nie nadaję, po co komu taki ktoś jak ja


Po co? Żebyś pomagała takim jak my :D
A mąż jest chyba nie poważny. To on powinien zająć się teraz Tobą! A może tak terapia? Zmiana lekarza? Pomyśl o tym poważnie bo jak sama widzisz to się dzieje naprawdę i sama nie dasz rady. Lekarz dobry to taki, który będzie wobec Ciebie wyrozumiały i będzie cierpliwie czekać, aż znajdziesz słowa. Takie choroby nie załatwia się w ciągu dwóch dni. I Tobie życzę dużo wyrozumiałości i cierpliwości dla siebie samej! Walcz walcz walcz. Jest po co.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do