No to ja może też opowiem swoją historię

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

No to ja może też opowiem swoją historię

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 14 cze 2007, 16:50
Mam już depresje od 4 lat, a wszystko zaczęło się tak
Ja ma depresje, ale okazuje się,że ten mój stan, nieufność wobec ludzi to przez to,że jestem DDA i zostałam jeszcze odrzucona przez bliską mi osobę..
A o to historiia, po maturze, szczęśliwa,że mogę zacząć nowe życie
na pierwszym roku studiów, nowi znajomi, imprezki, nawet szkoła mi się podobała, było super, poprostu super, marzenia, chęć studiowania drugiego kierunku, bo na administracji dobrze sobie radziłam i czułam się na siłach,że dam rade jeszcze jeden, ale po roku to gdzieś pryskło, zaczęłam bać się egzaminów, zaczęłam bać się, że i tak nie jestem przebojowa i pewna siebie to po co te studia i tak nie znajde pracy, otoczył mnie przeraźliwy lęk, potem jeszcze dałam sobie wmówić mojej ex przyjaciółce,że ją zostawiłam,że jestem samolubna, ona robiła mi wszystko na złość,żeby jak najbardziej skrzywdzić mnie emocjonalnie, a ja głupia starałam się nie zmarnować wieloletniej przyjażni i robiłam co mogłam, czasem się wkurzałam i też ją olewałam, bo miałam już dość, ciągle coś źle jej zdaniem robiłam, ciągle jej było z mojego powodu przykro i do dzisiaj dręczą mnie wyrzuty sumienia,że zrobiłam coś źle, że może naprawde ją skrzywdziłam,że może nie świadomie..Ale co zrobiłybyście na moim miejscu, tylko szczerze, gdybyście miały marzenia, nowych znajomych, byłybyście zakochane..Jak jeżdziłam co drugi tydzień do domu, bo wolałam zostać w akademiku na weekend i żeby Damian do mnie przyjechał, to ona miała do mnie pretensje, czemu jej nie załatwie wejściówki(a mogłam jedną osobę przenocować, to kogo miałam wybrać ją czy swoją miłość, tu chyba nie trzeba odpowiadać? a nawet jakbym załatwiła 2 wejścióki, bo ze 2 razy tak robiłam , poprostu prosiłam kogoś,żeby napisał podanie na Nią, to nie wiem czy była zadowolona, głównie chodziło chyba o to zeby się spotkała z kolegą, którego poznała przez internet(choć miała chłopaka), po 3 miesiącach studiów, w grudniu przed świetami dostałam od niej list w stylu,ze się na mnie zawiodała,że pojechałam do większego miasta i o niej zapomniałam,ze się zmieniłam , że ona czuje się jak ta szara myszka, ja się bawie, a ona praca, dom, praca, dom,że jest jej przykro,że wysłała kartkę na święta moim rodzicom, bo z nimi się nie kłóciła, a jednak zna ich kupe lat,że jeśli pamiętam gdzie mieszka, to mogę przyjść na weekend, pogadamy, może coś się jeszcze da uratować, ja płakałam po tym liście jak głupia, dziewczyny nie mogły mnie uspokoić..przyjechałam, nasłuchałam się, ale zależałao mi na niej i chciałam to naprawić, ona mi mówiła,że pościągała moje zdjęcia, z albumu powyciągała i chciała podrzeć..święta spedziłayśmy miło jednak po szczerej rozmowie, na sylwestera jednak ona pojechała gdzieś do najomych swojego chłopaka..ja jej to wybaczyłam, bo miała prawo..choć nigdy nie spędziłyśmy go wcześniej osobno, potem po nowym roku ja kupiłam sobie karte do automatu telefonicznego i dzwoniłam do niej jak tylko miałam chwilę, już myśłałam ,że jest między nami dobrze, ja dawałam z siebie wszystko, ale to nie było to, czułam,że ona cały czas mimo wszystko mnie jakoś odtrąca i naprawde nie wiem co znowu robiłam źle.. może nic tylko ona była zazdrosna..Dlaczego tak jest,że traci się najbliższą osobę, przez zazdrość, przecież to że miałam nowe kolezanki, dobre koleżanki, to nie znaczy,że jej już nie kochałam? i tak zmarnowałam czas, najlepszy okrez w życiu na pogrążaniu się w depresji.. i nie wiem jak długo będę się obwiniać,że zawsze jak komuś bliskiemu żle to napewno moja wina, może mi zazdrości- pytanie czego?przerwanych studiów, depresji..ah te straszne czarne myśli

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:08 pm ]
kiedy się już z kimś zaprzyjaźniam uciekam, sama uciekam, bo boje się odrzucenia.. moja ex przyjaciółka teraz po latach , mówi jak bardzo jej mnie brakuje,że byłam wspaniałą przyjaciółką.. mówi tak, bo przejechała się na swoich nowych koleżankach, mówi,że one o wszystko zazdrosne i obgadują, a nie pamięta,że przez to zepsuła się nasza przyjaźń..teraz chce budować na nowo naszą znajomośc ale jak ja mam jej zaufać?
czy to ze mną jest coś nie tak czy z nią? Ona twierdzi,że ją skrzywdziłam? Jak jej opowiadałam o tym jak wspaniale jest na studiach a ona jak ta szara myszka w domu.. Tylko to chyba nie moja wina, jej rodzice wcale nie byli dużo biedniejsi od moich, więc jakby się uparła to by poszła

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:50 pm ]
Nikt mi nic nie napisze? Pewnie sądzicie,że to głupie problemy, ale ja przez to nie umiem żyć, może dlatego,że nie miałam nigdy dobrych wzorców? ojciec alkoholik, mama uciekała w marketing,żeby tylko nie być w domu, potem za granice..teraz się rozwodzą i stoje między młotem a kowadłem, ojciec oszalał, dzwonił do tego kolesia powiedział,że go zabije..ah czy jest tu ktoś kto chciałby ze mną pogadać? czy jestem już całkiem sama na tym świecie?>

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:50 pm ]
Nikt mi nic nie napisze? Pewnie sądzicie,że to głupie problemy, ale ja przez to nie umiem żyć, może dlatego,że nie miałam nigdy dobrych wzorców? ojciec alkoholik, mama uciekała w marketing,żeby tylko nie być w domu, potem za granice..teraz się rozwodzą i stoje między młotem a kowadłem, ojciec oszalał, dzwonił do tego kolesia powiedział,że go zabije..ah czy jest tu ktoś kto chciałby ze mną pogadać? czy jestem już całkiem sama na tym świecie?>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez save 14 cze 2007, 19:33
Być może faktycznie była zazdrosna... Że Tobie się udało tzn. studia, nowi znajomi, wieksze miasto, inna rzeczywistość. Przypuszczam, że gdybyś jej powiedziała, że jest zazdrosna, obraziłaby się na Ciebie, wypierała się tego. Bo ona może nawet nie zdaje sobie sprawy z tego. Wydaje mi się, że chce być ciągle na pierwszym miejscu, przypuszczam, że tak było kiedy nie studiowałaś tylko mieszkałaś w swoim rodzinnym domu. Liczyłaś się tylko Ty i Ona. Teraz się zmieniło. Masz nowych znajomych, studia, lepsza perspektywa. Może Twoja przyjaciółka nawet nieświadomie jest zazdrosna, zła na Ciebie, że Ci się udało a Jej nie. Ona chyba chciałaby znowu być na pierwszym miejscu - ale tak się nie da niestety. Może by chciała być, że tak powiem "całym Twoim światem". Ty i Ona. Nikt więcej. Żeby wszystko kręciło się wokół Niej. Nie da się tak. Po prostu się nie da. Ty nie masz się za co obwiniać. Być może Twoja przyjaciółka specjalnie bądź i nie próbuje zwrócić na siebie uwagę w style "halo ja tu jestem, nie zapominaj o mnie". Na pewno źle to przeżywa, że już nie jest tak jak dawniej. Może właśnie stosuje ten "szantaż emocjonalny" po to, byś zwróciła na Nią uwagę, a potem jeżeli już Jej poświęcasz czas to jest zła na Ciebie. To są tylko takie moje małe refleksje na ten temat. Pozdrawiam Cię!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 cze 2007, 19:32

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 14 cze 2007, 19:36
Piekne te Twoje refleksje, jakbym sama sobie próbowała tłumaczyć, ja czesto też sobie to tak tłumacze.. ale to było w 2003 rok, dlaczego ja wciąż do tego warcam, wydawało mi się,że umiem bez niej zyć, ale straciłam przez nią całkowite zaufanie do ludzi, nie wierz,że ktoś może mi życzyć dobrze, mam znajomych i czasami wydaje mi się,że oni tylko udają,że mnie lubią, z drugiej strony po co mieli by to robić..rozmawiałam z osobą,która jest protestantką i ona zapewnia mnie,że musze zwrócić się do Jezusa o ratunek, prosić o Boże myśli, bo te o których pisze czy mówie są demoniczne, to diabeł i może rzeczywiście tak jest, bo ta moja ex przyjaciółka od 2004 roku, rok po całkowitym zerwaniu znajomości chciała się ze mną widywać, mówiła,że mi przebaczyła..tylko ja jej nie umiem zaufać, ona mówi,że jej mnie strasznie brakuje, a ja jej nie wierze, nie potrafie uwierzyć..przecież to chore dlaczego ja potępiam siebie za to,że inni są zazdrośni..musiałam przerwać studia przez depresje, /cenzura/ to jest w ogóle przerwa w życiorysie, od 4 lat nie osiągnęłam nic, nie zrobiłam dla siebie nic
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 14 cze 2007, 20:22
Jeszcze wszystko przed Tobą! Nie łam się! Będzie dobrze! Zostań z nami. Na pewno odzyskasz zaufanie do ludzi i do siebie. Bo tego też Ci brakuje. Witaj na forum!
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 15 cze 2007, 13:28
bethi dziękuje za miłe powitanie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez a2d2 15 cze 2007, 13:55
To ja Ci napisze dosadnie. ostro po bandzie bo tak nieraz trzeba żeby kogoś obudzić z letargu.
Weź tą swoją pseudo przyjaciółkę kopnij najmocniej jak sie da w d..e bo to jest zwykły zazdrosny o wszystko PASOZYT ! Bedzie Cie zżerał od środka aż zrozumiesz ze tak dalej być nie może. Kazdy jest kowalem swojego losu i o sobie decyduje a ze ona wybrała system praca - dom to niech ma pretensje do siebie a nie gnębi innych. Przestan sie nia przejmowac bo nie masz obowiazku nosic na plecach życia jeszcze drugiej osoby oprócz samej siebie. Pogoń w cholere to coś co nazywasz przyjaciółką ! i znajdz sobie prawdziwą, ktora bedzie Cie wspierac a nie ciagnac na dno za sobą tylko dlatego zeby samemu lepiej sie poczuć. Tak to widze ze ona zeby sie dowartosciowac poprostu gnoi Ciebie. Powodzenia w rozwiazaniu tej toksycznej pseudo przyjaźni.
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

Avatar użytkownika
przez Gepard 15 cze 2007, 22:31
Witaj na forum Joanno24sziu !
Dzisiaj ciężko o najlepszego przyjaciela.
Ludzie są inni niż kiedyś, kilkadziesiąt lat wstecz.
Dobrze jest ich mieć ale czasami bywa tak że ledwo się odwrócisz a on
już Ci ,,wbija sztylet w plecy''.
Lepiej nie mieć wogóle przyjaciela -jeśli miałby to być tylko
,,przyszywany przyjaciel''.
Mam nadzieję że tu, na forum znajdziesz i przyjaciół i wsparcie.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego !
Możesz mieć wszystko , ale jeśli nie masz zdowia , nie masz nic. Zdrowie jest bezcenne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:33
Lokalizacja
Opolskie

Avatar użytkownika
przez Mona75 17 cze 2007, 13:31
Witaj na fotum Joasiu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do