czy to nerwica? czy co?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czy to nerwica? czy co?

przez gosica3 10 cze 2007, 21:54
Witajcie :D Postanowiłam tutaj do Ws napisać zanimi pójde do lekarza.Dziś zastanowilam się po raz pierwszy czy mam nerwicę p tym jak mój mąż powiedzial ,że jestem po.....na.

kochani po krótce mam taki problem
Pracuję w stresujących warunkach już 10 lat przy czym nie można pokazywać swoich emocji -niestety. W pracy jestem oazą spokoju, wychodzę z pracy i sie zaczyna. WSZYSTKO mi przeszkadza. Denerwuje mnie bardzo dużo rzeczy, ciągle kłócę się z mężem, mam obsesję na punkcie porządku, kiedy moja córka idzie się bawić widze oczyma wyobraźni same wypadki, mąż działa mi tak na nerwy- cokolwiek robi robi źle i nie w porę!!! Straciłam pociąg do seksu.Wszystko robię w biegu, szybko szybko. JKiedy biorę kąpiel myśle czy moja córka nie wypadnie czasem przez okno!!!! Mimo,ż emąż jest w domu. Zanim coś skończę już myślę co zaraz będę robić - co musze robić. Czuję się spięta i ....coś jest nie tak , tylko czy to się nazywa już nerwica? Jak myślicie?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 cze 2007, 20:34

Avatar użytkownika
przez yoyo 10 cze 2007, 22:06
ja myślę, że to nie nerwica a:
natłok pracy i obowiązków
zero relaksu i luzu
brak czasu dla męża i dziecka
I nie chcę płakać, Panie mój
Uczyń bym była z kamienia
I pozwól mi, pozwól mi spróbować jeszcze raz
Jeszcze raz....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
22 paź 2006, 20:00

przez mariola3001 10 cze 2007, 22:20
hej
Poprostu zwolnij zanim dopadna cie inne mniej przyjemne skutki ciaglego napiecia.a tak pozatym to witaj
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 cze 2007, 22:27
Witaj na forum. Zwolnij trochę, zacznij zauważać drobiazgi i naucz się nimi cieszyć. Jesteś przemęczona, jeśli możesz weź dłuższy urlop i wybierz się gdzieś sama. Odpocznij. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Dzięki

przez gosica3 11 cze 2007, 08:55
Dziękuję Wam za opowedzi. Poczytałam dziś troszkę Waszych opowieści i naprawdę życzę Wam tak samo mocno jak sobie ABY KAŻDY DZIEŃ BYŁ ŁĄTWIEJSZY - cokolwiek dla kogokolwiek to znaczy. Dla mnie wiem co.Pozdrawiam Was.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 cze 2007, 20:34

Avatar użytkownika
przez Mona75 11 cze 2007, 10:01
Dziękujemy :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez gosica3 12 cze 2007, 09:42
Za Waszymi radami. Po prostu wyluzowałam. Od kiedy zajrzałam do Was na forum i pojęłam dokąd prowadzi droga , którą idę, postanowiłam -stop. Właśnie wybieram się z córką przed pracą na spacerek. A co! Dziękuję za życzliwość, ujęła mnie ona na tym forum. Fajnie,że się tak wspieracie!!!!!!!!!!!! Chyba będę częściej gościem na tym forum - bo mnie wzmacniacie :-) Pozdrowionka.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
10 cze 2007, 20:34

przez Pstryk 13 cze 2007, 18:55
Witaj gosica na forum. Widzę, że już doświadczyłaś jak to tu działa :D Jesteśmy tu po to aby siebie nawzajem wspierać.
Pozdrawiam cieplutko
Pstryk
Offline

Re: czy to nerwica? czy co?

przez Patrycjaa 16 maja 2009, 14:04
Witam!
Piszę do Was, bo nie wiem co robić..

Jakiś czas temu zaczęły się u mnie dziwne objawy tzn. przyśpieszone bicie serca, a do tego miałam wrażenie, jakby serce pompowalo tyle krwi przez moje gardło, że mialam trudności z oddychaniem i miałam odruch wymiotny, później zbladłam jak ściana i straciłam przytomność (zdarzylo się tak 2-3 razy). Po tej sytuacji zaczęłam się badać, no i wyszło, że mam za malo żelaza. Wzięłam leki i omdlenia się skończyły.

Jednak cała ich masa pozostała: pocenie rąk i stóp, drętwienie kończyn, nagle ogarniający strach (w nocy, do tego okropne sny), gniew albo inne emocje, zauważyłam nawet, że w zwykłych sytuacjach, jak ktoś mówi o czymś smutnym albo wesołym to mi od razu chce się plakać (nigdy wcześniej tak nie miałam), nawet jak sama coś mówie i to wcale nie jest coś strasznego, poprostu coś opowiadam, widzę sama po sobie, że za bardzo się emocjonuje. Do tego uporczywy ból głowy (jakbym miała w niej za duże ciśnienie) i tak jakby napięcie za oczami i w ich okolicach, te objawy występują szczególnie wieczorem i w nocy. I ta okropna bezsennosc.. Mam często duszności, jednak to jest od dawna tłumaczone przez moją alergię.

Badałam się dalej, a tu nic. W pewnym momencie zaczęłam podejrzewac, że te wszystkie objawy pochadzą z mojej głowy... Wiec zaczęłam czytać na forach o takich dolegliwościach, wcześniej nawet bym nie pomyśłała o nerwicy..
Doszłam do wniosku, że wiele objawów się zgadza, a na niektóre nawet nie zwracałam uwagi. Od dawna miałam problem z obgryzaniem paznokci (od dzieciństwa), teraz jakoś sobie z tym radzę, ale niestety znalazłam inne zajęcie... Mianowicie drapanie skórek naokoło paznokci. Od dawna rownież mam problemy z fobiami (np. do małych lub zatłoczonych pomieszczeń). Ogólnie jestem nerwowa, mała rzecz potrafi mnie wyprowadzić z równowagi tak, że będę leżeć i płakać a nawet potrafię czymś rzucić czy trzasnąć drzwiami, czepiam sie o byle co, mam tego świadomość i jestem zła na siebie.. Początkowo myślałam, że to zwykłe napięcie przedmiesiączkowe (bo rzeczywiście przed miesiączką jest gorzej), jednak objawy zaczęły się pojawiać bez względu na to.. Nie potrafię wysiedzieć w miejscu, w sumie zawsze byłam trochę zakręcona, ale jest to uciążliwe szczególnie w szkole, gdy trzeba wysiedzieć w ławce tyle czasu (koszmar).. Czasami nie mogę się uczyć (skupić na czymkolwiek), wychodzi mi dopiero jak robię kilka czynności naraz (uczę się z telewizorem lub komputerem, wtedy coś mi do tej głowy wejdzie).

Jak zaczęłam czytać różne wypowiedzi, doszłam do wniosku, że czasmi mój perfekcjonizm jest przesadzony (myję się i wycieram od góry do dołu lub od dołu do góry, szykując sie codziennie rano do wyjścia, ubieram się, maluję itd. zawsze w tej samej koljności, kiedy ja piszę albo ktoś inny i nie wygląda to estetycznie, bardzo mi to przeszkadza).

Wyczytałam, że przy nerwicy jest za mało magnezu w organizmie i to jedno się nie zgadza, gdyż magnez mam w normie.

Jak mówiłam, nigdy wcześniej nie wzięłam pod uwagę nerwicy czy jakichś innych dolegliwości na tle psychiki, dlatego kiedy zrozumiałam, że tyle objawów się zgadza, bardzo się wystraszyłam.. Proszę pomóżcie, bo nie wiem co robić, czasami mam wrażenie, że sama sobie to wymyśliłam :? jednak przecież w końcu jakieś objawy istnieją..

Dodam, że ostatnio mam dużo stresu (jakiś rok), a wszystko przez przeprowadzkę do nowego miejsca.. Nie mam jeszcze prawka, a mieszkam teraz w okropnej wsi (nawet nie mam się tu komu wyżalic), do tego konflikty z rodzicami, wlaśnie przez dojazdy, bo sądzą, że sama powinnam sobie zorganizować, a jak nie dam rady to mam jeździć autobusami (jest ich kilka a ja potrzebuje też ludzi a nie tylko domu), kiedy wrócę taksówką to znów wydaję pieniądze bez sensu...

Zawsze bylam osobą nieco porywczą, ale bez przesady...
Proszę o pomoc.. :cry:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
16 maja 2009, 12:59

Re: czy to nerwica? czy co?

Avatar użytkownika
przez Donkey 16 maja 2009, 14:26
Objawy fizyczne mogą świadczyć o nerwicy. Diagnozę jednak może postawić jedynie lekarz więc jeśli doskwieraja Tobie te objawy, uważasz że dezorganizują one Tobie życie to udaj się na konsultacje.

Może po prostu faktycznie jest to nadmiar stresu i organizm twój domaga się troche odpoczynku, zwolnienia.


Co do magnezu to ja wyniki mam rewelacyjne , mimo to mam nerwice :(. Więc tym się nie sugeruj.


Gorąco pozdrawiam!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: czy to nerwica? czy co?

przez Ona666 18 cze 2009, 11:02
Czesc mam 18 lat chcialabym sie dowiedziec czy mam nerwice ? Przez dluzszy czas mam okropne napady leku ... gdzie kolwiek wychodze czy na kogos sie nie napatocze mam wrazenie ze ciagle jestem obgadaywana przez rozne osoby ... mam problemy w liceum nie dogaduje sie z rowiesnikami .. trzymam sie mojej przyjaciolki ktora mnie wspiera ale nic mi nie daje wspiercie . Nasilaja sie bole glowy mam drgawki w nocy snia mi sie koszmary boli mnie brzuch ... stresuje sie w szkole prawie codziennie :( nie moge dac sobie rady przychodze do domu na wszystkich rozladowuje moja zlosc ... Czesto wpadal w szal ze dusze sie nie moge oddychac . Mam chlopaka ktorego bardzo kocham boje sie ze go krzywdze, mam wrazenie jakby caly swiat sie ode mnie odwracal i zostaje sama ;( Szukam pomocy bo juz nie wiem co mam robic spotykaja mnie same nieszczescia to co napisalam powyzej to nawet nie polowa ... Czy moze ktos mi pomoc prosze;(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
17 cze 2009, 20:17

Re: czy to nerwica? czy co?

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 cze 2009, 13:12
Ona666 uwazam ze powinnas wybrac sie do psychologa badz psychiatry. To co piszesz moze swiadczyc o nerwicy aczkolwiek tylko lekarz moze postawc diagnoze. Trzymaj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: czy to nerwica? czy co?

przez kasiula89 20 cze 2009, 16:37
Witam wszystkich. Postanowiłam dołaczyc do waszego grona:) A przedewszystkim chciałabym zeby ktoś mnie wysłuchał. Otóż od kilku lat co jakis czas zdarzaja mi sie stany lekowe, wciąż boje sie ze na cos choruje. zazwyczaj wymyslam sobie te najciezsze choroby. Juz nie umiem sobie ztym radzic. Nie wiem co powinnam robic. teraz przez ok miesiac wciążczuje się źle. Najpierw bóle mięśmi, poźniej stawów, ogolne osłabiebie, niechęć do wszystkiego. pozniej troszke sie uspokoiło ale cały czas czuje jakis lęk. Od 3 dni czuje straszny ucisk w głowie. Jak dotkne ręką głowy to ten ucisk sie nasila....i czuje jakby mi się cos rozlewało pod czaszką:( oczywiście już nastawiam sie ze to cos powaznego....Bardzo sie boje. czy uwazacie że moje objawy moga być wynikiem ciagłego stresu???? bardzo prosze o rade...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
20 cze 2009, 16:27

Re: czy to nerwica? czy co?

przez jagodka 26 cze 2009, 09:47
Moja historia zaczęła się jakieś 3 lata temu, zdiagnozowano u mnie zespół jelita nadwrażliwego, przy każdym stresie musiałam lecieć do ubikacji, tak mi to zdezorganizowało życie, żę musiałam z wielu rzeczy zrezygnować. Boję się wychodzić z domu, ponieważ myślę, że zaraz będę musiała skorzystać z toalety, a może jej nie być w pobliżu, to takie upokarzające, mój mąż też odczuwa minusy tej sytuacji, gdy tylko gdzieś wyjeżdżamy, on musi być przygotowany na to, że będzie musiał szukać WC. Ostatni tydzień jest dla mnie najgorszy wcześniej miałam siły do walki, teraz jakoś totalnie sie poddałam, ciągłe biegunki, jadłowstręt, biorę od 3 dni zoloft, nie czuję się najlepiej, czy ktoś ma podobny problem?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
25 cze 2009, 17:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do