Witam serdecznie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam serdecznie

przez piotr73 04 cze 2007, 01:26
Witam chcialbym sie przywitac, jestem Piotr mam 34 lata przechodzilem w wieku 25 lat dwa razy depresje(wizyty u psychologa, stwierdzenie depresji, farmakologia, lorafen .....) a ona ciagle wraca, juz myslalem ze sobie ;sam; poradzilem a tu nieoczekiwana porazka....tak jest czasem ze bedac z dala od domu ,,pracuje na morzu,, dopada mnie z byle blachego powodu i kieruje az do mysli samobojczych.
Objawy zamykania sie w sobie, milczenia, nie odbierania telefonow, nie obcowania z ludzmi, zaslaniania okien bycia w ciemnosci, trwania w beznadzieji, mimo tego ze mam zone ktora na mnie czeka w domu ale to wszystko mnie nie cieszy czasami chce umrzec tylko szkoda mi najblizszych wowczas staram sie nie myslec, pije melisse o smaku pomaranczy lecz wole ta zwykla...jakos czasem pomoze staram sobie wmawiac ze jest pieknie na tym swiecie ....i znowu z byle malej porazki czy malej klotni znowu wybieram zalamanie, niektorzy licza sobie pasy na przejsciu dla pieszych i wroza sobie w ten sposob uda sie czy sie nie uda...
..albo jesli trafie do kosza puszka po coli to uda mi sie cos zalatwic....najgorsze z tego wszystkiego jest to ze gdy depresja jesli mnie juz trzyma w szponach to kompletnie rujnuje mi zycie takze seksualne zona sama jest znerwicowana i do tego wszystkiego jescze klotnie....czasami na prawde mam dosc, mysle o ucieczce gdzies...daleko ale to nie rozwiaze zadnych problemow...to tyle. Przepraszam za bledy sprobuje sie odezwac jeszcze piszcie prosze
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 cze 2007, 00:55

Avatar użytkownika
przez gusia 04 cze 2007, 01:29
Witaj Piotr.
Sytuacja niewiele odbiegająca od mojej,aczkolwiek ucieczka gdzieś daleko niczego nie załatwi.
Masz dla kogo walczyc,to trudna walka,ale musisz wygrac ,innej możliwości nie widzę.
Trzymaj się dzielnie.
Pozdrawiam
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Mona75 04 cze 2007, 09:26
Witaj na forum Piotr. Jeśli sam sobie nie radzisz postaraj się dotrzeć na terapię. To naprawde dużo daje. Masz dla kogo żyć, to prawda. Ale spróbuj zrobić to dla samego siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 04 cze 2007, 09:36
Witaj Piotrze-najlepiej byłoby gdybyście oboje trafili na terapię małżeńską.Skoro z tobą jest źle i żona jest znerwicowana,do tego kłótnie-to znaczy,że problem tkwi gdzieś tutaj.Wiem,że czasami można zapętlić się w małżeństwie,zgubić po drodze to co najważniejsze,co kiedyś połączyło dwoje ludzi.Trzeba wtedy znaleźć impuls do przebudzenia z marazmu i nagle świat wygląda inaczej,zaczyna mieć sens,cel i radość.Czego serdecznie ci życzę.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez dominika75 04 cze 2007, 11:13
Witaj! ja też czasem mam ochotę uciec daleko, jak najdalej od ludzi i problemów, ale to żadne rozwiązanie. Mam nadzieję, że udasz się po pomoc do specjalisty- samemu ciężko walczyć. Życzę powodzenia!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

Avatar użytkownika
przez maiev 04 cze 2007, 14:30
Witaj Piotrze! ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Pstryk 04 cze 2007, 22:18
Witaj Piotrze na forum. Dołączam się do Róży.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do