Mój przypadek

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Mój przypadek

przez mariola3001 30 maja 2007, 23:18
hej mam na imie Mariola i jestem nowa osobka na forum,ktore odkrylam niedawno i bardzo mi sie spodobalo to w jak szczery sposob o sobie piszecie.
Moja psychika zaczela rozrabiac trzy lata temu,z roznym stopniem nasilenia.Raz jest lepiej a raz gorzej.Ja nigdy nie trafilam do psychiatry tylko odrazu do psychologa.To on sprawil ze nie bralam lekow chociaz nie raz myslalam ze zwariuje.mialam chyba wszystkie objawy ,ktore sa tylko mozliwe min ;bole glowy ,terzenie miesni twarzy ,kolatanie serca lub jego szybkie bicie,czasami dusznosci ,ataki paniki,glopie mysli,uczucie pustki i tak moglabym wyliczac bez konca.Ja nigdy od swego psychologa nie uslyszalam ze jestem chora ,tylko to ze ludzie ktorzy maja takie objawy musza zmienic sposob myslenia ktory maja w pewien sposob wyuczony .I to jest przyczyna tego calego zamieszania.Ja wiem ze bardzo ciezko jest to pojac ale tak jest.Zajelo mi to troszke czasu ale jest coraz lepiej.
Mam nadzieje ze przyjmiecie mnie do swojego grona i ze milo nam sie popisze. :roll:
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez slitzikin 30 maja 2007, 23:28
Ba! Pewnie, że Cię przyjmiemy. Ja trafiłem do psychiatry, ale odmówiłem leków. Miałem iść do psychologa, ale nie chciało mi się. Damy sobie z tym radę, w końcu to tylko nerwy :). Jak jest bardzo źle, wchodzę tutaj i sobie czytam, pomaga mi to bardzo, niczym terapia grupowa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez mariola3001 30 maja 2007, 23:38
Zgadzam sie ze dziala to jak terapia grupowa ale jak bys chcial miec kogos tylko dla siebie to polecam psychologa.Uwierz mi ze to inny rodzaj terapii i jest bardzo pozyttywny.Ja sie wstydzilam mowic o swoich objawach a tam sie rozkrecam na maksa i jest super.To w pewien sposob mnie laduje :D :D
co do lekow tez jestem chyba na tyle silna ze odmawiam,mysle ze skoro potrafilam w taki stan popasc to tez musze z niego wybrnac.Dzieki za odpowiedz mimo poznej godzinki
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez Rafał Gondek 30 maja 2007, 23:57
Też jestem nowy w tym gronie i trafiłe tu bo już nie mam siły walczyć z tym czymś co dopada mnie już teraz prawie codziennie miło jes że jest takie forum siedzę od dwóch godzin i czytam sam nie wieżąc że są ludzie którzy mają takie same objawy jak ja nawet wydrukowałem sobie jednego posta gdzie historia nerwicy zaczeła się tak samo jaku u mnie na spacerze z psem . Mówisz o psychologu to fajnie tylko trzeba mieć siłę żeby do niego pójść . Po pierwsze nie wytrzymałbym w poczekalni jeszcze z biegu może a po drugie boję się uznania za wariata co do leków ja ratuję się tylko nospą i ostatnio polpramolem ale coś słabo mi pomagają bo miałem tragiczny dzień a teraz jestem na nocce w pracy a do rana daleko ale dzieki za słowa otuchy Rafał
Rafał
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:33
Lokalizacja
Małopolska

Avatar użytkownika
przez GRACJA 31 maja 2007, 01:05
witajcie nowi forumowicze. Życzę powodzenia
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Róża 31 maja 2007, 08:24
Witajcie,miło was poznać :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez mariola3001 31 maja 2007, 10:41
Hej
bardzo mi milo sie z wami przywitac i z nowym dniem ktory od rana jes lepszy niz wczoraj.
Rafale moge ci powiedziec jedno ze jak masz sile isc do pracy to do psychologa rowniez mozesz tylko twoja swiadomosc cie zniecheca .to tak jakby twojemu cialu i umyslowi ten stan odpowiadal.zastanow sie czemu lubisz ten stan i co on ci daje???????Wiem ze na mysl ci przychodzi co ona mi pisze ja nie nawidze sie tak czuc ale naprawde kazdego razu jak cie to dopada to zadaj sobie pytanie co ja tym osiagam?Po jakims czasie odpowiedz sie nasunie sama.Przerobilam to ze swoim psychologiem i naprawde to dziala.
masz duzo szczescia bo dalej pracujesz ja ledwo skonczylam studia i prace raz przerwalam ale najwazniejsze to nie poddac sie,pozwolic myslom,lekom poplynac nie zatrzymywac ich .one z czasem odejda.ajak znow przyjda to bedziesz wiedzial jak sie zachowac to tak jak z wstawaniem najpierw jedna noga potem druga.Cialo i umysl robi to automatycznie nie zastanawiasz sie nad tym.
Zycze powodzenia :P
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

przez dominika75 31 maja 2007, 14:30
Witaj! :D
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

przez la 31 maja 2007, 20:19
jestem la,podobnie jak Mariola ,jestem tu nowa,i chcialabym zostac przyjeta do Waszego grona,mam sie bardzo zle od lat, do tej pory sobie radziłam ,choc bardzo zle,ale teraz w siwcie czuje zle ,ludzie mnie dusza tak na codzień ,nie mam nikogo tak naprawde ,poczucie smutku ,osamotnienia, zawsze bylo ze mna czuje okrpona pustkę,cale zycie boje się ludzi uciekam przed nimi, wiec zostalam sama, a czasem chce się z kims pogadac ,do kogs otworzyc usta,no ..nie mam wtedy do kogo, wszyscy tu gdzie mieszkam odwroicili się ode mnie, ostanio lekarz rodzinny powiedzial mi wprost zebym udala sie do psychiatry ,potym jak mu przedstawilam swoje poblemy zdrwotne,brak powietrza,pocenie sie kołatanie serca ,kłucie we wszytkich czesciach ciala, okropne bóle nerwowe wszedzie ,po calym ciele, mimowolne mruganie powieki e.c.t,moze jest ktos kto ma podobne objawy????nieiwem ale wiem ze ja juzz nie wytrzymuje wszytkiego co w moim zyciu jest...
la
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
31 maja 2007, 19:28
Lokalizacja
WARSZAWA

osamotniona

przez magda17 31 maja 2007, 20:57
witam wszystkich bardzo serdecznie chcialam zapytac czy moge i ja do was dolaczyc zmagam sie z nerwica juz 3 lata ale mecze sie z tym sama nikt mnie nie rozumie nawet siostra jak ma do mnie przyjsc to sie boje bo robi mi wyklady ze mam sie wziac ze nie chce mi sie robic itd
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
29 maja 2007, 13:11
Lokalizacja
Włocławek

przez mariola3001 31 maja 2007, 22:13
Witam madzia 17 i la.
Ja tez czuje sie samotna ze swoim samopoczuciem ale mam nadzieje ze razem damy rade.mi juz jest lepiej jak wiem ze moge poprostu pisac jak sie czuje a inni wiedza o co chodzi.Trzymam za nas kciuki i mam nadzieje ze z tego bagienka szybko wybrniemy.mam propozycje moze opiszemy swoje przypadki i wszyscy sobie pomozemy nawzajem.ja tez czasami nie mam ochoty widywac sie z ludzmi ale to trzeba przezwyciezac.
Pozdrawiam.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:15 pm ]
Hej Dominika.moze cos napiszesz o sobie?
mariola
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
29 maja 2007, 19:58
Lokalizacja
londyn

Dzięki za wsparcie

przez Rafał Gondek 31 maja 2007, 22:27
Nie wiem dlaczego wczoraj napisałem tego posta ale wiem jedno że pomógł mi się trochę pozbierać do kupy chciałbym nie wiem jak Wy opisywać tu moje dni może to dziecinne ale jak się wyżuci z siebie tą złą energię to na pewno będzie lepiej . Dzisiaj po zakończonej nocnej zmianie od razy pojechałem z wynikami krwi do analizy ( chodzi o krew pacjentów ) i już nerwy bo muszę przejechać zatłoczone miasto , ale dobrze przebrnąłem most ( nie wiem ale jak na mostach są kolejki boję się na nie wjechać szukam alternatywnych dróg ale ten punkt do którego jadę nie ma innej drogi tylko przez most ) i oczywiście nerwówka w punkcie przyjęcia krwi zaczyna mnątrzepać dobrze że Marta jest ze mną jej oczy mówią masz wytrzymać i wytrzymuję chociaż lekko roztrzęsiony wracam do auta jedziemy dalej w miasto zapłacić czynsz właścicielowi lokalu który wynajmujemy na działalność gospodarczą ( bo prowadzę przywatny dom dla osób starszych ) 2500 masa kasy ale dobrze docieram do domu właściciela krótkie spotkanie przy którym się denerwuję ( nie potrafię rozmawiać z ludźmi przez dłużej niż 10 minut potem łykam chaustycznie powietrze zapowietrzam się serce mi kołacze i kręci się w głowie ) pól biedy jeżeli kogoś znam juz jakiś czas to wtedy jeszcze jakoś to znoszę ale z obcymi to już tragedia zawsze zwalam na przemęczenie i uciekam kończąc jak najszybciej rozmowę wychodząc na gbura czynsz zapłacony krótka wizyta w sklepie znajomej z ciuchami i Marta chce loda do gorąco w głowie tylko jedno odmówić jej tej drobnej przyjemności bo droga do lodziarni to kawał drogi przez zakorkowane miasto nie prubuję brzuch już mnie rąbie na całego ale jedziemy pod lodziarnia kolejka idzie Marta sama po loda bo ja nie wystoję tak długo bo nie rozniesie po lodzie wracamy do domu południe prubuję zrobić sobie kanapkę i już mi się nie chce jeść pukanie do drzwi klient przebieram się łykając kawałek kanapki to curka pacjentki którą mają mi jutro przywieź ze szpitala w stanie agonalnym 96 lat rozmawiam ona zbiera się na łzy mnie już robi się duszno kręci mi się wgłowie i tylko jedno spław ja ale to nie wypada więc rozmawian z nią z 15 minut nam dość chociaż się już znamy wracam zjadam śniadanie jest południe kładę się na 30 minut zasypiam o 13 jedziemy po powsiłki dla klientów spięty dojeżdzam do jadłodajni tam jak zwykle czekając w zaduszonym miejscu czekam na wydanie posiłków ale jeszcze się trzymam wracam z posiłkami trzeba jeszcze pojechać dorobić klucz bo przcownicy złamali znów na miasto 14 korki jak diabli nie daję rady wjechać na most za bardzo mitrzepie rękami i ciałem nie m,ogę złapać oddechu przeponą mi zrywa marta się denerwuję i wyzywa od czubków ma rację zjeżdżamy w boczne drogi już lepiej zakupy w biedronce na myśl kręci mi się wgłowie chocia ż od dwóch lat robię zakupy w tym samym sklepie wszyscy mnie znają lubia ochroniarzem jest mój wójek droga do kasy męka nie mogę wytrzymać jak marta się zatrzyma na dłużej przy stoisku z drobiazgami poco jej te cholerne miski przecież ma ich tyle napięcie rośnie przy kasie jakaś młoda pracownica nie umie liczyć kasy opóźniając kolejke a nie zadzwioni do drugiej kasy w końcu nasza kolej marta skrzętnie próbuje mnie zająć rozmową o głupotach pomaga ledwo podpisuję paragon nipem żeby była faktóra ale już nie mam siły jeździć dalej jeszcze jeden sklep nerwy bo w między czasie zadzwonili z banku że rata na czas nie dotarła tłumaczenia w drodze kończę podróż w sklepie z częściami do samochodów bo mi szlag trafił antenę od auta i mnie drazni jak nie mogę słuchać radia w czasie jazdy w końcu dom biorę się za naprawę anteny i zakręcając na siłe urywan gwint i dylemat pojechać wymienić sam ( bo marta poszła na górę ) czy popuścić 20 zł za antenę przełamuję się stosują przaktyki z waszych postów kilka głębokich wdechów i jadę to kilka przecznic ale wieczność wymieniam antenę wracam cieszę się że radio chodzi już czwarta a tu tyle roboty przebieram się schodzę zamieniam kilka słow z pracownikami o chorych i idę na pole spawam podjazd dla wózków z ojcem trzepie mnie już na całego nie wiem czy nerwy czy ze zmięczenia o 18 musimy podjecjhać do apteki po recepty na drugim koncu miasta tragedia mam dość ale jakoś wsiadam ręce mi chodzą nie mogę się skupić dostaję opiernicz że źle jedżę ale jak mam wytłumaczyć marcie że ja już nie mam siły prowadzić tego auta doga przez miasto tragedia korki ale przynajmniej na trasie nie ma mostów wracam już rotrzepany kończę robić podjazd jeszcze nie całkiem ale na dzisiaj zaczynam kosić trawę i to kosiarka mnie prowadzi ciągle obserwóją mnie pracownicy pytają o głupoty ale jakoś się trzymam tylko kłuje mnie w mostku i ręce lecą same dobra skosiłem przyjeżdza rodzina chorego rególować rachunki już się nie przejmuję że jestem w dresie brudny biorę kasę pare zdań o podopiecznej i wracam do pracy 20 muszę kończyć zabawę na polu bo muszę się przebrać i odwieś martę na nockę do pracy na miasto przychodze padnięty piję słotką mocną herbatę stawia na nogi ale ręce mi chodzą i ten niepokuj w głębi siebie jak nie dam rady schodzę na dół jedziemy znowu most przed nami trzy auta światła sie zmieniaja i mnie już trafi narast ten niepokuj zaczynam panikować boję się że nie zdąże przed zniana świateł i będę stał dwie zmiany nie ma gdzie zjechać most zamknieta droga w dołku mnie ściska ale zaciskam zę by jeszcze chwila zmiana świateł tak długo trwa boże już żóte a te dranie nie ruszaja marta coś mówi ja nie słyszę noga na sprzęgle drży udłao się nijam most już ulga wysadzam ją miłe słowo na pożegnanie wracam przez drugi mos ale jestem pierwszy czekam na zmianę swiateł i nic mi nie jest wracam do domu ale ciagle mnie trzepie coraz bardziej siadam przy komputerze i wciągam się w pisanie tego postu usokajam się o 22 telefon że pajentka ta do której poszła marta na nockę dostała jakiegoś uczulenia trzeba ratować więc muszę wsiąść w auto pojechać do apteki zawieść lekarstwo i przejechać dwa mosty to już zadużo łamię się w końcu po drugim telefonie od marty wsiadam i jadę jakoś szczęśliwie docieram do domu mam już dosyć kończę pisać posta mam nadzieję że zdołam się umyć a jutro jak wstanę będe się lepiej czół bo dwie noccki przedemną .I tak sobie myslę na koniec jaki to kiedys byłem silny że nie istniało dla mnie słowo nie modę nie dam rady a teraz cóż może jutro będzie lepiej mam nadzieję że będę mógł znów napisać dzięki jeżeli ktoś to przeczyta szacunek Rafał G
Rafał
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:33
Lokalizacja
Małopolska

Avatar użytkownika
przez GRACJA 31 maja 2007, 22:39
Witaj Rafał.
Ojeja. Co za post. Co za dzień. Wszytko w biegu, duże napięcie. Rafał zwolnij trochę. Ty jestes poprostu przemęczony. A kiedy odpoczywasz? Czy nie może Ci ktoś pomóc w tej pracy? Odziążyć w niektórych obowiązkach? Jak na problemy w kontaktach z ludźmi to dobrze sobie radzisz. Ale widzę że nerwy są w ciągłym napięciu. Wrzuć na luz. Pozdrawiam .
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Mona75 01 cze 2007, 01:12
Witajcie na forum nasi nowi Przyjaciele
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do