witam heh..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

witam heh..

Avatar użytkownika
przez gdansk 30 maja 2007, 22:23
Takie miejsce jak to, zamiast mnie uspokajac, wprowadzaja mnie w stan podwyzszonego stresu, adrenalinka itp.
Czesc. wam. Mam 22lat.
Jestem, a moze bylem, osobą która łatwo nawiązywała kontakty, w towarzystwie najwiecej mowilem, rozbawialem wszystkich itp.
Od ponad roku mam takie jazdy na bani, ze wyjscie poza obszar mojej ulicy powoduje słabośc, której nie umiem opisac. Codziennie patrze na te mroczki\kropki przed oczyma, ktore uciekaja gdy tylko zawiesze na nich wzrok, po obejrzeniu cięzkiego filmu, musze łyka relanium, ostatnim razem jak coś takiego obejrzalem to musialem wynosic, drukarke z pokoju i dzwonic do mojej Matki, zeby przyjechala, czulem sie fatalnie, mozg przejal konktrole na calym cialem, tragedia nie moglem opanowac mysli, straszne jazdy. Nie wyobrazam sobie pojechac nad jezioro ze znajomymi, samo wejscie do auta zakonczylo by sie wymiotami, Zawsze tak mam, jak bardzo sie denerwuje to wymiotuje. Próbowalem mnostwo lekow, najlepszy ale niestety nim sie (jak mi powiedzial psychiatra) nie wylecze, chodzi tutaj o Diazepam, ktory jest np. w takich lekach jak Tranxene czy relanium. cofając sie do mojego problemu, hmm... gdy tylko nie czuje sie dobrze, musze zostac sam, wtedy sie uspokajam, przychodza do mnie znajomi, siedze troche z nimi, za chwile denerwuja mnie krzyki, ich ruchy, i wariuje, strasznie wtedy sie czuje, nie wspomne co sie dzieje jak ma przyjsc do mnie np. lekarz ktorego nie znam, to zdycham od momentu kiedy go wezwe do momentu jego wyjscia. Kazdy dzwiek domofonu sprawia ze serce zaczyna mi szybciej bic, a adrenalina podskakuje. mam takie dni, ze jak pomysle sobie o jakiejs duperelce, np. o samochodzie ktory wczoraj widzialem przez okno, to czuje wielki dol w srodku, nie wiem czym to jest spowodowane. Nie wiem jak sie z tego wyleczyc......... Chcialbym poznac jakas dziewczyne, z Gdańska, która ma podobne problemy... heh albo miala, bo jezeli jest w takim stanie jak ja, to watpie by miala sile na sptokanie.
P.S jak wypije alkohol tak wiecej, to jestem w stanie wyjsc na impreze, ale musze byc niezle upity, za to na drugi dzien nie moge ruszyc palcem.
czy to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:08

przez Pstryk 30 maja 2007, 22:49
Witaj [/b]gdansk[b] na forum.
Hm, jeśli znalezienie dziewuchy Ci pomoże to oby :(ja z bb więc odpadam:(.
A jak nie to pomyśl nad jakąś sensowną terapię.
Bo zwariujesz!
Cmok
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Mona75 31 maja 2007, 00:41
Witaj na forum. Bethi ma rację, powinieneś iść na terapię. No i powodzenia :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gdansk 31 maja 2007, 09:57
jak bym byl zdrowy to bym poszedł, ale w tym stanie nie wynurze sie za daleko, sama mysl ze mialbym wsiasc w auto albo autobus mnie przeraza, a jeszcze poczekalnia, i rozmowa z obcym facetem lub kobita, tragedia
czy to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:08

Avatar użytkownika
przez maiev 31 maja 2007, 10:23
Witaj gdansk!! :smile:
jakbyś był zdrowy to byś nie poszedł na terapie bo po co? ;)
gdansk napisał(a):sama mysl ze mialbym wsiasc w auto albo autobus mnie przeraza, a jeszcze poczekalnia, i rozmowa z obcym facetem lub kobita, tragedia

nie jest tak strasznie - a i tak prędzej czy później będziesz musiał i chciał przezwyciężyć ten lęk i wynurzyć się z domu. Tez byłam w takim stanie że na samą myśl o wyjściu z bezpiecznego domku gorzej mi się robiło - ale jakoś poszło. I da się to zrobić. To czasem pierwszy krok żeby jakoś sie pozbierać. Powodzenia! :smile:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez dominika75 31 maja 2007, 14:52
Też myslę, że terapia jest Ci potrzebna. Chętnie bym sie z Toba spotkala, ale rzeszów to niestety drugi koniec Polski. Życzę Ci wszystkiego dobrego!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

Avatar użytkownika
przez gdansk 31 maja 2007, 15:30
jest tu moze ktos z Gdańska, bo chcialbym sie spotkac i wymienic sie moimi super doświadczeniami typu. "jestem spocony nie wiem o co chodzi chce sie polozyc"
jeszcze mam pytanie, czy przez utrate osoby bliskiej, ktorą sie kocha mozna doprowadzic sie do takiego stanu jak ja?, podkreślając, ze pare lat temu bralo sie narkotyki (sporadycznie)
czy to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:08

Avatar użytkownika
przez gusia 31 maja 2007, 16:57
heh,witaj na forum ;)
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez GRACJA 01 cze 2007, 00:14
Witaj gdansk,
gdansk napisał(a):czy przez utrate osoby bliskiej, ktorą sie kocha mozna doprowadzic sie do takiego stanu jak ja?, podkreślając, ze pare lat temu bralo sie narkotyki (sporadycznie
. Myślę że chyba juz sam odpowiedziałeś sobie na to pytanie. A teraz myśl o tym że trzeba się w końcu ruszyć , wyjść z domu i pójść do psychologa po pomoc. Nikt tego za ciebie nie zrobi. Sam chyba nie dasz sobie rady. Zrób ten wysiłek, opłaci Ci się. Poczujesz sie lepiej. Pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez Mona75 01 cze 2007, 01:08
Siedzenie w domu do niczego nie prowadzi, zmuś się do działania, sam sobie obiecaj za to nagrodę, może to będzie mobilizacja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez gdansk 01 cze 2007, 10:52
Mona75 napisał(a):Siedzenie w domu do niczego nie prowadzi, zmuś się do działania, sam sobie obiecaj za to nagrodę, może to będzie mobilizacja

Mona75 napisał(a):Sam chyba nie dasz sobie rady. Zrób ten wysiłek, opłaci Ci się. Poczujesz sie lepiej.

heh Psycholog czy psychiatra? Z kim lepiej porozmawiac
miałem 4 psychiatrów, którzy byli u mnie w domu, przepisywali proszki, ale niestety nie pomogły, dlatego straciłęm nadzieje, a nadzieje musi byc, zeby była mobilizacją.
Co do narkotykow, hmm, ludzie biorą je co tydzien i zyją normalnie, ja bralem sporadyczne, fak jest taki ze raz stracilem swiadomosc po nich pare lat temu i prawie się przekręciłem zjadlem około 15tablet... pozniej 2tygodnie "zdychalem" mysli samobójcze, otumaniona głowa itp, ale przeszło, teraz chyba mam nawrót.
Zawsze myslalem ze lęki, fobie spotykają ludzi zamkniętych w sobie, a ja najwiekszy ananas i fifa rafa boje sie wyjsc z chaty.
czy to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:08

przez dominika75 01 cze 2007, 11:17
Wiesz co, ja też bylam duszą towarzystwa. Szalalam w czasach liceum równo, na studiach sie troche uspokoiłam ,ale nadal byłam imprezowa. I też mnie dopadła choroba, na to nie ma reguły. Teraz nie poznaję samej siebie. Nie chce mi się wychodzić z domu, ludzie mnie męczą, a nawet wkurzają. Wczoraj np. byłam w kinie i szybko tego pożałowałam. Zaczęłąm się dusić, swędziało mnie całe ciało. Tragedia.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
21 maja 2007, 13:39
Lokalizacja
RZESZÓW

Avatar użytkownika
przez gdansk 01 cze 2007, 19:57
zazdrosze ze w ogole masz sile isc do kina ehh. mi sie wydaje ze na sali jak swiatlo bylo by zgaszone, lepiej bym sie poczuł.
Własnie jak wy macie? Ja najlepiej czuje sie w nocy... lepsze mam samopoczucie
czy to nerwica?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
30 maja 2007, 22:08

Avatar użytkownika
przez Mona75 01 cze 2007, 21:28
Zamiast prochów - terapia. Ja też zaliczyłam kilku lekarzy zanim trafiłam na swojego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do