czesc

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czesc

przez e123456 12 maja 2007, 15:53
Może pobędę z Wami tu trochę, nie wiem. Choruję na depresję od 3 lat, rok temu było już jako tako. A teraz znowu żle. Chodzę (pierwszy raz) na oddział dzienny szpitala. Muszę jeszcze pożyć chociaż 2 lata, dla syna. Nie wiem, czy dam radę. Szukam jakiegoś punktu zaczepienia aby znaleźć choć odrobinę sensu, ale nadal czarno jak w grobie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2007, 15:23

Avatar użytkownika
przez Róża 12 maja 2007, 16:29
e123456-witaj wśród nas i nie rezygnuj z siebie.Nie dwa lata tylko wiele,wiele szczęśliwych lat-tego z serca ci życzę.Bądź z nami jak najczęściej,to jest bardzo przyjazne forum,na pewno poczujesz się lepiej.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 12 maja 2007, 16:35
e123456 witaj
Nie poddawaj się nie warto ! Może to łatwiej powiedzieć niż zrobić ale warto spróbować. Jesteśmy z Tobą.
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Mona75 12 maja 2007, 20:02
Witaj. Rozumiem że chcesz żyć dla syna, ale spróbuj też żyć dla siebie. Jesteś jedyna w swoim rodzaju, wyjątkowa. Walcz dla Was obojga. Powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

przez e123456 12 maja 2007, 20:02
Moja lekarka nakłaniała mnie wczoraj na odział całodobowy, ale nie chcę, boję się, nigdy nie byłam. Z drugiej strony znajoma w styczniu powiesiła się, była zamożna, ładna, miała rodzinę, bogate życie towarzyskie, sporty ekstremalne i wszystko sie zawaliło, nie męczy się już.
Dieki, że mam od Was parę słów. Boże jaki cięzki dziś dzień.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2007, 15:23

Avatar użytkownika
przez Mona75 12 maja 2007, 20:05
może z tym oddziałem to warto spróbować?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Powitanie.

Avatar użytkownika
przez Gepard 12 maja 2007, 20:36
Witaj w naszym gronie e123456 !
Każdy z nas niesie na plecach jakiś krzyż.
Jest ciężko ale warto walczyc dla siebie i najbliższych.
Niektórzy nie dźwigają tego krzyża sami a więc jest im nieco lżej.
Warto by było aby i do ciebie ktoś wyciągnął rękę.
Tutaj na pewno możesz liczyć na pomoc.
Razem zawsze łatwiej.
Życzę dużo siły i powodzenia.
Nie poddawaj się !
Możesz mieć wszystko , ale jeśli nie masz zdowia , nie masz nic. Zdrowie jest bezcenne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:33
Lokalizacja
Opolskie

Avatar użytkownika
przez gusia 12 maja 2007, 21:00
Witaj miło :P
Niepoddawaj się,chocby dla syna.
Wiem ,niejest łatwo ,ale masz dla kogo życ..
Pozdrawiam ciepło
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez e123456 13 maja 2007, 11:47
Czekam na deszcz, słonce mnie dobija. gdzie i jak szukać jakiegoś punktu zaczepienia w tej lawinie bezsensu. Nie wiem.. może synowi (17lat) bardziej przeszkadzam swoim depresyjnym stanem i wolałby byc sam. Moze juz poradzil by sobie. chcialabym aby mial juz chociaż 20 lat. Jestem bardzo samotna i zdruzgotana.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2007, 15:23

przez cinnamon_inspiration 13 maja 2007, 11:55
Badania wykazaly, ze osoby, ktore przezyly traume, bo wyjsciu z dolka sa bardziej szczesliwe niz byly wczesniej. Moze warto poczekac? Przestan myslec o smierci, chcesz zniszczyć życie Twojego syna?

Powiedz mi szczerze, jak zapelniasz swoj czas?
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez e123456 13 maja 2007, 12:04
Czytam tu dużo o Was, nie dopisuję sie , bo nie mam siły na pocieszenia innych a dołować ich nie chcę, Ale mam jedną radę nie doprowadzajcie sie do stanu, gdy jest już wszysko jedno, gdy nie chce sie wstać z łóżka, gadać z kimkolwiek, nawet mycie się to za duży wysiłek.
Jak tylko czujecie, że coś nie tak to bez wstydu od razu lećcie do lekarza, natychmiast. Ja jestem na dnie a teraz tylko cud może mnie uratowac. Zbieram tabletki i liczę (a jednak) na cud.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:17 pm ]
Ja chyba nigdy nie byłam szczęśliwa. Dziś lęże, płaczę, jutro szpital, robię trochę na drutach, aha wstawiłam rosół, niech sie gotuje, syn poszedł na rower, będzie za 3 godziny,chce isc na architekturę, włosów nie myłam 3 tygodnie, muszę umyć, ale teraz sobie trochę poleżę. Cinnamon moje zejście może być wyzwoleniem dla syna. Ma coraz więcej swojego życia i to dobrze.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2007, 15:23

Avatar użytkownika
przez Róża 13 maja 2007, 18:27
e123456zmiłuj się,czy ty wiesz o czym mówisz?Zrobisz dziecku potworną krzywdę.Czy chcesz koniecznie,żeby wylądował tu wśród nas??Nawet nie myśl o takich rzeczach i wywal te tabletki do kibla najlepiej.Nie wolno ci tak myśleć!!Synowi nikt i nic nie jest w stanie zastąpić matki!!A teraz sobie dobrze przemysl,o czym ty myślisz,i postaw się na miejscu swojego dziecka.I co?Jakie wnioski?Pyta cię o to matka dwóch chłopców w wieku twojego syna,chora od wielu,wielu lat na nerwicę,depresję i natręctwa.Pomysl i odpisz,ok?
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez 331ania 13 maja 2007, 18:36
e123456 witaj.Niedawno zakończyłam pobyt dzienny w szpitalu,więc wiem że jeśli dopiero zaczynasz tam chodzić to trochę czasu upłynie zanim się lepiej poczujesz.Jeśli lekarz radzi pójść na oddział całdobowy to pewnie obawia się o Twoje życie? :( czy masz zamiar coś sobie zrobić?i czy jest to spowodowane stanem w jakim się znajdujesz czy też chęcią odciążenia bliskich by już nie patrzyli jak się męczysz i by nie musieli przeżywać tego z Toba?napisz mi bo to ważne kochana:)Ściskam Cie i cieszę sie bardzo mocno że tu do nas dotarłaś:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez e123456 13 maja 2007, 18:58
Nie chcę obciążąć nikogo. Nie widzę żadnego sensu i dziwi mnie okropnie,ze inni ludzie , choćby ci których spotykam na ulicy widzą jakiś sens istnienia. Synnowi jest też nielekko. Syn mnie prosi ł o jeszcze chociaż dwa lata. Dlatego zdecydowałam się na szpital. Jeżeli pogorszy mi się jeszcze bardziej to obiecuję wam i obiecałam mojej lekarce, ze pójdę do kochanówki. Teraz na zmianę to leżę to robię na drutach. Czytam wszystko co piszecie mnie i innym też. dziiekuje Waamm.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:01 pm ]
Róza masz dwóch synów, to pewnie wzajemnie się wspierają. Dziś jest beznadziejny dzień, jutro idę do szpitala. Róża napisz mi coś. Jak sobie dajesz radę, gdy jest najtrudniej.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
12 maja 2007, 15:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do