Witam,

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam,

przez Meg_ 03 maja 2007, 16:50
Mam na imię Meg. Przypadkiem trafiłam na forum i stwierdziłam, że warto sie zarejestrować i szukać wsparcia wśród ludzi, którzy przechodzą to co ja. Wydawało mi się, że nikt nie jest w stanie mnie zrozumieć a tymczasem inni maja podobne problemy.

Pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 maja 2007, 16:32
Lokalizacja
Warszawa

Powitanie.

Avatar użytkownika
przez Gepard 03 maja 2007, 16:58
Witam na forum Meg !
To dobrze że tu trafiłaś.
Spotkasz tu osoby które borykają się z tym co ty, ale także tych
którzy próbują im pomóc .
Najbliższa mi osoba choruje już od dwóch lat.
Napisz więcej o swoim problemie a może ja albo inni będą mogli ci
doradzić i pomóc.
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.
Możesz mieć wszystko , ale jeśli nie masz zdowia , nie masz nic. Zdrowie jest bezcenne.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
06 mar 2007, 15:33
Lokalizacja
Opolskie

Avatar użytkownika
przez jevii 03 maja 2007, 18:04
Wielkie JOŁ !
Śmiało mów o tym co w Tobie siedzi,
w grupie zawsze raźniej :smile:

Witaj na forum :D
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez 331ania 03 maja 2007, 18:25
Meg_-witam Cię cieplutko na forum:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez Pstryk 03 maja 2007, 19:20
Witaj Meg,
nie czuj się już samotna - masz nas!
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

przez cinnamon_inspiration 03 maja 2007, 19:50
Witaj, jesteśmy za Tobą murem.
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

przez Meg_ 03 maja 2007, 20:56
Dziękuję wszystkim za miłe powitanie. Mój problem w tym bardzo ciężko jest mi mówić o swoich problemach a zwłaszcza jak staję z kimś twarzą w twarz. 4 lata temu poważnie zachorowałam. Moje życie straciło sens, bo miałam tyle planów a tu nagle koniec. Choroba jednak przestała postępować, zrobiłam dłuższą przerwę na studiach i jakoś udało mi się "wyjść" z tego dołka, przynajmniej na tyle żeby w miarę normalnie funkcjonować i skończyć studia. Ale uraz pozostał i nie mam już takiego zapału. A lekarz? Po lekach chce mi się tylko spać, więc ich nie biorę.Chyba brakuje mi najbardziej wsparcia, a nie powtarzania,że dam radę i będzie dobrze. Staram się pozbierać w sobie, ale nie jest to łatwe jak wszyscy w około, czyli moja rodzina i znajomi uważają, że powinnam się cieszyć,że w ogóle żyje i nie marudzić, bo reszta jakoś sie ułoży. Tylko dla mnie ta "cała reszta" jakoś nie może wrócić do normalności a co dopiero się ułożyć.

Pozdrawiam,
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
03 maja 2007, 16:32
Lokalizacja
Warszawa

przez wiatr 03 maja 2007, 21:41
Witaj Meg
Meg_ napisał(a):Staram się pozbierać w sobie,

[ Meg jesteś wspaniałą osobą, pomimo trudności jakie Cię spotkały poradziłaś Sobie, dałaś radę ukończyć studia. Więc to nie jest takie bele co. Dałaś radę. Zdaję sobie sprawę że nie było Ci łatwo. A jednak.

Meg_ napisał(a):reszta jakoś sie ułoży. Tylko dla mnie ta "cała reszta" jakoś nie może wrócić do normalności a c
wydaje mi się, że dobrze by było gdybyś zwolniła, odpoczęła. Zrób to dla siebie. Za dużo od Siebie wymagasz, zupełnie niepotrzebnie. I tak jesteś i pozostaniesz najlepszą dziewczyną na świecie. Wystarczy tylko spróbować zaakceptować samą siebie taką jaką jesteś. Nie patrz w przeszłość popatrz w przyszłość. Postaraj się ją dostrzec. A jak tylko możesz to teraz postaraj się uśmiechnąć do siebie ;)
Ps. a co do marudzenia , zawsze możesz pomarudzić tu na forum ;) Pa
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do