boję się wiatru

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

boję się wiatru

przez Decha 20 mar 2007, 23:08
[color=darkblue][/color]
Co to jest? Boje się wiatru i żeby było smieszniej w domu!!!!!!!!!! Jak wieje to ja wieję z domu. Bardzo mnie to wkurza, czasami wstyd się przyznać biorę psa i chodzę jak idiotka nawet po parku, a inni wieją do domów. Wiem że to nie normalne byłam u psychitry dał mi leki, bylam u psychologa stwierdził, że jestem albo bardzo wrażliwa albo terrorystka. Nie chce się bać nie chcę brać leków. Czy ktoś ma z Was podobny problem, pomóżcie może znacie sposób na moją głupawkę. :roll:
Decha
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 mar 2007, 22:48

Avatar użytkownika
przez GRACJA 21 mar 2007, 00:04
Witaj. Hmm.... Coś w tym jest .Jak wieje silny wiatr to też ogarnia mnie jakiś dziwny lęk. Nie umiem tego dokładnie opisać, ale aż czasami dech mi zapiera w klatce piersiowej. Boje się wtedy, ale nie wiem czego. Jednak nie jest on aż tak silny jak u Ciebie. Tak myśle sobie czy to nie jest związanie z jakimiś przeżyciami. Czy ten wiatr czegoś nam nie przypomina tylko my nie umiemy tego określić. Trzeba pomyśleć z czym on się kojarzy. Ten psycholog to chyba zbagatelizował tę sprawę, Myślę że trzeba zmienić psychologa bo same leki to tago problemu nie rozwiążą. Myśle że psycholog pomoże Ci znaleźć źródło tego lęku. A jak wieje to nie uciekaj z domu tylko postaraj się odwrócić swoją uwagę od tego wydarzenia. Powodzenia.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 mar 2007, 00:38
Witaj :D
Nie jest to zbyt przyjemne uczucie - dla każdego. Zależy też, jak ktoś jest wrażliwy i jak podejdzie do tematu. Czasem można się z jakiegoś powodu nabawić niezłego lęku.

PS. na forum mamy taki pozytywny Wiatr, który może jakoś zmieni twoje spojrzenie na sprawę ;)
http://www.forum.nerwica.com/profile.ph ... ile&u=5684
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez wiatr 21 mar 2007, 00:56
Ups. Sory :oops: Już wcześniej czytałam Twój post Decha i
Decha napisał(a):Boje się wiatru i żeby było smieszniej w domu!!!!!!!!!!
Plis nie wkurzaj się na mnie. Nawet nie zdajesz sobie sprawę ,że ja chyba bardziej od Ciebie zaczynam się bać, :oops: chyba w życiu czegoś podobnego nie przeżyłam
Decha napisał(a):Boje się wiatru
zaczynam się jąkać, trząść pragnę się tylko cieplutko i cichutko z Tobą przywitać. ;) Ups.Pa ;) :roll:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez gusia 21 mar 2007, 10:01
Witaj Decha.
Rozumiem co czujesz,aczkolwiek trudno mi coś w tej kwestii doradzic.
Sama zachowuję się bardzo podobnie.Tym dziwniejsze jest to dla mnie poniewaz od trzech lat zmagam sie z agorafobią i jedynie w swoim mieszkaniu czuję się naprawdę bezpiecznie ale.....
No właśnie-kiedy za oknem drzewa uginają się od siły wiatru odczówam ogromny niepokój,dziwny lęk(w domu),wtedy ni z tego ni z owego robię to samo co TY-wychodzę (co naprawdę robię rzadko przy bezwietrznej pogodzie).Rozmawiałam na ten temat z psychiatrą i dwiema P.Psycholog-odpowiedziały mi bardzo podobnie-"Osoby cierpiące na agorafobię nie znoszą "ciszy",niewiem dokładnie jak Ci to napisac....generalnie chodzi o to że przypuśmy na powietrzu -jesli idę,rozmawiam jest ok,kiedy zapada cisza,przychodzi mysl ,lęk,obawa.
Głupie...
Tak właśnie reaguję na pogodę....wiatr=ruch=ekspresja...wtedy czuję się dobrze-coś się dzieje..
Niewiem dlaczego to piszę,Ty nie zmagasz się z agora,ale chciałam tylko przedstawic Ci to na własnym przykładzie.
Hmm,naprawdę niewiem co powiedziec....
Jednak podchodząc do tego lekko z humorem,psina pewnie szczęśliwa jak wieje ;)
Pozdrawiam Cię ciepło.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez Róża 21 mar 2007, 11:06
Witaj Decha. :D
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez hackthebrain 21 mar 2007, 12:36
A ja kocham wiatr :)
plywam na desce windsurfingowej :) pewnie jestes wrazliwa bardzo i sie denerwujesz moca natury podswiadomie :) zeby sie wybyc strachu proponuje sprobowac plyac na desce zobaczysz ze bez wiatru sie nie plynie wiec bedzies ztesknic za wiatrem a potem w domu na spokojnie jak bedzie wialo przypomnisz sobie te dni kiedy to bawilas sie plywajac na desce :)
czego ci i innym zycze
na marginesie roza pamietaj co obiecalas jak bedziesz w trojmiescie i zeby nie bylo :)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez maiev 21 mar 2007, 13:25
Witaj Decha. Też strasznie się boję wiatru i ...sama nie wiem co z tym zrobić. Ja to się boję i w domu i na zewnątrz. Tylko w domu gorzej słychać. Jak mocno wieje to nie zasnę choćbym nie wiem jak zmęczona była. Zawsze mam wrażenie że jakieś drzewo mi spadnie na chałupę i...... Chyba za duzo filmów katastroficznych widziałam. Brrr. Wielu ludzi się boi wiatru. Moja mama to panicznie. Ogólnie jak jest bardzo wietrznie to ludzie chodza podenerwowani, źli, smętni. Tyle przynajmniej wynika z moich obserwacji. Pozdrawiam!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez hackthebrain 21 mar 2007, 13:35
maiev zapraszam do trojmiasta na plywanie na desce :)
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
17 gru 2006, 23:03
Lokalizacja
ze Stolicy czyli z Gdynia

Avatar użytkownika
przez maiev 21 mar 2007, 13:57
hack już biegnę :lol: ..ale kto mnie będzie ratować jak spadnę z tej deski :mrgreen: , przecie ja pływać nie umiem.
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez shadow_no 22 mar 2007, 01:56
Witam na forum,
ja nie boję się ani burzy, ani deszczu, ani innych kataklizmów, lecz wiatr dla mnie jest czymś strasznym...
Pozdrawiam!
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

przez wiatr 22 mar 2007, 09:46
Nabrałam już odwagi by jeszcze raz się przywitać z Tobą Decha. Zapewne zastanawiasz się dlaczego. Napisaleś w swoim poście że boisz się w i a t r u. A ja się nazwałam tu na forum jak zauważyłeś wiatr i ta moja nazwa, jeszcze raz podkreślam moja nazwa spowodowała lęk , gdyż bardzo chcę sie z Tobą przywitać i długo się zastanawialam jak mam to uczynić, by moja nazwa nie wywołała u ciecie złego skojarzenia. Jak do tej pory nic nie piszesz, nawel malutkiegio slowa Hej. I tu zaczynam się martwić , czy to Ja czasami nie jestem przyczyną złego skojarzenia. Wybacz mi tak niefortunnie wyszło. Napewno jesteś wspaniałym czlowiekiem i wartościowym. I jak sam zauważyłeś wielu już się z tobą przywitało a zapewno będzie jeszcze wiele osób. Uwierz mi , jak możesz jest tu bardzio dużo ludzi z którymi można razem wyjść ,, na prostą"
;) Sama coś na ten temat wiem .
A co zjawisk atmosferycznych , nigdy tak naprawdę nie myślałam czy się boję wiatru. Natomiast być może inaczej go odbieram, lekki cieplutki a w szczególności w okresie lata, gdy są upaly czasem nawet nie do zniesienia, a tu uczucie lekko powiewa wiaterek ,milusiński, zaczynam odczuwać jak mnie otula, głaszcze. A już nie wspomnę jak bywam nad morzem, szczegolnie go uwielbiam. Spacer po plaży wzdluż mola, uwielbiam iść pod prąd. Odczuwam jak mnie obejmuje. Jestem wielką marzycielka i dlatego nie raz gdy bywa mi smutno to własnie w takich chwilach wyobrażam sobie siedzac w domu z zamknietymi oczami wszystkie cztery pory roku. Piękną złotą jesień, kolorowe listki wirujące, opadające na ziemię.
Kiedyś bardzo dużo malowałam, a moimi modelami byly drzewa, woda, deszcz, chmury, słoneczko jednym słowem matka natura. Być może dlatego wszystkie zjawiska atmosferyczne uwielbiam ponieważ zawsze dla mnie pozostanie wielką nie odkrytą tajemnicą. I chyba dlatego sama się nazwalam wiatrem :roll: Kocham przyrodę ona zawsze jest taka zagatkowa, a czlowiek................Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Dzięki wszystkim

przez Decha 22 mar 2007, 20:23
:P Wasze "listy" są wspaniałe, rzeczywiście pies jest szczęśliwy jak wieje.
Ale, ale dzięki za rady za Wasze szczere rady, nie boję się jak wieje nad morzem bo wtedy na plaży jest pięknie, czuję wtedy zawsze power!!! Kocham pływać ale żadnych desek nawet tych do prasowania. Współczuję wszystkim, którzy mają jakiekolwiek lęki, których ja nie rozumiem tak jak Wy nie rozumiecie mojego. Nazywam to 'Głupawką" mam nadzieję, że wtedy robi się mniej poważna nno nie? Nie mogę się niczym zająć w domu chcę tylko nie słyszęć jak się obija o okna, ściany i nie chcę słyszeć jego wycia w kominie. Nie miałam jakichkolwiek przeżyć związanych z wiatrem, a może nie pamiętam? Narazie biorę leki, jest mi troszeczkę lepiej. A jak wieje to pamiętam, że w styczniu wiatr w mojej okolicy osiągał 137 km, a ten który może wiać będzie slabszy. Czy aby to naprawdę pocieszenie?
Pozdrawiam Was mocno, wszystkich. :P
Decha
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
20 mar 2007, 22:48

przez wiatr 22 mar 2007, 20:50
Decha , nawet nie wiesz jak się ucieszyłam, że odezwałeś się.Jest mi teraz lżej. Sory że zapytam, czy myślałaś o zmianie psychologa, to jego tz. stwierdzenie nie dokońca jest na miejscu. Nawet odważyłabym się powiedzieć niegrzeczne.
Decha napisał(a):bylam u psychologa stwierdził, że jestem albo bardzo wrażliwa albo terrorystka.
nie podoba mi się to co on powiedział. Nic przyciesz nie dzieje się bez przyczyny. Ten lęk przecież z czegoś wynika ? Nie sztuka wlepić komuś receptę z lekami , a co dalej pacjent ma robić :roll:
Fe. Nie podoba mi się to .
Decha napisał(a):Boje się wiatru i żeby było smieszniej w domu
, nie uważam ten lęk za śmieszny. Dobrze choć Ty masz poczucie humoru. To już wiele. Perła tak bym chciała Ci pomóc :roll: Hyyyyy :roll:
Wiesz co, taka myśl mi przyszła teraz do głowy,tz. Czy ty słyszysz no, jakby to ująć byś mogła mnie zrozumieć :roll:
czy ten szum, czy powiew wiatru słyszysz go wew. głowy. Sory. trudno mi jest jasno sprecyzować np. jak oddychamy słyszymy oddech. :shock:
Jakbyś mogła spróbuj opisać to uczucie. Proszę nie zrozum mnie żle.Pa ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do