hej

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez GRACJA 17 mar 2007, 19:52
Asio, asio niedobre kobiety. One to niech się zajmą swoim życiem. A ty się nie przejmuj. Najlepiej nie dyskutuj z nimi. Matce swojego faceta przytaknij i rób swoje. Ja tak robiłam ze swoją teściową. Jak mi zwracała uwagę lub próbowała układać mi życie to właśnie jej przytakiwałam a potem robiłam po swojemu i tłumaczyłam to tym że jednak po mojemu lepiej mi sie podoba. Masz przed sobą wspaniałą przyszłość i tego sie trzymaj. Ich nie słuchaj. Wytrwałości. Dasz rade.Powodzenia.
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez cinnamon_inspiration 17 mar 2007, 20:35
Witaj! Ja tez jestem z poznania :)
Posty
273
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:18

Avatar użytkownika
przez ameli 19 cze 2007, 01:09
wlaśnie jestem po kolejnych przejsciach.
pozwaly mnie do sądu, ze niby rozbijam rodziny, manipuluję moim narzeczonym, jestem bezczelna, wulgarna, nieodpowiednia do wychowywania dziecka.. itd
jedym slowiem pisząc to wszystko przeze mnie ze moj narzeczony nie pozwala sie traktowac przez nie jak śmieć, i nie chce im dawac codziennie wnuka.

przeprowadzilismy sie juz. one nie wiedzą gdzie. chyba sie wkurzyly.

juz nie chce mi sie zyc. kolejne tłumaczenia sie. kolejne noce nieprzespane.
jutro ide so psychiatry. nie wiem co dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez kasieńka12 19 cze 2007, 01:16
Witaj Ameli :)

Bardzo dobrze że się przeprowadziliście :) jeżeli ta Matka tak bardzo wpływała negatywnie na Twoją psychike to pod żadnym pozorem ma nie dowiedzieć się gdzie mieszkacie! jak dla mnie to najlepszym rozwiązaniem jest zupełne odizolowanie się od Niej...
A powodem tych wszystkich sytuacji które powoduje jest zwyczajna zazdrość... eh...

Trzymaj się :)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 cze 2007, 22:05
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez inez3 19 cze 2007, 08:55
witaj! tak jak wszyscy tutaj uwazam, ze to twoje odizolowanie to najlepsze wyjscie. dodatkowo tak jak pisala tutaj gracja przytakuj (jak sie juz spotkasz z "tesciowa"), a rob swoje. wiem, ze to trudne, ale w koncu w sobie to wypracujesz i napewno bedzie lepiej. pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez ameli 19 cze 2007, 10:57
tesciowa chciała sie mnie pozbyc i zrobic ze mnie wariatke. ja nie będę z nią rozmawiać. wiecie. mam mysli samobójcze. źle ze mną.
zniszczyli mnie. jestem wrakiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

przez kasieńka12 19 cze 2007, 12:37
To teraz musisz zrobić wszystko żeby podbudować siebie na duchu... Przezwyciężyć strach... To wszystko w większości zależy od Ciebie i od Twojej silnej woli... A samobójstwo napewno Ci w tym nie pomoże bo jest to ucieczka i tchórzostwo...
Musisz spróbować życie od nowa... Powiedzieć sobie że to już przeszłość... Wtedy wszystko stanie się łatwiejsze...
Pozdrawiam:)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 cze 2007, 22:05
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez ameli 21 cze 2007, 11:47
na początku bardzo wam wszystkim dziekuje za rady i za to ze jestescie.

bylam dzis u psychiatry, zeby mi pomógł. dostałam lek efectin er 75.
mam depresję.
przyczyną są te wszystkie zdarzenia o którym wam napisałam.
lekarz powiedziłl mi ze zarzuty ich są bezpodstawne, i nie mają zupełnie sensu, nie są poparte badaniem psychologicznym, ani osobowościowym.
troche sie lepiej czuję, wiedząc ze nie tylko ja uwazam, ze te zarzuty wobec mnie to jedna wielka sciema, a nie moja paranoja. nadal jednak nie rozumiem dlaczego tyle osób chce mnie zniszczyć. i nasz związek.
przecież chcemy zbudować dom, ciepło, pozwolić dziecku prawidłowo sie rozwijac w pelnej rodzinie.

mam zaświadczenie o moim stanie, wiec zawiozę na uczelnie, jutro pewnie.
Mam nadzieje ze dziekan mnie zrozumie i przedłuży mi sesję.

zobaczymy co bedzie dalej.
nadal czuję sie tak samo zniszczona.
w zasadzie czuję sie nikim.

zamierzam wystąpic do sądu o straty moralne i zdrowotne.
chcę podważyc opinię kilku osób i zdecydowałam sie bronić i zeznawać.
muszę się tylko uspokoić.
lekarz mowi, ze terapia mi pomoże, lek również.
będę wam pisała na bieżąco o moich uczuciach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

Avatar użytkownika
przez inez3 21 cze 2007, 12:44
ameli i widzisz? wcale nie jest tak strasznie. sesje spokojnie przedluzysz, a to, ze chcesz im dokopac w sadzie tzn., ze chcesz zyc i byc szczesliwa i to powinien byc impuls to walki z choroba.

a ta twoja tesciowa to sama ma jakis problem z glowa i chyba poprostu ma nudne zycie, wiec musi komus je "ubarwiac" - troche zlosliwosci nie zaszkodzi.

kochana, dajesz rade! zobaczysz wszystko sie ulozy, a najwazniejsze zebys pomogla sobie.

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
06 cze 2007, 10:31

Avatar użytkownika
przez ameli 21 cze 2007, 12:46
postaram sie nie martwic.
niestety mam juz pierwsze objawy brania leku. fatalnie sie czuję.
ale bede walczyc bo chce byc silna i nie poddam się.

a fotografia faktycznie mnie pochłania. i niejednokrotnie ratuje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

przez kasieńka12 21 cze 2007, 14:32
Bardzo pięknie ;) cieszę się że masz chęć do walki :) i nie chcesz się poddać bo to jest najważniejsze :)
3mam za Ciebie kciuki :)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
17 cze 2007, 22:05
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez ameli 22 lip 2007, 20:17
witam was!
bylam 2 dni temu u lekarza i powiększyl mi dawke leku z 75 na efectin er 150.
czuje sie nie za dobrze, ale znalazlam pracę, wiec nie ma czasu na marudzenie teraz... kazdy dzien jest dla mnie wyzwaniem.. mam nadzieje ze podołam....

pozdrawiam was
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
15 mar 2007, 20:41
Lokalizacja
cynamonowe sny...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do