Przepraszam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Przepraszam

Avatar użytkownika
przez Blue123 12 mar 2007, 18:46
Przepraszam... Natchnęło mnie...
Ostatnio edytowano 17 mar 2007, 16:24 przez Blue123, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 mar 2007, 15:54
Lokalizacja
Brzesko - Betonowa Wieś

przez shadow_no 12 mar 2007, 20:15
Witaj.
Post zrobił na mnie wrażenie, bardzo ciekawie opisujesz swoje życie. Gratuluje.
Co do marnowania czasu... Znam to doskonale. Kiedyś miałem wiele wolnych godzin w ciągu dnia, potrafiłem przez kilkadziesiąt minut odświeżać skrzynkę pocztową non stop, i kasować spam, bo prawdziwa poczta dochodziła raczej nie często. Teraz doba jest dla mnie za krótka, na siłe pchałem się w nowe obowiązki, aby wyrwać się z tej beznadziei w jakiej tkwiłem.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Avatar użytkownika
przez kikut 12 mar 2007, 21:19
Cześć. Też przeczytałem. Całkiem fajnie się opisujesz. Podobało mi się tym bardziej, że jest wiele rzeczy, które mógłbym z powodzeniem powiedzieć o sobie.
Wiesz, możliwe że sam sobie nie pomożesz. Wiem jak trudno przełamać strach, ale wizyta u psychologa może by pomogła. Spróbuj.
Pozdrawiam.
Sponsorem mojego powrotu do życia jest NFZ.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
25 lut 2006, 19:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez GRACJA 12 mar 2007, 22:01
Witaj Blue. Tak przeczytałam dokładnie Twoją historię. Obejżałam też Twoje zdjęcia. Noooo!! mój drogi o co Ci chodzi? To są wspaniałe zdjęcia a Ty jesteś wspaniałym młodym człowiekiem. Nie rozumiem zupełnie tych którzy się Ciebie czepiają.To są - wybacz mi tu - głupcy. Taki wygląd ma wielu młodych ludzi. Taka moda. No wiesz od stawiania diagnoz są lekarze. I dlatego ja na Twoim miejscu udałabym się do psychologa, a on po rozmowie z Tobą pokieruje Cię dalej. Psycholodzy są nie tylko za pieniądze. Są Poradnie Zdrowia Psychicznego w których przyjmują psycholodzy. Trzeba tam tylko pójść i się zapisać. Gdzie jest taka Poradnia /PZP/ dowiesz się w swojej rejonowej najbliższej Przychodni Lekarskiej- w rejestracji. Ja też tak jak i kikut myślę że sam chyba nie dasz sobie rady i dlatego nie odkładaj tej sprawy. Myśle że jesteś zagubiony,znerwicowany.Zrobiłeś już pierwszy krok w stronę lepszego bytu.Idź za ciosem.Twój post świadczy o tym że szukasz pomocy.To jest dobry objaw w tej całej sprawie.Myśle że studia trzeba skończyć. Masz dobry kontakt z dziećmi - to czy warto to przekreślać? Decyzja nalezy do Ciebie. Jak poczujesz się lepiej to i pracę znajdziesz.A studia - jak nie dasz rady to przecież są urlopy zdrowotne itp. Przede wszystkim trzeba się podleczyć. Psychoterapia Ci to umożliwi. Życzę powodzenia, Nie trać wiary.Masz dużo siły. pozdrawiam
"Budząc się rano, pomyśl jaki to wspaniały skarb żyć, oddychać i móc się radować."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
462
Dołączył(a)
03 mar 2007, 04:21

przez atrucha 13 mar 2007, 10:38
Hej Blue.. Przeczytałam i trochę się wzruszyłam. Chciałam napisać kilka zdań od siebie ale wszystko co miałam do powiedzenia usłyszałeś już od GRACJI. Dodam tylko, ze Twoje problemy nie są kolosalne i,że większość społeczeństwa zmaga się z nimi w Polskiej rzeczywistości. Możemy mieć tylko nadzieję,że kiedyś będzie lepiej (to tak o materialnej stronie życia).
Jeśli chodzi o Twój wygląd zewnętrzny - nie rozumiem problemu. Patrzę na Ciebie i widzę fajnego, młodego człeka z własnym stylem..Gdzieś w domyślę czuję pasję (sport..? turystyka..?)
Stany "zawieszenia", obojętności, braku sensu, motywacji można zminimalizować. Potrzeba tylko sporo samozaparcia i pracy nad sobą. Myslę,że psychoterapia mogłaby pomóc Ci znacząco. Są ośrodki (umowa z funduszem) mające całkiem dobre rezultaty w leczeniu depresji, nerwic. Nie musisz za nic płacić. Poszukaj w subforum "Oferty" informacji na ten temat. Być może już pisaliśmy o tym. Jeśli nie..- sam rozglądnij się w swoim mieście.
Pozdrawiam ;)

Ps.Dopiero teraz doczytałam,ze jesteś z Brzeska ;) Kraków ma db specjalistów np.na Lenartowicza.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1781
Dołączył(a)
04 sty 2006, 00:29

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 mar 2007, 16:14
Witaj Blue,
Wyglądasz mi na ciekawego człowieka. Masz swoje podejście do życia, trochę w Tobie buntownika, trochę podróżnika, trochę sportowca (a może i wiele z każdego z wymienionych). W sumie nie widzę (z tego, co napisałeś), żeby z Tobą było coś nie tak. Po prostu zmagasz się z rzeczywistością tak jak wiele ludzi. Nie powiem - nie masz lekko. Ale wyglądasz mi na człowieka, który da sobie z tym wszystkim radę. Każdy ma chwile słabości, taka ludzka natura. Sam też czasem nie mam siły na nic. I też zazwyczaj siedzę przed kompem bez celu. I to nie powód do myślenia o nerwicy i depresji. Jedyne, co mógłbym Tobie zarzucić to lekki kompleks na punkcie wyglądu. Nie mi go szczegółowo oceniać (płeć piękna się tym zajmie ;) ), ale tak ogólnie to wyglądasz normalnie i w porządku. Bardzo różnisz się od wielu zadręczonych lękami i kompleksami osób na tym forum. Mam wrażenie, że wiele w Tobie optymizmu i siły. I to jest bardzo ważne. Z takim pakietem dasz sobie radę z problemami. I pamiętaj: szczere chęci i konkretne, solidne starania dają 99% drogi do sukcesu (mówię tu o Twoich studiach i spłacaniu długu). A jeżeli chodzi o tą niechęć i bezsilność, to czasem trzeba sobie powiedzieć: muszę się wziąć za siebie i przestać op*****lać, tylko wziąć się za robotę (sam czasem tak sobie mówię). Bo szkoda życia i szkoda czasu na taką bezsilność. Życie jest jedno, jest krótkie, mało w nim czasu na wiele rzeczy, które chcielibyśmy zrobić. I takie małe PS. - jeżeli chodzi o twoją siostrę (ja też w tym roku zdaję maturę) - to trzeba czasem przymknąć oko na jej wyskoki, smutek i nerwy - bo matura to w sumie nie przelewki - sam to wiesz - i czasem człowiek wysiada psychicznie pod presją nauczycieli, rodziców i samej matury - postaraj się ją jakoś pocieszyć i wesprzeć w tej sytuacji. I wracając do Twojego tematu, to myślę, że rozmowa z psychologiem mimo kosztów bardzo by Ci pomogła. Po prostu masz sporo w swoim życiu na głowie i musisz to wszystko poukładać, zaakceptować itd. I do tego trochę więcej wiary w siebie i mniej zadręczania przeszłością (dziewczyna, trener). I może też (bo mam wrażenie że Ci jej brak) więcej samoakceptacji - ze względu na (zupełnie w porządku) wygląd i nie tylko - ogólnie siebie jako człowieka żyjącego w tym wielkim świecie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do