szpital w Komorowie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: szpital w Komorowie

Avatar użytkownika
przez namiestnik 07 wrz 2010, 09:37
co to jest i na czym polegał kontrakt żywieniowy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Re: szpital w Komorowie

przez wariat0 18 wrz 2010, 06:10
Byłem w Komorowie sześć miesięcy .Tam większość ludzi to sama siebie oszukuje.Po Komorowie najlepiej zerwać wszystkie kontakty ,bo za dużo obcy ludzie wiedzą o nas.Są tacy że w ośrodku mają próby samobójcze po co służy ta siatka.Rodzą się tam związki ,a póżniej rozpadają się małżeństwa.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
18 wrz 2010, 05:47

szpital w Komorowie

przez kaczor123 28 lis 2013, 11:39
jest ktoś kto był lub jest w komorowie?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
28 lis 2013, 10:47
Lokalizacja
bydgoszcz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

szpital w Komorowie

Avatar użytkownika
przez Candy14 28 lis 2013, 13:03
W sumie to te watki moznaby polaczyc topic-t13597.html dlaczego ludzie nie uzywaja opcji "szukaj" tylko powielaja watki
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

szpital w Komorowie

przez rybak 18 lis 2014, 13:21
Mnie pozbyli się ze szpitala wiedząc , że nie mam już powrotnego autobusu. Miałam zostać jeszcze 1 dzień dłużej ale ktoś zapomniał wpisać to w papierach i kazano mi opuścić szpital wcześniej. Byłam w tedy w strasznej depresji . W efekcie spędziłam noc najpierw na ławce na dworcu (ok.2 godziny), a potem w przejściu podziemnym, gdzie jakieś łobuzy chciały mnie okraść i zabrać mi portfel i jakiś chłopak , który wysiadła z pociągu mnie obronił, resztę na dworze. Po tej wizycie w szpitalu mam wrażenie ,że ci wszyscy pracownicy szpitala myślą tylko o sobie i swojej wygodzie, żeby pozbyć się pacjenta i jak najmniej ponosić za niego odpowiedzialności, a cudzą depresję mają w nosie i nic ich nie obchodzi co się z chorym na depresję stanie. Do dziś budzę się w nocy i choruję z nerwów jak przypomnę sobie ile nieszczęścia spotkało mnie w życiu przez to, że zostałam tam wysłana. Niektórzy z lekarzy (nie wszyscy) mają też tendencję po 3 minutowej rozmowie, w ogóle nie znając pacjenta wypowiadać swoje sądy lub oceny na jego temat , mimo że przecież pierwszy raz z nim rozmawiają . Podczas pobytu w szpitalu trafiły mi się panie po 50tce, które mi dokuczały cały pobyt i przedrzeźniały i podchmielony pan po 50 z czerwoną twarzą od alkoholu i trzęsącymi się tekami ,,zapraszjący " mnie na tzw. ,,krzakorerapię". To był koszmar. Do dziś choruję na wspomnienie o tym szpitalu. Nie życzę nikomu takich przeżyć.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lis 2014, 09:18

szpital w Komorowie

Avatar użytkownika
przez Przemek_44 18 lis 2014, 14:28
Witaj biala2 byłem w Komorowie, ale przeszło kilkanaście lat temu, akurat zacząłem o tym szpitalu pisać na swoim blogu, jak chcesz to przeczytaj (link w podpisie) pozdr :papa:
Artykuł o uzależnieniach od leków BDZ na potralu kobieta.wp.pl Tabletka na życie - A.Wawrzyńczak

Mój blog o lekomanii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
490
Dołączył(a)
07 sie 2013, 22:59

szpital w Komorowie

Avatar użytkownika
przez Zalatana23 18 lis 2014, 17:45
Hej biala2 :papa:
Ja również walczę z nerwicą i również seroxatem ;) Teraz wspomagam się terapią. O Komorowie niestety nic nie wiem :bezradny: Wiem jednak, że sam lek nie leczy przyczyn a jedynie usuwa skutki. Terapię zaczęłam po 3cim nieudanym odstawieniu leku...
Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1128
Dołączył(a)
25 paź 2013, 11:31
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do