Ja tylko się boję wymiotować!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Ja tylko się boję wymiotować!

Avatar użytkownika
przez marghe 23 sty 2006, 20:03
Tylko tyle. Nic więcej mnie nie przeraża, niczego się nie boję, żyję sobie normalnie (prawie normalnie). Ale jak sobie pomyslę, że mogłam zjeść coś niedobrego - wtedy zaczyna się koszmar...

Napisałam już w wątku "Jakie macie lęki". Czekam na Wasze opinie i porady. No i oczywiście witam wszystkich tu "niestety" obecnych:-)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez KOREK 23 sty 2006, 20:13
Witam!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
05 lis 2005, 22:53

przez drań 23 sty 2006, 20:15
Witamy
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez innge 23 sty 2006, 20:16
witam :D

miejmy nadzieje, ze to tylko strach przed wymiotami, ktory nie ma nic wspolnego z nerwica :roll:

aczkolwiek moze, oczywiscie, miec wplyw na zajscie w ciaze... :(
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez marghe 23 sty 2006, 20:18
Witam, witam raz jeszcze.

No własnie innge, jak to odróżnić? Strach od nerwicy?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

Avatar użytkownika
przez innge 23 sty 2006, 20:31
marghe,
przy nerwicy wystepuje caly szereg symptomow. tu na forum masz pewnie prawie wszystkie wymienione. znaczy to, ze u chorego do zdiagnozowania jako chorego na nerwice powinny prawie wszystkie wystepowac. a do nich dochodza jeszcze dodatkowe specyficzne leki.

wiem, ze taki strach potrafi zatruc skutecznie zycie :roll: i na pewno nie powinnas go lekcewazyc. jest wiele roznych metod leczenia np. sugestia lub autosugestia, podparte racjonalnymi argumentami. np ustalenie piorytetow: co jest wazniejsze dla ciebie teraz: urodzenia dziecka, czy potencjalne mdlosci w ciazy, ktore moga wcale nie wystapic...

nie wiem... to tylko jedno z rozwiazan przykladowach.

polecam wizyte u psychologa. nie zaszkodzi, a moze pomoze ;)

bede za was trzymac kciuki i pisz jak sytuacja sie rozwija :D
...a ty... badz... ze mna..., ktory jestes...,
zanim splosze cie mych powiek... zlym... szelestem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
20 sty 2006, 00:45

Avatar użytkownika
przez cicha woda 23 sty 2006, 21:02
Witaj na forum marghe!
...ogólnie mówiąc "life is brutal"
poza tym wszystko doskonale...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
731
Dołączył(a)
12 wrz 2005, 12:37
Lokalizacja
UK

Avatar użytkownika
przez Olka 24 sty 2006, 08:27
marghe napisał(a):Witam, witam raz jeszcze.

No własnie innge, jak to odróżnić? Strach od nerwicy?

Strach występuje przed realnym zagrożeniem, natomiast lęk, ktory wystepuje przy nerwicy jest irracjonalny:)
Witam serdecznie:)
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez marghe 24 sty 2006, 08:43
Nie bardzo rozumiem... dla mnie z jednej strony jest to realne zagrożenie, bo zawsze jest prawdopodobieństwo, że mogłam się czymś zatruć. Z drugiej jednak strony jest to właśnie irracjonalne. Czasami żyję sobie normalnie kilka miesięcy (ciągle jednak kontrolując to, co spozywam) i jest okey, a czasami męczę się 3-4 razy w tygodniu. Wystarczy, że minimalnie mnie zemdli, że sobie pomyślę: chyba się przejadłam i już mam pół nocki z głowy. Wydaje mi się, że czuję się coraz gorzej. Koniec końców nie zwracam. I niemal za każdym razem wiem, że nie będę zwracać, lae strach pozostaje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

przez reirei 24 sty 2006, 22:18
Witaj, też miałem podobnie kiedyś, ale studenckie zmieniło wszystko ;)
Kto jest człowiekiem w tym samotnym świecie?
Offline
Posty
891
Dołączył(a)
04 gru 2005, 20:14

Avatar użytkownika
przez marghe 24 sty 2006, 22:59
Rozumiem, że chodzi o studenckie czasy? Ja mam to już dawno za sobą i jakoś słąba uczennica ze mnie pod tym względem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 sty 2006, 19:28

przez Anka_hey 24 wrz 2006, 00:08
marghe doskonale Cie rozumiem, bo cierpie na to samo co Ty od 4 lat...to jest straszne ze istnieje cos takiego jak nerwica. ja wiem ze ja mam, niedawno skonczylam psychoterapie grupowa (10 tygodni) w szpitalu psychiatrycznym na oddziale nerwic, i nie wiem chyba duzo mi to nie dalo, bo wlasnie przed chwila palakalam ze strachu...boli mnie zoladek mam mdlosci i wszystko mi stoi w gardle... w tym roku zaczynam studia nie wiem jak to wszystko bedzie. przperowadzam sie do innego miasta...ale chociaz dzieki tej terapii zaczelam jesc normalniejsze obiady bo tak to jadlam tylko gotowane mieso z bilaym sosem, nie jem owocow i tylko wybrane warzywa.pieje tylko wode i herbate najczesciej mietowa i imbirowa bo dobre na zoladek.nie mam pojecia jak walczyc z ta fobia (emetofobia - tak sie nazywa) juz tylu rzeczy probowalam: leki, hipnoza, terapia indywidualna i grupowa co jeszcze moge zrobic??!! to tak obezwladnia, zartuwa zycie, zabiera kazda radosc nie daje mi chwili wytchnienia ja caly czas mysle o tym ze moge zwymiotowac. mam wrazenei ze jak to sie stanie to w ogole przestane jesc...!!!!! :cry:
"Tyle upłynęło dni, dni bez mojego udziału..."
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 23:57

przez limba 27 wrz 2006, 22:53
Ja choruję na nerwicę i przyzwyczaiłam się do tej niechcianej towarzyszki,ale do wymiotów NIGDY.Przy każdych wymiotach,wręcz,,piszę testament'' :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do