Miałem nie pisać ale daje wszystkim którym brak nadzei

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Miałem nie pisać ale daje wszystkim którym brak nadzei

Avatar użytkownika
przez jeruka9 09 wrz 2016, 11:53
http://seryjnimordercy-psyche.blogspot. ... ge_15.html

Większość seryjnych i wielokrotnych morderców popełnia swoje zbrodnie nie pod wpływem zaburzeń psychotycznych lub urojeniowych, ale na skutek zaburzeń osobowości.
Zaburzenia osobowości nie oznaczają, że sprawca jest niepoczytalny (Hołyst, 2006). Jednak według niektórych autorów (m.in. K. Spett, K. Dąbrowski, W. Grzywo-Dąbrowski) psychopaci mają na tyle zmniejszoną zdolność do pokierowania swoim postępowaniem, że nie powinni być karani na takiej samej zasadzie jak osoby bez tego typu zaburzeń. Wśród badaczy istnieje spór na ten temat (Leszczyński i Hanusek, 1995).
Osobiście nie podzielam poglądów stwierdzających niepoczytalność psychopatów. Na podstawie własnych badań seryjnych i wielokrotnych morderców mogę stwierdzić, że w większości przypadków umieją oni ocenić znaczenie swych czynów i są wstanie się kontrolować. Istnieją psychopaci, którzy nie przejawiają żadnych tendencji antyspołecznych, są wstanie zachowywać się normalnie i mają silne poczucie moralne. Osobowość psychopatów wykazuje również pewną dynamikę (Leszczyński i Hanusek, 1995). Sprawcy ci, nie zaczynają od razu zabijać, ich patologizacja trwa wiele lat. W trakcie tego okresu coraz bardziej pogłębiają swoje wynaturzone pragnienia, które powoli osłabiają ich hamulce i uczucia. Wiedzą że postępują niewłaściwie i do czego może ich to zaprowadzić, jednak świadomie i z premedytacją odsuwają się od społeczeństwa.
08:34
ten fragment jest mocny : Niektórzy seryjni mordercy nawet w trakcie swoich działań mają jeszcze hamulce. Żeby je zagłuszyć stosują alkohol (tak postępował np. Dahmer) lub racjonalizację. Potrafią wmawiać sobie coś tak długo, aż stanie się to dla nich prawdą. Jeden z seksualnych sadystów tak to opisuje: „Jeśli dziecko krzyczało, wmawiałem sobie - no wiesz - że naprawdę nie cierpi, choć wiedziałem, że sprawiam mu ból. Ale jedynym sposobem, żebym mógł to kontynuować, było mówić sobie, że nie ranię tego dziecka (…) ten aspekt zadawania bólu był wyjątkowo podniecający (…) To było coś, co potrzebowało czasu żeby się rozwinąć (…) Dziecko wrzeszczało, bo chciało żebym to kontynuował (…) mówiłem to sobie tyle razy, że w to uwierzyłem. Kiedy zorientowałem się pierwszy raz, że podnieca mnie zadawanie bólu, nie miałem tej linii rozumowania (…) Zajęło mi to trochę czasu (…) (później) proces myślowy był taki: ból, podniecenie – chciały tego” (Salter, 2003, s. 132-133). Zachodzi u nich zjawisko dysonansu poznawczego. Popełniając morderstwo albo fantazjując o nim mają poczucie, że czynią źle. W celu pozbycia się powstałych w ten sposób wyrzutów sumienia, zafałszowują obraz popełnionej przez siebie zbrodni (np. wierzą że ofiara sama jest sobie winna). Wpadając w tą pułapkę racjonalizacji i samousprawiedliwienia (np. twierdzą że nie są wstanie się kontrolować, że to nie ich wina) powoli tracą zdolność do odczuwania współczucia dla swoich ofiar.
Niektórzy seryjni mordercy nawet w trakcie swoich działań mają jeszcze hamulce. Żeby je zagłuszyć stosują alkohol (tak postępował np. Dahmer) lub racjonalizację. Potrafią wmawiać sobie coś tak długo, aż stanie się to dla nich prawdą. Jeden z seksualnych sadystów tak to opisuje: „Jeśli dziecko krzyczało, wmawiałem sobie - no wiesz - że naprawdę nie cierpi, choć wiedziałem, że sprawiam mu ból. Ale jedynym sposobem, żebym mógł to kontynuować, było mówić sobie, że nie ranię tego dziecka (…) ten aspekt zadawania bólu był wyjątkowo podniecający (…) To było coś, co potrzebowało czasu żeby się rozwinąć (…) Dziecko wrzeszczało, bo chciało żebym to kontynuował (…) mówiłem to sobie tyle razy, że w to uwierzyłem. Kiedy zorientowałem się pierwszy raz, że podnieca mnie zadawanie bólu, nie miałem tej linii rozumowania (…) Zajęło mi to trochę czasu (…) (później) proces myślowy był taki: ból, podniecenie – chciały tego” (Salter, 2003, s. 132-133). Zachodzi u nich zjawisko dysonansu poznawczego. Popełniając morderstwo albo fantazjując o nim mają poczucie, że czynią źle. W celu pozbycia się powstałych w ten sposób wyrzutów sumienia, zafałszowują obraz popełnionej przez siebie zbrodni (np. wierzą że ofiara sama jest sobie winna). Wpadając w tą pułapkę racjonalizacji i samousprawiedliwienia (np. twierdzą że nie są wstanie się kontrolować, że to nie ich wina) powoli tracą zdolność do odczuwania współczucia dla swoich ofiar.

wiem ze to mocny temat bede probowal pozytywnie + moze leki skoro z dobrego czlowieka mozna stac sie demonem i bestia czemu nie mialo by byc odwrotnie daje wam nadzieje ja zrobilem slowa ktore zaczalem sobie powtarzac skoro on uwierzyl w to gówno czemu ja mialbym nie uwierzyc w dobroc od nerwic czy schizofreni nic ci sie nie stanie to slowa nad jakimi pracowalem dzis :
jestem dobrym czlowiekiem
mam serce pelne wspolczucia i ogromne sumienie
brzydze sie smiercia zloscia okaleczeniem i cierpieniem
chce obdarzyc kazdego szczesciem i radoscia chce by kazdy byl szczesliwy
cechuje mnie olbrzymia moralnosc
kocham kazda istote i jestem pelen milosierdzia
potrafie wczuc sie w emocje kazdego
dac radosc mu gdy jest smutny
i rozwiazac kazdy jego problem
i zmienic jego zycie w raj
zasluguje na wieczna prawdziwa milosc
moje lęki znikneły tak wiec moge sie cieszyc z zycia z bliska osoba

skoro on uwierzyl w to co zle tak wiec jak mialbym ja nie uwierzyc

:great: powodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
07 sie 2016, 09:42

Miałem nie pisać ale daje wszystkim którym brak nadzei

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 09 wrz 2016, 18:47
Tak naprawdę ten wpis traktuje o tym, jak wielką siłę mają słowa. Wielokrotne powtarzanie sobie, że jest się spokojnym, wyciszonym czy dobrym, naprawdę może przełożyć się na realne efekty. To działa jak samospełniające się proroctwo. Tego typu słowa połączone często z wizualizacją stosuje się też na terapiach.
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Miałem nie pisać ale daje wszystkim którym brak nadzei

Avatar użytkownika
przez NN4V 10 wrz 2016, 10:03
Na marginesie: Propaganda stoi na zjawisku. Największa bzdurę można w powyższy sposób wcisnąć milionom. Wystarczy powtarzać ją odpowiednia ilość razy. Wiedział o tym Goebbels, wie Macierewicz...
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do