Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez ArtureK25 05 wrz 2016, 18:29
Witam serdecznie wszystkich

Artur, 25 lat, z nerwicą zmagam się od około 4 lat. Próbowałem różnych środków "wspomagających"(jedynie chwilowo Xanax, reszta nazw na szczęście/ nieszczęście "uleciała" z głowy). Aktualnie od dwóch tygodni Elicea, doraźnie Zopiklon. Coraz trudniej pracować, zebrać myśli, jednak za wszelką cenę walczę i staram się "przeć do przodu", znajomi zapewne nie zauważają moich kłopotów, mam najlepsze wyniki w pracy, paradoksalnie jest to bezpośrednia relacja z klientami. Radzę sobie nad wyraz dobrze jak na mój wiek. Wewnątrz mnie jednak siedzą cały czas przeciwieństwa, "hamulce" nie pozwalające mi zrobić kroku do przodu. Od dawna przeglądam anonimowo to forum, szukałem porad, pomocy. Dzisiaj odważyłem się zarejestrować :105: Z wielką cierpliwością czekam na nić porozumienia z osobami, które mają problem z wewnętrznym strachem przed kolejnym dniem. Zapraszam do rozmów zarówno w temacie jak i prywatnych. Postaram się w miarę możliwości udzielać na forum.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:14

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez mietowy2 05 wrz 2016, 18:41
hej, na czym polegają Twoje lęki?

czego się obawiasz
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez ArtureK25 05 wrz 2016, 18:48
Zabrzmi to śmiesznie w związku z wykonywaną pracą, ale kontakt z ludźmi, budowanie trwałych relacji jest wręcz niemożliwe, nawet z osobami, z którymi się dogaduję
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez malySwirek 05 wrz 2016, 18:58
Witajcie
właśnie przed chwilą też się zalogowalam, z nadzieją ze jest tu ktoś kto ma tak jak ja, bo ja już nie potrafię normalnie żyć.. znaczy żyje normalnie,praca ,studia itp ale ten paniczny strach.. podobnie jak Ty Aturek25 ukrywam się z tym.. też tam macie ze Jest dobrze a zaraz źle ?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:53

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez ArtureK25 05 wrz 2016, 19:42
Tak, wahania nastroju są stosunkowo spore, czasami, bez jakichkolwiek leków potrafię wytrzymać cały dzień, innego dnia znowu muszę uważać, aby nie przekroczyć dopuszczalnej dawki. Ze studiów zrezygnowałem po pół roku, zająłem się pracą, wcześniej własną działalnością. Dodatkowo dochodzi chory perfekcjonizm. Codziennie muszę komunikować się z masą ludzi, rozwiązywać sporo kłopotów "interpersonalnych". Są dni, gdy boję się załatwić najmniejszy konflikt, szukam, lawirują myśli, natłok problemów, które sam sobie generuje.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:14

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez malySwirek 05 wrz 2016, 19:49
A korzystasz z psychoterapii ? Masz jakieś objawy typu duszności itp takie typowe "nerwicowe"? Będąc w pracy "zapominasz " i jest lepiej ?
Wybacz że tak wypytuje ale dziś tak mi swir (tak nazywam nerwice) dał popalić , że cudem jest dla mnie znalezienie osoby która wie co czuję..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:53

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez ArtureK25 05 wrz 2016, 19:57
Nie korzystam. Duszności, "bóle nerwowe", dygoczące serce. W pracy nie zapominam choć bardzo się staram, stąd ten "perfekcjonizm", wykonuję robotę za trzy osoby, aby tylko nie mieć czasu na natłok myśli, tzn. zależy od dnia, jednego mogę góry przenosić, innego zaś zapadam się pod ziemię, nie potrafię nawiązać relacji. Jakbyś chciała prywatnie porozmawiać to daj znać, niestety nie można wysłać wiadomości PW, zbyt mała liczba postów. Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:14

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez malySwirek 05 wrz 2016, 20:22
To podobna sytacje mamy.. z tym ze ja zaczęłam korzystać z terapii. Próbowałam wysłać wiadomość prywatną ale nie mogę, mam w folderze "do wysłania"a pokazuje mi ze wysłano ;(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:53

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez ArtureK25 05 wrz 2016, 20:25
Napisałem do Ciebie, widzę, że otrzymałem od Ciebie wiadomość, ale niestety nie mogę jej odczytać. Napisz na artexiks@interia.eu Pozdrawiam
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
05 wrz 2016, 18:14

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

Avatar użytkownika
przez kofel 05 wrz 2016, 21:04
Siemaneczko i życzę miłego pobytu. :)
Pogłaszcz to podam Ci łapę. ;)

Lakozamid - 2x200mg
Lamotrygina - 2x200mg
Propranolol - doraźnie
Klorazepat, diazepam, klonazepam, oksazepam - doraźnie

'Know your body, know your mind, know your substance.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
512
Dołączył(a)
28 lis 2015, 21:08

Nerwica lękowe, koliduję z samym sobą ;)

przez znerwicowana23 06 wrz 2016, 18:59
Witam!
Postaram się opisać moją sytuację i bardzo Was wszystkich proszę o pomoc! Przeglądałam wiele wątków na forum, ale jakoś nie znalazłam miejsca gdzie mogłabym o tym napisać. Zdiagnozowałam u siebie nerwice natręctw. Mam 23 lata i nie potrafię dokładnie określić, w którym momencie się to wszystko zaczęło, w każdym razie wtedy jeszcze nie zdawałam sobie powagi sytuacji. Zakładam, że początki sięgają okresu dojrzewania, kiedy to właśnie zaczęłam mieć problemy w stosunkach z siostrą. Nim się obejrzałam zaczął brzydzić mnie jej dotyk. Z czasem było już tylko gorzej i nawet długie szorowanie dotkniętych miejsc nie wystarczało. Co więcej nie mogłam już nawet dotykać rzeczy, których ona wcześniej dotykała. Lęk stał się coraz większy i większy i zaczęłam wyszukiwać coraz to nowe absurdalne sposoby w jakie zarazki mogą przedostać się z niej na mnie. Wszystko trwało to do czasu kiedy wyprowadziłam się na studia do innego miasta, tam wiodłam normalne życie przez 3 lata i wszystko było w porządku, w końcu odetchnęłam. Teraz stanęłam przed kolejnym problemem. Mianowicie owa siostra także podejmuje studia w tym samym mieście, na dodatek na tym samym wydziale co koleżanka, z która mieszkam. Moja obsesja jest tak głęboko zakorzeniona, że teraz będę brzydziła się nawet mieszkać z tą koleżanką. Rodzice myślą, że jestem wariatką, dlatego nie będą wspierali mnie w żaden sposób przy zmianie mieszkania, nie wiedzą z jakim to wszystko łączy się bólem. Mam teraz do was pytanie. Czy zmiana mieszkania coś da? Czy moje lęki będą się pogłębiać i będzie już tylko gorzej? Czy jeśli zostanę w dotychczasowym mieszkaniu mogę skończyć z traumą na całe życie? Wiem, że może mogłabym wytrwać przez pewien czas, ale wiem, że to wróci i boję się, że moje życie już nigdy nie będzie normalne.
Bardzo was wszystkich proszę o rady i wsparcie. Wiem, że nie jestem w tym sama.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
06 wrz 2016, 18:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do