Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Reynevan 11 sie 2016, 20:31
iiwaa napisał(a):Nawet okazywanie współczucia nie oddziałuje dobrze na jednostkę, która musi wyjść z jakiegoś dołka. Bo komu się współczuje? Komuś pokrzywdzonemu. I tak wzmaga się poczucie pokrzywdzenia, które rośnie odwrotnie proporcjonalnie do chęci podjęcia działania.

Brzmi logicznie. Jako ciekawostkę dodam fakt, że narzekanie wpływa bardzo niekorzystnie na budowę i funkcjonowanie naszych mózgów: http://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/narzekanie-wplyw-na-mozg-wedlug-psychologii/m8fzm18.

Muszę o tym powiedzieć mojemu chłopu, kiedy zdarzy mi się wpaść w stan depresyjny. Zero litości, ino praca nad sobą. :smile:
Reynevan
Offline

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 20:54
Reynevan napisał(a):
iiwaa napisał(a):Nawet okazywanie współczucia nie oddziałuje dobrze na jednostkę, która musi wyjść z jakiegoś dołka. Bo komu się współczuje? Komuś pokrzywdzonemu. I tak wzmaga się poczucie pokrzywdzenia, które rośnie odwrotnie proporcjonalnie do chęci podjęcia działania.

Brzmi logicznie. Jako ciekawostkę dodam fakt, że narzekanie wpływa bardzo niekorzystnie na budowę i funkcjonowanie naszych mózgów: http://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/narzekanie-wplyw-na-mozg-wedlug-psychologii/m8fzm18.

Muszę o tym powiedzieć mojemu chłopu, kiedy zdarzy mi się wpaść w stan depresyjny. Zero litości, ino praca nad sobą. :smile:


I kopa w... dla motywacji :D

Oczywiście, tak samo jak słuchanie narzekania. Dlatego ucinam relacje z marudzącymi ludźmi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2194
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Michellea 11 sie 2016, 21:18
iiwaa napisał(a):Nawet okazywanie współczucia nie oddziałuje dobrze na jednostkę, która musi wyjść z jakiegoś dołka. Bo komu się współczuje? Komuś pokrzywdzonemu. I tak wzmaga się poczucie pokrzywdzenia, które rośnie odwrotnie proporcjonalnie do chęci podjęcia działania.

Czy ja wiem, zależy jak, komu, kto i czego współczuje. A empatia nie jest rzeczą złą.

Reynevan napisał(a):Jako ciekawostkę dodam fakt, że narzekanie wpływa bardzo niekorzystnie na budowę i funkcjonowanie naszych mózgów: http://businessinsider.com.pl/technologie/nauka/narzekanie-wplyw-na-mozg-wedlug-psychologii/m8fzm18.

Muszę o tym powiedzieć mojemu chłopu, kiedy zdarzy mi się wpaść w stan depresyjny. Zero litości, ino praca nad sobą. :smile:

Z jednej strony, tak, bo można to zaobserwować samemu (to wyrabianie się nawyku). Z drugiej, nie przesadzałabym, danie ujścia negatywnym emocjom też czasem jest potrzebne, tłumienie nie jest dobre, a przedyskutowanie problemów też czasem wymaga narzekania. Jak ze wszystkim, nie należy przesadzać.
Ja np. często nieznośnie narzekam przed wykonaniem stresującego zadania, ale potem je wykonuję, już bez przeszkadzających mi emocji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2242
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Reynevan 11 sie 2016, 21:30
Michellea napisał(a):Z jednej strony, tak, bo można to zaobserwować samemu (to wyrabianie się nawyku). Z drugiej, nie przesadzałabym, danie ujścia negatywnym emocjom też czasem jest potrzebne, tłumienie nie jest dobre, a przedyskutowanie problemów też czasem wymaga narzekania. Jak ze wszystkim, nie należy przesadzać.
Ja np. często nieznośnie narzekam przed wykonaniem stresującego zadania, ale potem je wykonuję, już bez przeszkadzających mi emocji.

Zgadzam się z Tobą. Nie wyobrażam sobie tłumić negatywnych emocji. To zawsze kończy się katastrofą.
Należy szukać złotego środku.
Reynevan
Offline

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 00:56
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, to takie forum, że dla niektórych (będących w ciężkiej depresji) wstanie z łóżka i umycie się, ba nawet wyjście do kibla może być problematyczne. Więc nie ma powodu, żebyś się z tego śmiała, bo gówno wiesz jak to jest być w takim stadium, kiedy się wyje z bólu. Dlatego jak ktoś po takim stadium się tym pochwali to należy mu to zapisać na plus. To większe osiągnięcie niż lot na wczasy zagraniczne z super mężem profesorkiem


Masz rację, ja kiedyś już przerobiłam takie stadium depresji że nie wstawałam z łóżka(tylko do kibelka i to jak już naprawdę musiałam) w domu troje małych dzieci i nie robiłam nic. W takiej sytuacji najważniejsze jest mieć osobę na którą można liczyć. To było kupę lat w stecz i jestem wdzięczna mojemu byłemu mężowi który na siłę zabrał mnie do lekarza, pilnował żebym brała leki, ja uważałam że nic mi nie jest a on próbuje zrobić ze mnie wariatke. Jednak leki które dawał mi na siłę uratowały mi życie, bo myśli samobójcze były już moją codziennością. Wiem co to znaczy iść zrobić siku, umyć głowę czy naczynia to prawdziwe wyzwanie dla osoby w głębokiej depresji
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 sie 2016, 01:05
Kasia55, i jak sytuacja z Twoim facetem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2242
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 01:27
Michellea napisał(a):Kasia55, i jak sytuacja z Twoim facetem?


Witam wszystkich, muszę Wam powiedzieć że każdy z Was swoją wypowiedzią dał mi dużo do myślenia. Zdobyłam się na odwagę, po rozmawiałam z moim partnerem, naprawdę szczerze i szczerze mówiąc bałam się jak cholera ale dałam radę. Rozmowa przebiegła bardzo spokojnie.
" wiesz kochanie bardzo Cię kocham, ale przerasta mnie Twoja agresja... " sprawa wygląda tak że wyprowadziłam się do rodziców, on zapisał się na terapię. Okazało się że są też prowadzone w weekendy. Nie wiemy co będzie dalej, ale wyprowadziłam się w jego obecności, był spokojny i obiecał że zrobi wszystko by pozbyć się agresji i byśmy mogli znów być razem. Czas pokaże co będzie dalej ale mimo iż nie jest mi obojętny nie chce znów z nim wiązać swoich planów na przyszłość bo ciężko mi uwierzyć w zmianę. Jednak ciężko mi bez niego, tęsknię i chciałbym się tak po prostu przytulić...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 01:31
Napisałam na tym forum nie w celu użalania się nad sobą, a chyba bardziej po to by ktoś dał mi "złoty" środek na uratowanie mojego związku. Ale w życiu nie zawsze dostajemy to czego chcemy...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 12 sie 2016, 01:46
Jak będziesz miała ochotę się przytulać, to pomyśl, że chcesz się przytulać do kata.
Powinno minąć, a przynajmniej osłabić się to pragnienie przytulenia.
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2194
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Michellea 12 sie 2016, 01:57
Kasia55 napisał(a):Witam wszystkich, muszę Wam powiedzieć że każdy z Was swoją wypowiedzią dał mi dużo do myślenia. Zdobyłam się na odwagę, po rozmawiałam z moim partnerem, naprawdę szczerze i szczerze mówiąc bałam się jak cholera ale dałam radę. Rozmowa przebiegła bardzo spokojnie.
" wiesz kochanie bardzo Cię kocham, ale przerasta mnie Twoja agresja... " sprawa wygląda tak że wyprowadziłam się do rodziców, on zapisał się na terapię. Okazało się że są też prowadzone w weekendy. Nie wiemy co będzie dalej, ale wyprowadziłam się w jego obecności, był spokojny i obiecał że zrobi wszystko by pozbyć się agresji i byśmy mogli znów być razem.

Brawo :great:

Kasia55 napisał(a):Czas pokaże co będzie dalej ale mimo iż nie jest mi obojętny nie chce znów z nim wiązać swoich planów na przyszłość bo ciężko mi uwierzyć w zmianę. Jednak ciężko mi bez niego, tęsknię i chciałbym się tak po prostu przytulić...

To normalne, że tęsknisz, skoro go kochasz i też jesteś od niego w pewnym sensie uzależniona. Ważne, żebyś trzymała się podjętej decyzji i nie "wymiękła" w razie gdyby on rzucił terapię i nakłaniał Cię do powrotu.

Kasia55 napisał(a):Napisałam na tym forum nie w celu użalania się nad sobą, a chyba bardziej po to by ktoś dał mi "złoty" środek na uratowanie mojego związku. Ale w życiu nie zawsze dostajemy to czego chcemy...

Nie musisz się tłumaczyć, nawet jakbyś się użalała, to pełno tu takich ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2242
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 02:22
Nawet nie wyobrażacie sobie jak bardzo bałam się przed tą rozmową, ale wcześniej robiłam tak że po prostu uciekałam, teraz powiedziałam NIE! No i co mi zrobi? Znowu uderzy? Przeżyje! Jestem dorosła i tak się zachowam. Serce waliło ze strach w gardle klucha... Ale dałam radę!!! ☺ jego reakcja była dla mnie szokiem. Nie rozumiem dlaczego tak bezproblemowo przebiegła nasza rozmowa , ale byłam z nim w 100% szczera i to przyniosło oczekiwany rezultat. Dziękuję Wam za wsparcie. Teraz muszę tylko poradzić sobie z własnymi słabościami i tęsknotą. Bo on nie zawsze był dla mnie katem, był też osobą która się o mnie troszczyła i dbała o moje potrzeby.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 02:33
Wiem że co niektórzy skrytykują mnie za podejście co do jego osoby ale ja jestem osobą która pamięta nie tylko o wyrzadzonych krzywdach ale też o tym co dobrego mi dano. Mój były mąż gdy związał się ze swoją nową partnerką też próbował rozstać się ze mną w taki sposób żeby wina spadła na mnie, wyrządził mi naprawdę ogromną krzywdę, ja jednak pamiętam o tym że kiedyś był dobrym mężem i ojcem i że to dzięki niemu wyszłam z głębokiej depresji. Choć na początku uważałam że robi ze mnie wariatke. Mimo iż teraz nawet nie rozmawiamy, to gdyby potrzebował mojej pomocy nie zawachałabym się nawet przez chwilę. Bardzo często słyszałam od mojego już byłego partnera "jak masz miękkie serce musisz mieć twardą dupę" to bardzo do mnie pasuje mam miękkie serce i często przez to cierpię ale nie potrafię w sobie tego zmienić.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Kasia55 12 sie 2016, 02:43
Michellea napisał(a):
Kasia55 napisał(a):Witam wszystkich, muszę Wam powiedzieć że każdy z Was swoją wypowiedzią dał mi dużo do myślenia. Zdobyłam się na odwagę, po rozmawiałam z moim partnerem, naprawdę szczerze i szczerze mówiąc bałam się jak cholera ale dałam radę. Rozmowa przebiegła bardzo spokojnie.
" wiesz kochanie bardzo Cię kocham, ale przerasta mnie Twoja agresja... " sprawa wygląda tak że wyprowadziłam się do rodziców, on zapisał się na terapię. Okazało się że są też prowadzone w weekendy. Nie wiemy co będzie dalej, ale wyprowadziłam się w jego obecności, był spokojny i obiecał że zrobi wszystko by pozbyć się agresji i byśmy mogli znów być razem.

Brawo :great:

Kasia55 napisał(a):Czas pokaże co będzie dalej ale mimo iż nie jest mi obojętny nie chce znów z nim wiązać swoich planów na przyszłość bo ciężko mi uwierzyć w zmianę. Jednak ciężko mi bez niego, tęsknię i chciałbym się tak po prostu przytulić...

To normalne, że tęsknisz, skoro go kochasz i też jesteś od niego w pewnym sensie uzależniona. Ważne, żebyś trzymała się podjętej decyzji i nie "wymiękła" w razie gdyby on rzucił terapię i nakłaniał Cię do powrotu.

Kasia55 napisał(a):Napisałam na tym forum nie w celu użalania się nad sobą, a chyba bardziej po to by ktoś dał mi "złoty" środek na uratowanie mojego związku. Ale w życiu nie zawsze dostajemy to czego chcemy...

Nie musisz się tłumaczyć, nawet jakbyś się użalała, to pełno tu takich ;)


Tak wiem że dużo osób tu tak robi, ale ja naprawę chciałam znaleźć "lekarstwo " na jego "chorobę" wierzyłam z całego serca że uda się uniknąć rozstania. Jednak często chciałam mieć taką osobę której mógłbym się wypłkać w rękaw, jednak było mi wstyd i wszystkie swoje bolaczki przelewam na papier, który później niszczylam by nie wpadł w niepowołane ręce. Użalanie się nad sobą nic nie pomoże, więc po co to robić? Trzeba szukać rozwiązania problemu, a nie płakać nad swym losem bo nikt za nas go nie zmieni, nikt za nas życia nie przeżyje. To jakie będzie nasze życie zależy w dużej mierze od nas samych
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 sie 2016, 08:39

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez NN4V 12 sie 2016, 08:16
Kasia55 napisał(a):.... Użalanie się nad sobą nic nie pomoże, więc po co to robić? Trzeba szukać rozwiązania problemu, a nie płakać nad swym losem bo nikt za nas go nie zmieni, nikt za nas życia nie przeżyje. To jakie będzie nasze życie zależy w dużej mierze od nas samych

Dokładnie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do