Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 08 sie 2016, 20:37
Kasia55, Z góry przepraszam za śmiecenie w Twoim wątku.

iiwaa, Piszesz, że chcesz pomóc autorce, a pomocy to potrzebujesz Ty. Po raz kolejny okazałaś pychę i kompletny brak szacunku dla problemów tej społeczności. Wydawało Ci się może, że trafiłaś na bandę nieudaczników, wśród których będziesz mogła zabić swoje kompleksy i po prostu będziesz lepsza. To forum jest zbudowane na ludziach , którzy mają swoje specyficzne dla tego miejsca problemy, ale nadal są wartościowi, wykształceni, uzdolnieni, inteligentni, wykonujący pożyteczną pracę, ba nawet tworzący udane związki. I to mimo dotykających ich przypadłości. Nie pogwiazdujesz tu. ;)
Może lepiej byś się tu odnalazła, gdybyś powiedziała dlaczego tak naprawdę jesteś na tym konkretnym forum, a nie na forum Dla Świetnie Sobie Radzących W Życiu.

Kasia55, Kasiu, a Tobie mogę tylko doradzić, żebyś szybciutko ratowała siebie. Może jest w Twojej okolicy terapia dla osób współuzależnionych?
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7423
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 08 sie 2016, 21:52
kosmostrada napisał(a):Kasia55, Z góry przepraszam za śmiecenie w Twoim wątku.

iiwaa, Piszesz, że chcesz pomóc autorce, a pomocy to potrzebujesz Ty. Po raz kolejny okazałaś pychę i kompletny brak szacunku dla problemów tej społeczności. Wydawało Ci się może, że trafiłaś na bandę nieudaczników, wśród których będziesz mogła zabić swoje kompleksy i po prostu będziesz lepsza. To forum jest zbudowane na ludziach , którzy mają swoje specyficzne dla tego miejsca problemy, ale nadal są wartościowi, wykształceni, uzdolnieni, inteligentni, wykonujący pożyteczną pracę, ba nawet tworzący udane związki. I to mimo dotykających ich przypadłości. Nie pogwiazdujesz tu. ;)
Może lepiej byś się tu odnalazła, gdybyś powiedziała dlaczego tak naprawdę jesteś na tym konkretnym forum, a nie na forum Dla Świetnie Sobie Radzących W Życiu.

Kasia55, Kasiu, a Tobie mogę tylko doradzić, żebyś szybciutko ratowała siebie. Może jest w Twojej okolicy terapia dla osób współuzależnionych?



Bo jestem dda. Proste. Ale nie chowam sie z tego powodu pod koldre na caly dzien i nie przezywam wyjscia do sklepu. Mimo ze widzialam jak moja matka chciala popelnic samobojstwo albo jak moj ojciec gwalcil moja matke.
Osoby dda - ktore sa tylko dda - nie maja omamow, nie slysza glosow, nie boja sie ze nagle cos w nich rabnie, nie wydaje im sie ze sa kim innym - wiec ciezko im cos takiego zrozumiec. Za to latwiej mi zrozumiec autorke albo inne dda.

A, co do forum - myslalam, ze ludzie z problemami - np. rowniez dda czy ddd - sie tutaj w jakis sposob motywuja albo mozna z nimi ciekawie pogadac. I owszem, sa takie osoby, ale mniejszosc. Kilka osob dosc pogodnych. Czytanie ciagle, ze jest zle, wcale nie pomaga. Zreszta u psychologa skupiamy sie na pozytywach i na tym, ze jestem innym czlowiekiem niz 20 lat temu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2063
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 sie 2016, 22:43
iiwaa napisał(a): Czytanie ciagle, ze jest zle, wcale nie pomaga.

Ale niektórzy nie mają się gdzie wyżalić, bo na co dzień wymaga się od nich przyklejonego uśmiechu i braku problemów. Ja np. mam super rodziców, ale kompletnie nie rozumieją, gdy staram się im wytłumaczyć, co się dzieje w mojej głowie. Większość takich prób to długie, męczące rozmowy, które wsparcia mi dostarczają, ale nie zrozumienia, bo oni tego nie przeżywają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2210
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Stracona100 08 sie 2016, 22:44
iiwaa napisał(a):...Ale nie chowam sie z tego powodu pod koldre na caly dzien i nie przezywam wyjscia do sklepu...

Brak komentarza :shock:

...jestem innym czlowiekiem niz 20 lat temu.

Tylko, czy na pewno lepszym :?:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez NN4V 08 sie 2016, 22:50
Stracona100 napisał(a):...
...jestem innym czlowiekiem niz 20 lat temu.

Tylko, czy na pewno lepszym :?:

Innym to innym. Może lepszym, może gorszym - jaka różnica. Ty natomiast, zrobiłabyś lepiej przykręcając sączenie niewyszukanych jadów. Nudne to.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Stracona100 08 sie 2016, 22:55
NN4V napisał(a):
Stracona100 napisał(a):...
...jestem innym czlowiekiem niz 20 lat temu.

Tylko, czy na pewno lepszym :?:

Innym to innym. Może lepszym, może gorszym - jaka różnica. Ty natomiast, zrobiłabyś lepiej przykręcając sączenie niewyszukanych jadów. Nudne to.

"Przyganiał kocioł garnkowi" :lol:

A dla mnie to jednak spora różnica.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 08 sie 2016, 23:31
iiwaa napisał(a):Bo jestem dda. Proste. Ale nie chowam sie z tego powodu pod koldre na caly dzien i nie przezywam wyjscia do sklepu. Mimo ze widzialam jak moja matka chciala popelnic samobojstwo albo jak moj ojciec gwalcil moja matke.


Starasz się zastosować chwyt w stylu - " jest seryjnym mordercą... ale miał trudne dzieciństwo..." ? ;) Bycie DDA nie jest równoznaczne z brakiem empatii i wyśmiewaniem się z innych, o czym świadczą osoby z tego forum. Dla osoby z depresją sukcesem jest wstanie z łóżka, a dla osoby z agorafobią wyjście do sklepu. A tym co nie walczą należy się współczucie, a nie pogarda.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7423
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 09 sie 2016, 01:44
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a): Czytanie ciagle, ze jest zle, wcale nie pomaga.

Ale niektórzy nie mają się gdzie wyżalić, bo na co dzień wymaga się od nich przyklejonego uśmiechu i braku problemów. Ja np. mam super rodziców, ale kompletnie nie rozumieją, gdy staram się im wytłumaczyć, co się dzieje w mojej głowie. Większość takich prób to długie, męczące rozmowy, które wsparcia mi dostarczają, ale nie zrozumienia, bo oni tego nie przeżywają.


Mhm, ale to nawet nie o żalenie chodzi, a o infantylność tych wypowiedzi - w tym rzecz z opisywaniem dnia. Był wątek, w którym babeczka miała "niesnaski finansowe" z mężem. I ona uzyskuje radę od kobiety (tak, kobiety chyba koło 30stki), której sposób wypowiedzi naprawdę wygląda jak sposób wypowiedzi 6-7-latka o przeciętnym stopniu rozwoju (czyli normalny, ale nie lotny).
Każdy w jakimś stopniu się żali, ale to, jak odbiera go otoczenie, zależy od tego, w jaki sposób to robi.
U Ciebie nie zauważyłam galopującej infantylności ;) Po prostu ciężko traktować poważnie osobę, która wypowiada się w tonie 6-7-latka, a potem wszem i wobec głosi, że każdy związek zabiera godność osobistą (i twierdzi to w żadnym uprzednio ani obecnie nie będąc). Mnie to ani nie wkurza, ani mi nie przeszkadza, po prostu raczej bawi.
Przez 20 lat wyrobiłam sobie nawyk szacunku do ludzi inteligentnych (bez względu na wiek). Nie interesują mnie np. Twoje problemy psychiczne, bo oceniłam Cię jako niegłupią. Ciężko mi jest być miłą, jeżeli ktoś się wzbija na wyżyny kretynizmu.

Tylko, czy na pewno lepszym :?:

Na pewno szczęśliwszym. Według jednych lepszym, według innych gorszym. Staram się skupiać na realnych działaniach, przez to niektórzy postrzegają mnie jako bezduszną. Rzecz w tym, że np. zbiórka dla dzieciaków z domu dziecka daje efekt, a śmieszne gadanie wzruszonych pań nie da im nic. Podobnie jak ktoś się rzucał do mojego męża, że chęci są ważniejsze niż pieniądze, odpowiedź była prosta: za pieniądze można wykształcić nie swoje dzieci (dzieci jego siostry), kupić biednemu dziecku rower, nakarmić bezdomne koty i wykupić konia z rzeźni. Chęci bez czynów nic nie dają. Mój ojciec też miał chęci żeby nie chlać. Moja matka miała chęci żeby zabrać siebie i mnie z tego domu. I co? Jakoś nie zabrała. Samym zamiarem to można sobie... (wpisać co kto uważa za słuszne). Dlatego wszelkie abstrakcyjne "zamiary i chęci" budzą we mnie prawie że odrazę. Mniej uczuć, więcej działania. Dlatego mówię, że chcę pomóc Autorce - bo mogę pomóc, tylko ona musi tego chcieć. A użalanie się nad kimś wcale mu nie pomaga, wzmaga tylko jego poczucie bycia gorszym i poczucie beznadziei. Im bardziej się nade mną - kiedyś - użalano, tym gorzej się czułam. Aż się znalazł "taki jeden", który na moje: "nie umiem, za głupia jestem" (jak to ojciec powtarzał) powiedział tylko: "nie marudź, pisz", a jak mówiłam że "nie dam rady", komentował tylko: "pies czeka na spacer, makijaż i 8 nie widzę Cię w domu". Pomogło? Pomogło.

Terapia wstrząsowa i pokazanie komuś, że sam potrafi są najlepsze. Dlatego starałam się wstrząsnąć autorką. I chyba do niej doszło, bo się odezwała - czekam na kolejną wiadomość. A sprawa prosta jak budowa cepa - okres wypowiedzenia najmu jedynie miesięczny, brak wspólnych długów. W jednej chwili może być wolna. A jak będzie ją nękał - czy to groźbami, czy przez stalking, czy naruszając mir domowy - to jej pomogę - osobiście lub na odległość (nie wiem, gdzie mieszka), tak że typ dostanie zakaz zbliżania się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2063
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 sie 2016, 08:33
Osoby chorujące mają swoje gorsze i lepsze dni i to normalne. Czy ktoś jest dda, ma depresje itd, i objawy w zależnosci od tego jak sobie radzi aktualnie. Są okresy gdzie ludzie radzą sobie dobrze, a są okresy gdzie jak napisało kilka osob wyzej nawet umycie głowy jest wyczynem na miarę Nobla. Niestety kto nie przeżył depresji/nerwicy/fobii/itd nie zrozumie danej osoby. To tak samo jakby porownac grype do raka. Fakt, motywowac trzeba, ale tez trzeba znac granice i wesprzec dobrym "słowem". Co do tego kto jaki jest: Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. (Desiderata) Najłatwiej jest komus radzic, trudniej zastanowic sie nad soba. iiwaa, tez zamiescilas post na forum o swoich problemach i mialas skrajne reakcje po pozytywne (przytakiwacze) do agresji (te wlasnie motywujace), dlatego punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)


Kasia daj znac jak tam.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 sie 2016, 08:57
agusiaww, weź jednak pod uwagę, że przyczyny depresji/nerwicy niekoniecznie muszą by somatyczne (wewnętrzne). Mogą przykładowo być wynikiem oddziaływania środowiska (DDD/DDA), przemocy, czy wynikiem braku adaptacji do rzeczywistości (przyjęciem nieadekwatnych schematów postrzegania). Mogą być też przyczyny mieszane - jednego i drugiego po trochę. Przykładowo: psychoterapia może prostować schematy postrzegania, ale nie wyrówna niedoboru/nadmiaru neuroprzekaźników w mózgu - stąd na jednych działa, na innych nie.

Autorka ma realny problem, bo jest ofiarą przemocy, więc w pierwszej kolejności powinno się usunąć możliwą z przyczyn jej stanu. To jest realne działanie, a niewielu stać na rzeczywistą pomoc, jaka deklaruje iiwaa. Większość stać wyłącznie na to, by sobie popyszczyć podnosząc poczucie wartości. Stąd tak kolą w oczy teksty osób, które poczucie wartości maja na wyższym poziomie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 09 sie 2016, 09:56
Naprawdę musicie docinać sobie w każdym temacie? To zrobiło się już nudne.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8838
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 09 sie 2016, 12:26
agusiaww napisał(a):Osoby chorujące mają swoje gorsze i lepsze dni i to normalne. Czy ktoś jest dda, ma depresje itd, i objawy w zależnosci od tego jak sobie radzi aktualnie. Są okresy gdzie ludzie radzą sobie dobrze, a są okresy gdzie jak napisało kilka osob wyzej nawet umycie głowy jest wyczynem na miarę Nobla. Niestety kto nie przeżył depresji/nerwicy/fobii/itd nie zrozumie danej osoby. To tak samo jakby porownac grype do raka. Fakt, motywowac trzeba, ale tez trzeba znac granice i wesprzec dobrym "słowem". Co do tego kto jaki jest: Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. (Desiderata) Najłatwiej jest komus radzic, trudniej zastanowic sie nad soba. iiwaa, tez zamiescilas post na forum o swoich problemach i mialas skrajne reakcje po pozytywne (przytakiwacze) do agresji (te wlasnie motywujace), dlatego punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia ;)


Kasia daj znac jak tam.



Mylisz motywacje z bluzgiem i chamstwem ;) jak mi ktos wali k* co drugie slowo, to tolerowac tego nie bede. I sama - zauwaz - tego nie robie.
Reakcje pozytywne to nie sa "przytakiwacze" a reakcje agresywne nie sa motywujace. Krytyka czy odmienne zdanie nie musi oznaczac agresji i chamstwa - tego ostatniego jak widze bardzo popularnego tutaj.

Szanuje ludzi z depresja. Nie szanuje - i szanowac nie potrafie, a nawet nie chce - osob niepotrafiacych wyrazac sie inaczej - czy to pozytywnie, czy negatywnie, robia to niezaleznie od tego, o czym pisza - jak rzucajac kur**ami co drugie slowo. Uwazam, ze sa zbedne w spoleczenstwie, a nawet szkodliwe. I nie interesuje mnie przyczyna ich chamstwa, moze byc to nawet choroba psychiczna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2063
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Reynevan 11 sie 2016, 19:42
iiwaa napisał(a):A użalanie się nad kimś wcale mu nie pomaga, wzmaga tylko jego poczucie bycia gorszym i poczucie beznadziei. Im bardziej się nade mną - kiedyś - użalano, tym gorzej się czułam. Aż się znalazł "taki jeden", który na moje: "nie umiem, za głupia jestem" (jak to ojciec powtarzał) powiedział tylko: "nie marudź, pisz", a jak mówiłam że "nie dam rady", komentował tylko: "pies czeka na spacer, makijaż i 8 nie widzę Cię w domu". Pomogło? Pomogło.

Prawidłowo. Dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. No ale ja jestem kobietą bez serca. :mrgreen:
Reynevan
Offline

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 11 sie 2016, 20:23
Reynevan napisał(a):
iiwaa napisał(a):A użalanie się nad kimś wcale mu nie pomaga, wzmaga tylko jego poczucie bycia gorszym i poczucie beznadziei. Im bardziej się nade mną - kiedyś - użalano, tym gorzej się czułam. Aż się znalazł "taki jeden", który na moje: "nie umiem, za głupia jestem" (jak to ojciec powtarzał) powiedział tylko: "nie marudź, pisz", a jak mówiłam że "nie dam rady", komentował tylko: "pies czeka na spacer, makijaż i 8 nie widzę Cię w domu". Pomogło? Pomogło.

Prawidłowo. Dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. No ale ja jestem kobietą bez serca. :mrgreen:


Ja też, już od dawna :D
Nawet okazywanie współczucia nie oddziałuje dobrze na jednostkę, która musi wyjść z jakiegoś dołka. Bo komu się współczuje? Komuś pokrzywdzonemu. I tak wzmaga się poczucie pokrzywdzenia, które rośnie odwrotnie proporcjonalnie do chęci podjęcia działania.
I tak wiele osób wyświadcza niedźwiedzią przysługę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2063
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do