Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 05 sie 2016, 23:08
Michellea napisał(a):Dzięki ;) Ale to, jaki ktoś się wydaje, a to co się dzieje w jego głowie, to dwie różne sprawy. Poza tym jesteśmy w Internecie ;)

Czy to zaburzenia? Jeśli nie utrudniają w znacznym stopniu funkcjonowania, to raczej nie stawia się diagnozy zaburzeń. Zresztą zależy, co rozumiemy przez np. lęk wysokości, bo od pewnej wysokości każdy, przynajmniej na początku, czuje się niepewnie. My mówiąc o zaburzeniach mamy raczej na myśli takie przypadłości, które utrudniają codzienne życie.

Ale za bardzo odbiegłyśmy od tematu ;)


Ja się zawsze rozgadam, już cicho jestem ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

przez Reynevan 06 sie 2016, 00:00
agusiaww, łap

Obrazek
Reynevan
Offline

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 06 sie 2016, 00:39
Reynevan napisał(a):agusiaww, łap

Obrazek


ej, ej, bo głodna jestem :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez NN4V 06 sie 2016, 10:18
iiwaa napisał(a):...Ja się zawsze rozgadam, już cicho jestem ;)


iiwaa napisał(a):...ej, ej, bo głodna jestem :evil:

Nie jesteś sobą - gwiazdorzysz. :mrgreen:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4330
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 06 sie 2016, 14:29
NN4V napisał(a):
iiwaa napisał(a):...Ja się zawsze rozgadam, już cicho jestem ;)


iiwaa napisał(a):...ej, ej, bo głodna jestem :evil:

Nie jesteś sobą - gwiazdorzysz. :mrgreen:


Wina urlopu ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez refren 06 sie 2016, 17:27
Kasia55 napisał(a):Tak naprawdę nie mam z kim o tym porozmawiać, od pół roku praktycznie nie wychodzę z domu, nie mam na to ochoty, siły no sama nie wiem ale tkwie w mojej samotności. Nie przychodzą do mnie też żadne koleżanki ani rodzina. Nie wiem dlaczego ale dobrze mi z tym, mimo iż jeszcze do niedawna chodziłam do ludzi, koleżanki przychodziły do mnie. Z przyjaciółką rozmawiałam co dzień, teraz może raz na dwa, trzy tygodnie. Wczoraj akurat między walkami słownymi z partnerem, ona do mnie zadzwoniła, i nie było tak jak dawniej że pierwsze co powiedziałam jej o tym co się dzieje i co czuje, a wręcz przeciwnie, mówiłam że wszystko jest ok, temat który mnie najbardziej gnebi ominęłam. Nie wiem dlaczego? Co się ze mną stało?


Po pierwsze nie masz siły na kontakty, bo jesteś wyczerpana związkiem z tym szkodliwym typkiem. Dostarcza Ci tak silnych emocji (teraz już raczej tylko negatywnych), że wszystko zeszło na dalszy plan. Żyjesz tylko tym, co on robi, zrobi, analizowaniem. Po drugie wiesz instynktownie, że Twoja sytuacja nie jest normalna i wstydzisz się o niej rozmawiasz. Podejrzewasz też, że koleżanki i rodzina będę ci mówiły to samo co my, że ten związek nie ma szans. A niekoniecznie chcesz tego słuchać. Moim zdaniem to się stało. Ale kontakty z innymi podziałały by na Ciebie ożywczo, bo potrzebujesz wsparcia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3260
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 sie 2016, 18:32
Reynevan, dawaj wiecej bo glodna jestem, co tak marnie? :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez agusiaww 06 sie 2016, 18:34
Kasia55 napisał(a):Tak naprawdę nie mam z kim o tym porozmawiać, od pół roku praktycznie nie wychodzę z domu, nie mam na to ochoty, siły no sama nie wiem ale tkwie w mojej samotności. Nie przychodzą do mnie też żadne koleżanki ani rodzina. Nie wiem dlaczego ale dobrze mi z tym, mimo iż jeszcze do niedawna chodziłam do ludzi, koleżanki przychodziły do mnie. Z przyjaciółką rozmawiałam co dzień, teraz może raz na dwa, trzy tygodnie. Wczoraj akurat między walkami słownymi z partnerem, ona do mnie zadzwoniła, i nie było tak jak dawniej że pierwsze co powiedziałam jej o tym co się dzieje i co czuje, a wręcz przeciwnie, mówiłam że wszystko jest ok, temat który mnie najbardziej gnebi ominęłam. Nie wiem dlaczego? Co się ze mną stało?

bo wiesz ze zle robisz, nikt kto ci dobrze radzi nie powie zebys z nim została, tylko uciekała.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Stracona100 08 sie 2016, 10:01
NN4V napisał(a):
iiwaa napisał(a):...Ja się zawsze rozgadam, już cicho jestem ;)
iiwaa napisał(a):...ej, ej, bo głodna jestem :evil:

Nie jesteś sobą - gwiazdorzysz. :mrgreen:

Jak się da i gdzie się da :hide:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 08 sie 2016, 16:20
Stracona100 napisał(a):
NN4V napisał(a):
iiwaa napisał(a):...Ja się zawsze rozgadam, już cicho jestem ;)
iiwaa napisał(a):...ej, ej, bo głodna jestem :evil:

Nie jesteś sobą - gwiazdorzysz. :mrgreen:

Jak się da i gdzie się da :hide:


Wcale nie musisz czytać moich wypowiedzi ;) acz ja przynajmniej nie rzucam mięsem co drugie słowo, ani nie opisuję swojego dnia na zasadzie: "wstałam, umyłam twarz, wyszczotkowałam włosy, włożyłam bluzkę, na śniadanie zjadłam to i siamto, włożyłam buty, wyszłam do sklepu..." - jak to czynią niektórzy, a jakoś się nie czepiam, mimo, iż uważam, że to nadzwyczaj śmieszne (to nie jest absolutnie przytyk do Ciebie, zresztą do żadnej osób wypowiadających się w tym wątku) - ma się wrażenie, że niedługo ktoś się pochwali, że był w klozecie i co tam czynił. A jakoś nic nie mówię ;) Nie czytam, dodaję do ignorowanych - i już (gorzej, jak osoby będące mentalnie na poziomie przeciętnego ucznia zerówki próbują wypowiadać się na temat związków - cudzych i w ogólności).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 08 sie 2016, 17:35
iiwaa, to takie forum, że dla niektórych (będących w ciężkiej depresji) wstanie z łóżka i umycie się, ba nawet wyjście do kibla może być problematyczne. Więc nie ma powodu, żebyś się z tego śmiała, bo gówno wiesz jak to jest być w takim stadium, kiedy się wyje z bólu. Dlatego jak ktoś po takim stadium się tym pochwali to należy mu to zapisać na plus. To większe osiągnięcie niż lot na wczasy zagraniczne z super mężem profesorkiem
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3869
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez iiwaa 08 sie 2016, 18:51
Ḍryāgan napisał(a):iiwaa, to takie forum, że dla niektórych (będących w ciężkiej depresji) wstanie z łóżka i umycie się, ba nawet wyjście do kibla może być problematyczne. Więc nie ma powodu, żebyś się z tego śmiała, bo gówno wiesz jak to jest być w takim stadium, kiedy się wyje z bólu. Dlatego jak ktoś po takim stadium się tym pochwali to należy mu to zapisać na plus. To większe osiągnięcie niż lot na wczasy zagraniczne z super mężem profesorkiem


To nie moje osiagniecie, a mojego meza.
Nie wypowiadam sie w takich watkach, wiec nie wiem, w czym widzisz problem.
Wypowiadam sie w watkach takich jak ten, bo widze realny problem, a autorce trzeba pomoc, bo jest lana przez wlasnego partnera i cholernie mi jej szkoda - tyle w tym temacie.
Tak samo wypowiedzialam sie jakis czas temu w watku dziewczyny, ktorej sie nie ukladalo w zwiazku czy w watku babeczki, ktora maz poniza, bo nie zarabia. Skupiam sie na realnych problemach. Nie komentuje chorob psychicznych, wiec nie masz sie o co czepiac.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1968
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Michellea 08 sie 2016, 19:30
iiwaa, choroby psychiczne to też realne problemy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2184
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Dwa oblicza mojego partnera w ciągu dnia

Avatar użytkownika
przez Stracona100 08 sie 2016, 20:10
iiwaa napisał(a):...nie opisuję swojego dnia na zasadzie: "wstałam, umyłam twarz, wyszczotkowałam włosy, włożyłam bluzkę, na śniadanie zjadłam to i siamto, włożyłam buty, wyszłam do sklepu..." - jak to czynią niektórzy, a jakoś się nie czepiam, mimo, iż uważam, że to nadzwyczaj śmieszne... osoby będące mentalnie na poziomie przeciętnego ucznia zerówki próbują wypowiadać się na temat związków - cudzych i w ogólności).


Mam prawo, więc powiem: wkurza mnie iiwaa, bo się przechwala, wywyższa, kryguje, wymądrza i wyśmiewa zmagających się z chorobą. I tyle w tym temacie.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do