Witam;)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam;)

przez misterbik 19 lip 2016, 14:34
Witam serdecznie

Nazywam się Robert, mam 32 lata i pochodzę z małej miejscowości pod Jelenią Górą.
Dorosłe życie toczy się w Krakowie...

Co mnie sprowadza na forum?? Problemy z samym sobą. Powiem szczerze, że pierwszy raz o sobie piszę i opowiadam. Wcześniej mi się nie zdarzało, a może wstyd przed rozpoznaniem, a może brak wiary, że ktoś to przeczyta lub że to coś zmieni.

Opowiem po krótce moje życie i będę opowiadał o kolejnych rozdziałach życia.

Dom rodzinny -
Ojciec wojskowy, mama nerwica, hasimoto i pewnie jeszcze kilka rzeczy. Od zawsze były awantury i przemoc fizyczna ojca wobec mamy.
Rodzice strasznie mnie pilnowali i zdecydowanie byli nadopiekuńczy.

Przedszkole - cóż minęło, szczegółów nie pamiętam jakieś tam przebłyski.

Szkoła podstawowa 1-3 - relacje z rówieśnikami raczej ok, aczkolwiek pamiętam że już silniejsi z klas równoległych ganiali mnie.
zawsze byłem w klasie z tych najniższych, najszczuplejszych. W tej placówce edukację się kończyło na 3 klasie

Szkoła podstawowa -nowa placówka - 4-6 i gimnazjum - relacje też ok, wyniki nauki powyżej średniej klasowej nawet tak bym powiedział w 1/4 wszystkich uczniów. Szkoła sportowa więc aktywności ponad miarę. Wyróżniałem się wręcz dobrymi wynikami sportowymi w długich begach. Szkoła ta miała wysoki poziom nauki i wszyscy zakuwali.

Niestety nie dostałem się do żadnego z lepszych liceów i poszedłem do jednego z gorszego, ale blisko domu. Dotychczas w poprzednich szkołach ludzie byli podobni, średnio zamożni jak na lata 90... większość z domów wojskowych więc każdy zakuwał, bo zakuwać trzeba było.
W liceum inny świat... połowa to osoby, dla których nauka nie miała znaczenia, tylko fajki alkohol, odbębnić , 1/4 młodzież z domów dziecka, 1/4 poprawczaki. O podejściu tych ostatnich dwóch grup do życia, nauki, nałogów nie będę opowiadał. Byłem niskim szczupłym gościem w okularach w dżungli. Nie powiem jakieś tam miałem styczności z alkoholem i papierosami, ale szok kulturowy był za silny. Z początku też zacząłem pić, dużo palić żeby się zsolidaryzować. Naukę olałem kompletnie... potem doszły wagary, zaczęła się ostra jazd w dół. Silniejsi rówieśnicy z klas zawodowych, jeszcze gorsza liga nie raz m dokuczała, aczkolwiek nie będę mówił ze to była przemoc jakaś wielka ale jednak była.

Matury nie zdałem, na szczęście udało mi się w drugim terminie zdać.
Niestety po liceum nie mogłem się odnaleźć... miałem paczkę... co to wieczorem się spotkać , zapalić fajkę, zachlać. Tylko różnica była taka, że oni pracowali i dla nich t była zabawa i odreagowanie, a dla mnie sposób na życie, bratanie się (chęć posiadania jakichś znajomych)

W dzień siedziałem w domu i grałem w grę typu MMORPG (pewnie część osób wie o co chodzi- tępe expienie i zbieranie dropu), a wieczorami chlałem. Żadnej pracy, żadnych obowiązków, nic.

Na szczęsście pomógł mi jeden znajomy i zaproponował pracę... dość proste zajęcie, pieniądz uczciwy. Zacząłem pracę i pojawił się stały dochód. Potem wpadłem na pomysł na własny biznes, ale nie jakiś tam mały, tylko duży z rozmachem... po pracy i w weekendy. Wziąłem dość poważną sumkę kredytu, niestety okazaa się to mało więc kolejne zadłużanie się... sprzęty towary marketing... wszyscy byli pod wrażeniem ...taki młody , ambitny , a ja chciałem być KIMŚ, odnieść SUKCES. Żyłem ponad stan, samochód, wyjazdy styl życia. Tak płynęły lata, praca kompletnie nierozwijająca(firma zatrudniająca mnie działa coraz gorzej), a moja firma trzymana bo wstyd było przyznać się do porażki, przez co długi rosły. W pewnym momencie zamknąłem firmę, a etat się skończył. 30 lat i zero dorobku i kredyty po własnym biznesie(na szczęście nie jakieś astronomiczne, ale jeszcze trochę mi potowarzyszą)

Teraz mam pracę, jak na PL nie najgorzej płatną. Jak bym miał obiektywnie ocenić, patrząc na to stanowisko i zakres obowiązków...prosta jak budowa cepa).
A dla mnie milion problemów, wmawiam sobie że to praca nie dla mnie, w myślach wkurzam się na szefa, chociaż chłop porządny. Nie przykładam się, robię "po łebkach". Tak naprawdę zrobienie wszystkiego na tip top, tak jak bym chciał zajęło by mi 50% czasu, a reszta da mnie z czystym sumieniem. Szef nie wnika co robię w pozostałym czasie,nie wymyśla. Ta bardzo chciałbym to wszystko robić na tip top. Niestety tylko chciałbym....

Chciałbym tak wiele rzeczy, które są naprawdę w moim zasięgu, i ciągle siedzę przed komputerem.

Tyle na początek z mojej historii, choć wydaje mi się że napisałem się nie wiadomo ile... choć to tak naprawdę kilka procent z tego co chciałbym opowiedzieć...

Moje problemy:
stany depresyjne , choć moje życie w porównaniu do wielu innych w naszym kraju jest ok,
stres przy obcych (utrudnia w życiu zawodowym, relacje z klientami)
stres w pracy(choć szef ok, a praca naprawdę prosta)
strach przed przyszłością, że nie wyjdę z długów, że stracę pracę bo się obijam etc
skrajna zmienność emocji, od lekowych depresyjnych do wielkich ambicji i waleczności.... słomiany zapał
niska pewność siebie (a może to powinien być punkt numer 1)
Rzadko się śmieje , uśmiecham, ciezsę chwilą

Nigdy nie byłem u psychologa , psychiatry. Teraz planuję wybrać się na hipnoterapię( kiedyś bym powiedział że to bzdura i bez sensu wyrzucane kasy, ale znam osobiście osobę, której to pomogło i wyprostowało życie, dodało pewności siebie).
Chcę też wykluczyć hashimoto, nigdy nie robiłem badań, zobaczymy.

Na razie tyle, ale planuje rozbudowywać temat.

Pozdrawiam
Robert
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
19 lip 2016, 13:45

Witam;)

Avatar użytkownika
przez sailorka 19 lip 2016, 14:59
misterbik, witaj na forum. :)
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10536
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Witam;)

Avatar użytkownika
przez Michellea 19 lip 2016, 16:22
Hej :)

Chęć robienia wszystkiego na tip top może się przerodzić w chory perfekcjonizm. Po prostu rób najlepiej jak umiesz, nie zawsze się uda, ale może będziesz mieć mniejsze wyrzuty, że się nie starasz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2194
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do