Przemoc finansowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:09
A uważasz kobiety, które zajmują się domem za utrzymanki bez godności?


O, przeoczyłam to pytanie, co prawda nie do mnie skierowane, ale pozwolę sobie odpowiedzieć.

Miałam kiedyś katechetę (katechetę, nie księdza, jeszcze jak chodziłam do szkoły i nie byłam ateistką). W liceum to było. To był mądry człowiek, nie był fanatykiem, w ogóle inna klasa niż np. taki Terlik czy radiomaryjne panie. Doktorat nawet miał z teologii, jego żona była rozwódką itp.
I ten człowiek powiedział kiedyś coś takiego: "dziewczyny, idźcie do pracy, choćbyście nie musiały pracować. Dlaczego? Żebyście miały o czym z mężem rozmawiać, bo mężczyzna naprawdę nie zainteresuje się przypaloną zupą". Miał rację, abstrahując od tego, że i dla mnie kobiety, które potrafią gadać o zupie, są "podejrzane".

20 lat temu byłam w takiej sytuacji, że nie musiałam ani pracować, ani się kształcić, właściwie nic nie musiałam robić. Mogłam spać do 10, a wybrałam zrywanie się o 6 i nie raz ślęczenie po nocach (bo wszystko brałam na siebie na uczelni, wszystko chciałam napisać, mieć same 5 itd.) i spanie po 2 godziny na dobę. Potem pracę połączoną z edukacją, a w wolnym czasie się dokształcałam, m.in. z literatury, sztuki i historii. Wiesz dlaczego? Żeby mieć do siebie szacunek (TO PRZEDE WSZYSTKIM!!!) i żeby być interesującą dla swojego męża.
I żeby nie wyjść kiedyś tam w rozmowie na głupią gęś, która nie wie nawet że słowa "całujcie mnie wszyscy w .... " to cytat z Tuwima.

Padły słowa, że on nie chce o niczym wiedzieć. Ale o czym ma słuchać? O tym, że zrobiła zakupy, posprzątała, ugotowała obiad, i tak codziennie? Też bym nie chciała o tym słuchać, a nie jestem mężczyzną. Brutalne, ale prawdziwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 01:11
iiwaa napisał(a):I mimo wszystko, drugiej stronie zawsze może odbić i strzelić coś do głowy i może zrobić ze swoją gotówką co zechce.

Jasne, że może. Wybacz, że to przytoczę, nie mam w intencji być złośliwa, ale kiedyś napisałaś (bodajże w odpowiedzi na post agusiiww), że nie rozumiesz braku zaufania w związku, zakładania, że ktoś komuś może zrobić jakiś numer. To mi trochę przypomina tę sytuację.

Ciężko mówić, że w związku coś być musi, bo to umowa między dwoma osobami.

Ok. Napisałam, że ja tak uważam. Każdy ustala swoje zasady, chociaż ciężko mi uwierzyć, że można stworzyć nietoksyczny związek np. bez szacunku dla drugiej osoby.

Ciężko mówić o równości, bardziej to równowartościowość.

Jak zwał, tak zwał. O to mi chodziło ;)

A już jeszcze ciężej mówić o równości, jeżeli jedna strona nie jest w stanie sama kupić sobie zupełnie nic.

Ja na to patrzę z perspektywy podziału obowiązków - on zarabia i nie zajmuje się domem, ona zajmuje się domem i nie zarabia. Oczywiście może być masę wariantów. Zresztą to wszystko to tylko takie gdybanie, bo nie wiemy tak naprawdę dlaczego u nich jest tak a nie inaczej (zakładam tu, że wcześniej przyjęłam błędnie, że to był jego pomysł, żeby ona siedziała w domu).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 17 lip 2016, 01:18
iiwaa napisał(a): Ale o czym ma słuchać? O tym, że zrobiła zakupy, posprzątała, ugotowała obiad, i tak codziennie? Też bym nie chciała o tym słuchać, a nie jestem mężczyzną. Brutalne, ale prawdziwe.


Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).

W przypadku autorki - myślę, że to nie jest kwestia tego, że nagle przestał interesować się tym co dzieje się w domu. Nie wiemy czy wcześniej prowadzili z wielką pasją dyskusje, czy również odbywało się to na zasadzie "jak tak Twój dzień"... Może to wcale nie uległo drastycznej zmianie, tylko dopiero teraz zaczęła dostrzegać te braki w komunikacji.
Ostatnio edytowano 17 lip 2016, 01:23 przez anka szklanka, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
613
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 01:25
anka szklanka napisał(a):Nie wierze, że wcześniej było w porządku a zmieniło się to po jakimś czasie (tak jak nie wierzę, że mężczyzna bijący żonę po ślubie nigdy wcześniej nie dawał sygnałów agresywnego zachowania ).

Też nie wierzę, ale niestety wiele kobiet jest ślepych na takie sygnały.

iiwaa, ja unikam generalizacji, bo każdy jest różny. Mogę się z Tobą zgodzić, że lepiej jest jak kobieta pracuje, bo to może rozwijać, dawać zajęcie, sprawiać przyjemność, dostarczać tematów do rozmowy itd. Tak, zgadzam się. Ale to nie oznacza, że będąc bezrobotną automatycznie jest się już nieatrakcyjną. O swoją atrakcyjność można zadbać też na inne sposoby (i nie mam akurat na myśli upiększania swojego ciała). Zresztą ogólnie uważam, że ludzie powinni dbać o swój rozwój, ale na pierwszym miejscu dla samych siebie, dopiero potem dla innych.

anka szklanka napisał(a):Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).

O, właśnie ;)
Ostatnio edytowano 17 lip 2016, 01:29 przez Michellea, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:27
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):I mimo wszystko, drugiej stronie zawsze może odbić i strzelić coś do głowy i może zrobić ze swoją gotówką co zechce.

Jasne, że może. Wybacz, że to przytoczę, nie mam w intencji być złośliwa, ale kiedyś napisałaś (bodajże w odpowiedzi na post agusiiww), że nie rozumiesz braku zaufania w związku, zakładania, że ktoś komuś może zrobić jakiś numer. To mi trochę przypomina tę sytuację.

Owszem, nie rozumiem i nie uważam, że mąż mi zrobi jakiś finansowy numer :D chyba że finansowy numer to kupno nowego telefonu - o takie rzeczy się siebie wzajemnie nie pytamy, nie konsultujemy, po prostu robimy co uważamy za słuszne, oboje. Ale u nas kwestie finansowe nigdy nie były powodem do jakichkolwiek nieporozumień jako małżeństwa, czasami jedynie w pracy, ale to już co innego.

Ciężko mówić, że w związku coś być musi, bo to umowa między dwoma osobami.

Ok. Napisałam, że ja tak uważam. Każdy ustala swoje zasady, chociaż ciężko mi uwierzyć, że można stworzyć nietoksyczny związek np. bez szacunku dla drugiej osoby.

Też tak uważam, ale jak zauważyłam, to różnie ludzie mają...

Ciężko mówić o równości, bardziej to równowartościowość.

Jak zwał, tak zwał. O to mi chodziło ;)

Równość dla mnie to by była, jakbym targała tak samo ciężką walizkę jak mąż i odsuwała mu krzesło jak on mi :D
Nierówność, jest dla nas, kobiet, korzystna, o ile jest równowartościowość :)

A już jeszcze ciężej mówić o równości, jeżeli jedna strona nie jest w stanie sama kupić sobie zupełnie nic.

Ja na to patrzę z perspektywy podziału obowiązków - on zarabia i nie zajmuje się domem, ona zajmuje się domem i nie zarabia. Oczywiście może być masę wariantów. Zresztą to wszystko to tylko takie gdybanie, bo nie wiemy tak naprawdę dlaczego u nich jest tak a nie inaczej (zakładam tu, że wcześniej przyjęłam błędnie, że to był jego pomysł, żeby ona siedziała w domu).

Ale nawet jeśli tak jest, to on nie za bardzo ma z nią o czym gadać... Tak szczerze mówiąc...



_________________________________________________________________________________________________


Matko Boska, po co te podróbki Omegi ktoś tutaj wrzuca? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:28
Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).


Różnie z tym bywa, bo jak czasem coś usłyszę, to aż głowa boli, że można tyle o tym chrzanić ;)
All the lights are shining
So brightly everywhere
And the sound of children's
Laughter fills the air
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 17 lip 2016, 01:31
iiwaa napisał(a):
Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).


Różnie z tym bywa, bo jak czasem coś usłyszę, to aż głowa boli, że można tyle o tym chrzanić ;)


:great:
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2692
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 17 lip 2016, 01:33
iiwaa napisał(a):
Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).


Różnie z tym bywa, bo jak czasem coś usłyszę, to aż głowa boli, że można tyle o tym chrzanić ;)


:D

To mam szczęście, że nie otaczają mnie takie osoby ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
613
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:40
anka szklanka napisał(a):
iiwaa napisał(a):
Ależ kobiety nie będące czynnymi zawodowo, rozmawiają chyba nie tylko o sprawach ogólnodomowych. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie samokształcenia (tym bardziej kiedy siedzimy w domu i mamy na to czas, jak autorka tematu).


Różnie z tym bywa, bo jak czasem coś usłyszę, to aż głowa boli, że można tyle o tym chrzanić ;)


:D

To mam szczęście, że nie otaczają mnie takie osoby ;)


Może ja mam niską tolerancję :)

Ja po prostu nie cierpię chodzenia na łatwiznę.
A to jest pójście na łatwiznę (sama powiedziałaś - więcej czasu).

Nie wiem, teraz siedzę i poprawiam tekst z gorączką. Równie dobrze mogłabym powiedzieć mężowi, żeby z kimś tam pogadał, że wyślę go później. (czas mam do jutra do 8 rano). Ale tego nie zrobię, bo lubię znać swoją wartość.
Podobnie jest z pracą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 01:47
iiwaa napisał(a):Ale nawet jeśli tak jest, to on nie za bardzo ma z nią o czym gadać... Tak szczerze mówiąc...

Pytanie czy jakby miał o czym, to by gadał.

iiwaa napisał(a):Matko Boska, po co te podróbki Omegi ktoś tutaj wrzuca? :D

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze :D
Btw antywirus mnie ciągle informuje, że na tej stronie jest wirus :roll:

iiwaa napisał(a):Ja po prostu nie cierpię chodzenia na łatwiznę.
A to jest pójście na łatwiznę (sama powiedziałaś - więcej czasu).

Z kolei ja nie lubię jak ktoś krytykuje inną osobę za to, że dokonała takiego wyboru a nie innego, nie znając dokładnie przyczyn. Dlatego tak drążę temat ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:56
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Ale nawet jeśli tak jest, to on nie za bardzo ma z nią o czym gadać... Tak szczerze mówiąc...

Pytanie czy jakby miał o czym, to by gadał.

A tego już nie wiadomo.
Ale zauważyła jak jeden z moich współpracowników (nie mój mąż) traktuje pracowników. Aplikantki słucha z chęcią, dziewczyny która zajmuje się sprzątaniem niekoniecznie. Nie, że kogoś lekceważy, po prostu ocenia, że ta pierwsza ma istotniejsze rzeczy do powiedzenia.

iiwaa napisał(a):Matko Boska, po co te podróbki Omegi ktoś tutaj wrzuca? :D

Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze :D
Btw antywirus mnie ciągle informuje, że na tej stronie jest wirus :roll:

Mój nic. A jaki masz program?
No ale to już w drugim wątku. Sprzedać chce nas podróbki? :D Przecież Omegi za tysiąc złotych się nie kupi :D

iiwaa napisał(a):Ja po prostu nie cierpię chodzenia na łatwiznę.
A to jest pójście na łatwiznę (sama powiedziałaś - więcej czasu).

Z kolei ja nie lubię jak ktoś krytykuje inną osobę za to, że dokonała takiego wyboru a nie innego, nie znając dokładnie przyczyn. Dlatego tak drążę temat ;)

Rozumiem, ale to nie jest takie małe dziecko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 17 lip 2016, 01:57
Może ja mam niską tolerancję :)


Chyba nikt nie chciałby słuchać szczegółowych opowieści z życia domowego non-stop, wraz z przedstawieniem kosztorysu wakacji (wiem, że takie fiołki się zdarzają).
Mnie skutecznie udało się wyeliminować takie delikwentki z otoczenia, bo po prostu nie umiem o takich sprawach rozmawiać i szybko tracę zainteresowanie.
Zakładam więc, że jeśli ktoś ma nadprogramowo wolny czas to wykorzystuje go w sposób produktywny - dla mnie właśnie nauka jest sposobem na zapełnienie takiego czasu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
613
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 01:59
anka szklanka napisał(a):
Może ja mam niską tolerancję :)


Chyba nikt nie chciałby słuchać szczegółowych opowieści z życia domowego non-stop, wraz z przedstawieniem kosztorysu wakacji (wiem, że takie fiołki się zdarzają).
Mnie skutecznie udało się wyeliminować takie delikwentki z otoczenia, bo po prostu nie umiem o takich sprawach rozmawiać i szybko tracę zainteresowanie.
Zakładam więc, że jeśli ktoś ma nadprogramowo wolny czas to wykorzystuje go w sposób produktywny - dla mnie właśnie nauka jest sposobem na zapełnienie takiego czasu.


Hahaha :D
To nawet nie wiesz, jak się mylisz.
Pochodzę z... niespecjalnej - tak to nazwijmy - rodziny i środowiska
I wiem, czym się zapełnia tam czas. Serialami paradokumentalnymi.
Dla mnie to jest lekka kpina, ale cóż...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2168
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 02:14
iiwaa napisał(a):
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Ale nawet jeśli tak jest, to on nie za bardzo ma z nią o czym gadać... Tak szczerze mówiąc...

Pytanie czy jakby miał o czym, to by gadał.

A tego już nie wiadomo.

Dlatego czekam, czy autorka tematu napisze coś jeszcze, co by nam dało więcej materiału do dyskusji bez gdybania ;)

iiwaa napisał(a):
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Ja po prostu nie cierpię chodzenia na łatwiznę.
A to jest pójście na łatwiznę (sama powiedziałaś - więcej czasu).

Z kolei ja nie lubię jak ktoś krytykuje inną osobę za to, że dokonała takiego wyboru a nie innego, nie znając dokładnie przyczyn. Dlatego tak drążę temat ;)

Rozumiem, ale to nie jest takie małe dziecko...

Nie jest, ale
1. każdy ma prawo wyboru
2. każdy popełnia błędy (mniejsze lub większe).
Ja do tego podchodzę tak, że chcę najpierw dokładniej poznać problem, dostrzec (w miarę, oczywiście, bo w pełni się nie da, szczególnie w necie) jak taka relacja wygląda, a dopiero potem doradzać. Bo taka natychmiastowa rada "idź do pracy" skierowana do bezrobotnej, o której się mało wie, to dla mnie troszeczkę jak niedawno udzielona na tym forum rada:
Jakaś słaba jestem.

To nie bądź :)


iiwaa napisał(a):Hahaha :D
To nawet nie wiesz, jak się mylisz.
Pochodzę z... niespecjalnej - tak to nazwijmy - rodziny i środowiska
I wiem, czym się zapełnia tam czas. Serialami paradokumentalnymi.
Dla mnie to jest lekka kpina, ale cóż...

Ale przecież nie każdy związek/rodzina są takie same.


Spamer zniknął! Znaczy się mody nie śpio :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do