Przemoc finansowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 16 lip 2016, 23:45
iiwaa napisał(a):sądzę, że nie chodzi o jedzenie, a o inne rzeczy. A przynajmniej tak podejrzewam.

Nie wiem, nie ma to znaczenia, bo chodziło mi o istotę jego wydzielania pieniędzy. On zachowuje się jak rodzic, który ma dać dziecku kasę na kino.

iiwaa napisał(a):Jeżeli mieszka się gdzieś 3 lata, to można nauczyć się płynnie mówić w tym języku. Sama mieszkałam w Niemczech krócej niż autorka, do dziś mogę normalnie rozmawiać, mam czasem problem jedynie ze specjalistycznymi określeniami (np. nie wiem jak jest abdukcja po niemiecku). Jechałam tam znając język na poziomie, który ja sama określiłabym jako A2, więc bardzo słabo.
Żeby wykonywać prostą pracę, nie trzeba znać języka perfekcyjnie. O czym wiedzą zapewne tysiące polaków, którzy wyjechali pracować do Wielkiej Brytanii.

Może i można się nauczyć. Nie wiem czy autorka tematu ma ten problem, więc pytam. Natomiast jeśli go ma, to nie nadrobi tego w kilka dni.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 16 lip 2016, 23:47
Michellea, jeśli się nie ma swojej godności to tak to wyglada ;)
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 16 lip 2016, 23:51
Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Ja bym mu wygarnęła, że skoro wziął ze mną ślub, to chyba wiedział, że majątek będzie wspólny i nie może robić mi łaski, że da mi dzisiaj na chlebek, a jutro na chlebek z masłem.


w jakim Ty swiecie żyjesz?

Podejrzewam, że w tym samym co Ty. A jaki to ma związek z zacytowanym zdaniem z mojego postu?

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Może Wiki1980 nie może iść do pracy, bo np. nie zna dostatecznie niemieckiego?


zeby sprzatac nie trzeba znac jezyka ;)

Nie trzeba. Ale IMO nie w braku pracy autorki tematu jest tu problem.

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):to powinien łożyć na Ciebie.


:hide:

Co w tym przerażającego?
A tak serio - z tego, co napisała autorka tematu wnioskuję, że to on chciał, żeby siedziała w domu, więc chyba powinien dawać jej na coś kasę?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 16 lip 2016, 23:53
Sigrun napisał(a):Michellea, jeśli się nie ma swojej godności to tak to wyglada ;)

Gdzie widzisz brak czyjejś godności? W zajmowaniu się domem zamiast pójściu do pracy? Każdy ma prawo do swoich wyborów. Tym bardziej jeśli ustalili to wspólnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 16 lip 2016, 23:57
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):sądzę, że nie chodzi o jedzenie, a o inne rzeczy. A przynajmniej tak podejrzewam.

Nie wiem, nie ma to znaczenia, bo chodziło mi o istotę jego wydzielania pieniędzy. On zachowuje się jak rodzic, który ma dać dziecku kasę na kino.

iiwaa napisał(a):Jeżeli mieszka się gdzieś 3 lata, to można nauczyć się płynnie mówić w tym języku. Sama mieszkałam w Niemczech krócej niż autorka, do dziś mogę normalnie rozmawiać, mam czasem problem jedynie ze specjalistycznymi określeniami (np. nie wiem jak jest abdukcja po niemiecku). Jechałam tam znając język na poziomie, który ja sama określiłabym jako A2, więc bardzo słabo.
Żeby wykonywać prostą pracę, nie trzeba znać języka perfekcyjnie. O czym wiedzą zapewne tysiące polaków, którzy wyjechali pracować do Wielkiej Brytanii.

Może i można się nauczyć. Nie wiem czy autorka tematu ma ten problem, więc pytam. Natomiast jeśli go ma, to nie nadrobi tego w kilka dni.


Pytanie, czy autorka nie przyczyniła się do tego, że ktoś traktuje ją jak dziecko.

Pracuje u nas Ukrainka, która po polsku na początku potrafiła powiedzieć zaledwie kilka słów. Nie trzeba znać świetnie języka, żeby móc wykonywać proste prace.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 16 lip 2016, 23:58
Michellea napisał(a):Gdzie widzisz brak czyjejś godności?


w proszeniu się o pieniądze.


Michellea napisał(a):A jaki to ma związek z zacytowanym zdaniem z mojego postu?


bo rzygać mi sie chce jak czytam głaskanie po główce ;)

Michellea napisał(a):Nie trzeba. Ale IMO nie w braku pracy autorki tematu jest tu problem.


a w czym?
w tym ze facet jej kasy nie daje... przykre...

Michellea napisał(a):Co w tym przerażającego?
A tak serio - z tego, co napisała autorka tematu wnioskuję, że to on chciał, żeby siedziała w domu, więc chyba powinien dawać jej na coś kasę?




bycie utrzymanka...i brak swojej godnosci...wystarczy?
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 00:00
Michellea napisał(a):
Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Ja bym mu wygarnęła, że skoro wziął ze mną ślub, to chyba wiedział, że majątek będzie wspólny i nie może robić mi łaski, że da mi dzisiaj na chlebek, a jutro na chlebek z masłem.


w jakim Ty swiecie żyjesz?

Podejrzewam, że w tym samym co Ty. A jaki to ma związek z zacytowanym zdaniem z mojego postu?

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Może Wiki1980 nie może iść do pracy, bo np. nie zna dostatecznie niemieckiego?


zeby sprzatac nie trzeba znac jezyka ;)

Nie trzeba. Ale IMO nie w braku pracy autorki tematu jest tu problem.

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):to powinien łożyć na Ciebie.


:hide:

Co w tym przerażającego?
A tak serio - z tego, co napisała autorka tematu wnioskuję, że to on chciał, żeby siedziała w domu, więc chyba powinien dawać jej na coś kasę?


Nigdzie nie jest napisane, że on tego chciał - wcześniej przecież pracowała, czy miał coś przeciwko?
Brak pracy może przyczynić się do powstania tego problemu.
Jeżeli ktoś "pełni funkcję" dziecka, to otoczenie się do tego przyzwyczaja.
To właśnie dziecko się utrzymuje, dziecko się tłumaczy, za to nikt nie tłumaczy się przed nim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 17 lip 2016, 00:05
iiwaa napisał(a):eżeli ktoś "pełni funkcję" dziecka, to otoczenie się do tego przyzwyczaja.
To właśnie dziecko się utrzymuje, dziecko się tłumaczy, za to nikt nie tłumaczy się przed nim.



       


amen 8) 8)
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Sigrun 17 lip 2016, 00:13
a...i jeszcze jedno...prosić się faceta o kasę...żałosne ;)
Lieb's oder lass es, alles dazwischendrin gibt's nicht
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2691
Dołączył(a)
06 sie 2015, 18:40
Lokalizacja
aus der Hölle

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 00:13
iiwaa napisał(a):Pytanie, czy autorka nie przyczyniła się do tego, że ktoś traktuje ją jak dziecko.

Możliwe.

Sigrun napisał(a):bo rzygać mi sie chce jak czytam głaskanie po główce ;)

Nikogo nie głaszczę po główce. Daleko mi do tego w tym przypadku.

Sigrun napisał(a):a w czym?
w tym ze facet jej kasy nie daje... przykre...

W tym jak on ją traktuje. I że ona na to pozwala.

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Co w tym przerażającego?
A tak serio - z tego, co napisała autorka tematu wnioskuję, że to on chciał, żeby siedziała w domu, więc chyba powinien dawać jej na coś kasę?

bycie utrzymanka...i brak swojej godnosci...wystarczy?

A uważasz kobiety, które zajmują się domem za utrzymanki bez godności?

iiwaa napisał(a):Nigdzie nie jest napisane, że on tego chciał - wcześniej przecież pracowała, czy miał coś przeciwko?
Brak pracy może przyczynić się do powstania tego problemu.

Możliwe, że błędnie zrozumiałam. Może niech autorka tematu sprecyzuje?

iiwaa napisał(a):Jeżeli ktoś "pełni funkcję" dziecka, to otoczenie się do tego przyzwyczaja.
To właśnie dziecko się utrzymuje, dziecko się tłumaczy, za to nikt nie tłumaczy się przed nim.

Dlatego radzę jej wyjście z funkcji dziecka i dążenie do kontaktów partnerskich.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 00:17
Michellea napisał(a):
iiwaa napisał(a):Pytanie, czy autorka nie przyczyniła się do tego, że ktoś traktuje ją jak dziecko.

Możliwe.

Sigrun napisał(a):bo rzygać mi sie chce jak czytam głaskanie po główce ;)

Nikogo nie głaszczę po główce. Daleko mi do tego w tym przypadku.

Sigrun napisał(a):a w czym?
w tym ze facet jej kasy nie daje... przykre...

W tym jak on ją traktuje. I że ona na to pozwala.

Sigrun napisał(a):
Michellea napisał(a):Co w tym przerażającego?
A tak serio - z tego, co napisała autorka tematu wnioskuję, że to on chciał, żeby siedziała w domu, więc chyba powinien dawać jej na coś kasę?

bycie utrzymanka...i brak swojej godnosci...wystarczy?

A uważasz kobiety, które zajmują się domem za utrzymanki bez godności?

iiwaa napisał(a):Nigdzie nie jest napisane, że on tego chciał - wcześniej przecież pracowała, czy miał coś przeciwko?
Brak pracy może przyczynić się do powstania tego problemu.

Możliwe, że błędnie zrozumiałam. Może niech autorka tematu sprecyzuje?

iiwaa napisał(a):Jeżeli ktoś "pełni funkcję" dziecka, to otoczenie się do tego przyzwyczaja.
To właśnie dziecko się utrzymuje, dziecko się tłumaczy, za to nikt nie tłumaczy się przed nim.

Dlatego radzę jej wyjście z funkcji dziecka i dążenie do kontaktów partnerskich.


Jednocześnie stwierdzasz, że brak pracy nie jest problemem.
A to problem podstawowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 17 lip 2016, 00:27
iiwaa, ja nie uważam, że każdy musi pracować (choć uważam, że powinien). Dlatego nie uważam tego za główny problem. Natomiast uważam, że każdy związek nie tylko powinien, ale musi być oparty na szacunku i równości, więc moim zdaniem problem wynika z ich relacji. Można ułożyć sobie związek, w którym jedno nie pracuje tak, że nie trzeba błagać drugiej strony o pieniądze. Ale to wymaga chęci i zaangażowania obu osób.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2178
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez iiwaa 17 lip 2016, 00:36
Michellea napisał(a):iiwaa, ja nie uważam, że każdy musi pracować (choć uważam, że powinien). Dlatego nie uważam tego za główny problem. Natomiast uważam, że każdy związek nie tylko powinien, ale musi być oparty na szacunku i równości, więc moim zdaniem problem wynika z ich relacji. Można ułożyć sobie związek, w którym jedno nie pracuje tak, że nie trzeba błagać drugiej strony o pieniądze. Ale to wymaga chęci i zaangażowania obu osób.


I mimo wszystko, drugiej stronie zawsze może odbić i strzelić coś do głowy i może zrobić ze swoją gotówką co zechce.
Ciężko mówić, że w związku coś być musi, bo to umowa między dwoma osobami.
Ciężko mówić o równości, bardziej to równowartościowość.
A już jeszcze ciężej mówić o równości, jeżeli jedna strona nie jest w stanie sama kupić sobie zupełnie nic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1943
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Przemoc finansowa

Avatar użytkownika
przez anka szklanka 17 lip 2016, 01:06
Wiki1980

W czasie kiedy Ty pracowałaś to jak to wyglądało? Mieliście wspólne pieniądze czy każde z Was rozdysponowywało swoją "działką"?

On podejmuje decyzje sam nie pytając mnie o zdanie.


A próbowałaś się nie zgodzić na ta to co on zaproponuje? Jeśli na to pozwalasz i pozwalałaś w przeszłości to nie dziwię się, że nie traktuje poważnie Twojego zdania.

A wcześniej stwierdził że on nie jest nauczony żeby to kobieta rządziła finansami w domu i haracz nie będzie płacił .


Jesteście małżeństwem od 5 lat, znacie się zapewne trochę dłużej więc - czy tak było od początku Waszej znajomości?
Nie chce mi się wierzyć, że taka sytuacja zaistniała nagle.

Przecież jeśli się z kimś wiążemy to nie z przypadku i powinniśmy znać poglądy tej osoby, również jeśli chodzi o kwestie finansowe.
Nie widziałaś jakie on ma do tego podejście? Spytałaś go o to dopiero po pięciu latach małżeństwa?

Wiem, że ludzie bardzo się od siebie różnią ale ciężko jest mi sobie wyobrazić tak funkcjonujący związek.


Nie wierze, że wcześniej było w porządku a zmieniło się to po jakimś czasie (tak jak nie wierzę, że mężczyzna bijący żonę po ślubie nigdy wcześniej nie dawał sygnałów agresywnego zachowania ). W takim wypadku - dałaś przyzwolenie aby Cię tak traktował i uświadomiłaś mu, że jeśli nie da Ci pieniążków - nie poradzisz sobie i będziesz go o nie prosiła (on to poczucie pewności pewnie lubi i czuje się dobrze z myślą, że ktoś jest od niego zależny - a dobrze wiemy, że mogłabyś sobie poradzić skoro pracowałaś w PL i szło Ci dobrze).
Postaw sprawę jasno:
a) albo układ "ludzki panie daj mi na nowe buty", traktowanie z jego strony ulegnie zmianie
b) albo oddajesz dziecko do żłobka i szukasz pracy
c) jest jeszcze inne rozwiązanie, z którego ja bym skorzystała nie mogąc wytrzymać takiego traktowania - odejść i na przyszłość nie wiązać się z osobą, o której wiemy, że " nie jest nauczony żeby to kobieta rządziła finansami w domu i haracz nie będzie płacił"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
577
Dołączył(a)
27 sie 2015, 00:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do