Witajcie wrażliwcy!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie wrażliwcy!

przez newborn 14 lip 2016, 20:21
Witajcie moi drodzy,

Parę lat wstecz, mając już skończone 20 lat, byłem dalej totalnie zależny od rodziców. Uwsteczniałem się, kiedy moi rówieśnicy zdawali egzaminy, poznawali ciekawych ludzi, dziewczyny, jakoś tkali własne pomysły na życie. Było to bolesne tym bardziej, że w liceum należałem do paczki popularnych dzieciaków. Byłem znany, lubiany, a nawet podziwiany. Osiągałem sukcesy sportowe w barwach szkoły. Później nastała czarna dziura mojego życia. Depresja, nerwica, lęki. Potrafiłem uciec z pracy z powodu napadu lęku. Ucinałem kontakty ze znajomymi, rezygnowałem z wyjść i spotkań z powodu poczucia winy i wstydu. Wydawało mi się, że mam to wypisane na czole, że każdy wie o moich zaburzeniach. Zacząłem się jąkać, bałem się odzywać do ludzi. Zacząłem brać leki, spędzałem całe dnie w domu, na garnuszku rodziców, bardzo utyłem, straciłem dawną świetną kondycję(od dziecka jestem sportowcem), straciłem poczucie atrakcyjności i pewności siebie. Samoocena -100. Chyba osiągnąłem etap typowy depresji - totalna apatia. Po prostu totalna wyjebka. Przestałem nawet płakać i się użalać, a zacząłem wegetować. Warzywo.
Obecnie....Niedawno skończyłem 25 lat, a zaraz po tym studia licencjackie z pracy socjalnej (nareszcie!). Miałem fakultet ze zdrowia psychicznego, choć nikomu nie mówiłem o swoich przejściach, potrafiłem wykorzystać swoje doświadczenie i przekuć je na praktykę z innymi. Podczas studiów miałem praktyki w różnych miejscach, miałem kontakt z pacjentami, lekarzami. Uczęszczałem na konferencję i wydarzenia z pogranicza psychiatrii i psychologii. Napisałem pracę dyplomową i otrzymałem najlepszy wynik. Przez cały okres studiów bardzo się rozpędziłem (pozytywnie), udzielałem się tu i tam, w kołach naukowych, w samorządzie. Współorganizowałem wiele projektów na mocy uczelni. Nawiązałem wiele pozytywnych znajomości z szanowanymi i ciekawymi profesorami. Otworzyłem się do ludzi, stałem się bardziej towarzyski, przebojowy. Uśmiech na twarzy i pierwszy z ręką podchodziłem do grup obcych rówieśników, przedstawiając się pewnie. Naprawdę się cieszę z moich osiągnięć i samomotywacji. Nikt mi tego nie zabierze ani nie podważy. Ilekroć o tym myślę, podnosi mnie to na duchu, że MOGĘ, że POTRAFIĘ. Na studiach poznałem nawet dziewczynę, przy której czułem się kochany i bezpieczny. Rozeszliśmy się, ale w dojrzałej, dorosłej atmosferze, podtrzymujemy ze sobą kontakt. Może się jeszcze zejdziemy. Piszę to po to, żeby pokazać, że można się zmienić, można się przełamać, można się wzmocnić. Jakkolwiek denna sytuacja by się wydawała, bo taka mi się wydawała wówczas. Może tyle na początek, zapraszam do pytań i dyskusji.

Pozdrawiam, bądźcie silni,

G
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2016, 19:30

Witajcie wrażliwcy!

przez Niemampomysłu 14 lip 2016, 20:26
...nie mam nawet matury więc będę warzywem przez długi czas.
Offline
Posty
585
Dołączył(a)
30 sty 2016, 17:07

Witajcie wrażliwcy!

przez ladywind 14 lip 2016, 21:14
Jesteś przykładem ze da się pokonać swoje słabości. Czy poradziles sobie bez pomocy leków ?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 14 lip 2016, 21:54
newborn, witaj na forum i wielkie dzięki za Twoje krzepiące słowa! To daje nadzieje innym! :great:
Psycholog
Posty
7581
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez sailorka 14 lip 2016, 21:59
newborn, jesteś chyba jeszcze na tyle młody, że możesz nie wiedzieć, że to może być przejściowa sytuacja, bo w życiu nie ma tak, że raz osiągniesz sukces i już. Są wzloty i upadki cały czas. Sorry za filozofowanie, ale w sumie to nie ja zaczęłam. ;)
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10545
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Witajcie wrażliwcy!

przez newborn 15 lip 2016, 12:39
sailorka napisał(a):newborn, jesteś chyba jeszcze na tyle młody, że możesz nie wiedzieć, że to może być przejściowa sytuacja, bo w życiu nie ma tak, że raz osiągniesz sukces i już. Są wzloty i upadki cały czas. Sorry za filozofowanie, ale w sumie to nie ja zaczęłam. ;)


Skoro o filozofii mowa - jestem starą duszą jak większość osób wyjątkowo wrażliwych. Każda potyczka w życiu, każda porażka czegoś uczy. Jest to szansa przekucia doświadczenia na coś bardziej konstruktywnego. Życie to pasmo doświadczeń, przykrych i przyjemnych. Z naciskiem na słowo - doświadczenia. Każde doświadczenie jest inne, każde czegoś uczy. Wedle myśli co nas nie zabije to nas wzmocni. Jest to prawda. Powinno się szukać pozytywnych stron w sobie, nawet te małe drobne kroczki naprzód to już coś. Nawet pierwsze do ludzi powinno się traktować jako swój cichy, osobisty sukces. Nie twierdzę i nie napisałem, że sukces to coś co się osiąga i już. Sukces to długotrwały proces, który wymaga ustawicznej pracy nad sobą. Dla mnie sukces to przede wszystkim poczucie szczęścia, zdrowia, ogólny wellness.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2016, 19:30

Witajcie wrażliwcy!

przez lulinasky 15 lip 2016, 20:34
cze
Offline
Posty
337
Dołączył(a)
18 kwi 2016, 19:34

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 17 lip 2016, 21:32
newborn napisał(a):
sailorka napisał(a):newborn, jesteś chyba jeszcze na tyle młody, że możesz nie wiedzieć, że to może być przejściowa sytuacja, bo w życiu nie ma tak, że raz osiągniesz sukces i już. Są wzloty i upadki cały czas. Sorry za filozofowanie, ale w sumie to nie ja zaczęłam. ;)


Skoro o filozofii mowa - jestem starą duszą jak większość osób wyjątkowo wrażliwych. Każda potyczka w życiu, każda porażka czegoś uczy. Jest to szansa przekucia doświadczenia na coś bardziej konstruktywnego. Życie to pasmo doświadczeń, przykrych i przyjemnych. Z naciskiem na słowo - doświadczenia. Każde doświadczenie jest inne, każde czegoś uczy. Wedle myśli co nas nie zabije to nas wzmocni. Jest to prawda. Powinno się szukać pozytywnych stron w sobie, nawet te małe drobne kroczki naprzód to już coś. Nawet pierwsze do ludzi powinno się traktować jako swój cichy, osobisty sukces. Nie twierdzę i nie napisałem, że sukces to coś co się osiąga i już. Sukces to długotrwały proces, który wymaga ustawicznej pracy nad sobą. Dla mnie sukces to przede wszystkim poczucie szczęścia, zdrowia, ogólny wellness.

fajnie, fajnie, grunt zeby wcielic to w zycie, samo gadanie to za mało :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Witajcie wrażliwcy!

przez newborn 24 lip 2016, 21:18
agusiaww napisał(a):
newborn napisał(a):
sailorka napisał(a):newborn, jesteś chyba jeszcze na tyle młody, że możesz nie wiedzieć, że to może być przejściowa sytuacja, bo w życiu nie ma tak, że raz osiągniesz sukces i już. Są wzloty i upadki cały czas. Sorry za filozofowanie, ale w sumie to nie ja zaczęłam. ;)


Skoro o filozofii mowa - jestem starą duszą jak większość osób wyjątkowo wrażliwych. Każda potyczka w życiu, każda porażka czegoś uczy. Jest to szansa przekucia doświadczenia na coś bardziej konstruktywnego. Życie to pasmo doświadczeń, przykrych i przyjemnych. Z naciskiem na słowo - doświadczenia. Każde doświadczenie jest inne, każde czegoś uczy. Wedle myśli co nas nie zabije to nas wzmocni. Jest to prawda. Powinno się szukać pozytywnych stron w sobie, nawet te małe drobne kroczki naprzód to już coś. Nawet pierwsze do ludzi powinno się traktować jako swój cichy, osobisty sukces. Nie twierdzę i nie napisałem, że sukces to coś co się osiąga i już. Sukces to długotrwały proces, który wymaga ustawicznej pracy nad sobą. Dla mnie sukces to przede wszystkim poczucie szczęścia, zdrowia, ogólny wellness.

fajnie, fajnie, grunt zeby wcielic to w zycie, samo gadanie to za mało :)


Cóż, w świecie wirtualnym pozostaje nam tylko gadanie, droga Agusiu, a co w świecie rzeczywistym to już nasza sprawa.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lip 2016, 19:30

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez kofel 24 lip 2016, 23:53
Pjona!
Pierwszy akapit to ja. Z wyjątkiem, że nie mam depresji a nerwice, lecz też zamierzam wyskoczyć na trampolinie, bo dwa lata prawie bezproduktywne i zakończyć pięknym telemarkiem jak Ty.

Szacuneczek i wszystkiego dobrego. :)
Pogłaszcz to podam Ci łapę. ;)

Lakozamid - 2x200mg
Lamotrygina - 2x200mg
Propranolol - doraźnie
Klorazepat, diazepam, klonazepam, oksazepam - doraźnie

'Know your body, know your mind, know your substance.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
532
Dołączył(a)
28 lis 2015, 21:08

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez Neurotica_Lostica 03 sie 2016, 20:17
To fajnie, że Ci się udało. Gratulacje! :)
Mój dzienniczek, gdzie spisuję mą depresję...
-> lostica.blogspot.com
Posty
153
Dołączył(a)
13 cze 2016, 20:56

Witajcie wrażliwcy!

przez Reynevan 03 sie 2016, 20:51
Jak człek się zaprze, to i dżdżownicą buta zawiąże. :smile:
Dużo daje kontakt z ludźmi o podobnych zainteresowaniach. Wydaje mi się, że mentalnie pasowałbyś do mnie i do moich przyjaciół.



agusiaww napisał(a):fajnie, fajnie, grunt zeby wcielic to w zycie, samo gadanie to za mało :)

Zatem działaj. Wyjdzie to Tobie i innym na zdrowie.
Reynevan
Offline

Witajcie wrażliwcy!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 09 sie 2016, 08:39
newborn aby do przodu ;)

Reynevan, jakos nie narzekam, ale dzieki za troske, to takie miłe :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Witajcie wrażliwcy!

przez Reynevan 11 sie 2016, 19:32
agusiaww napisał(a):Reynevan, jakos nie narzekam, ale dzieki za troske, to takie miłe :)

To się cieszę :smile:
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do