czesc wszystkim :) jestem tu nowa

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

przez littlehope 21 cze 2016, 17:47
Mam 19 lat i od ok. 3 lat choruje na nerwice lekowa( jesli mozna to w ogole nazwac choroba). Nie jestem w stanie normalnie funkcjonowac. Jestem tu by sie wygadac, by porozmawiac z kims kto cos takiego przezyl. Rozmawiajac o tym z rodzina czy z przyjaciolmi oczywiscie otrzymuje wsparcie, ale mam wrazenie, ze oni mnie nie rozumieja, nie maja pojecia o czym mowie. Chcialabym np. dowiedziec sie jak radzicie sobie z panika?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 cze 2016, 17:34

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez peggy_sage 21 cze 2016, 17:58
Cześć, dla mnie w pewnym sensie wybawieniem było "sprawienie" sobie psa. Teraz wiem, że mam dla kogo wstawać rano. Gdy mam bardzo trudny dzień, to nie ma dla mnie nic lepszego niż wyprawa z psem na spacer. Skupiam się wtedy na nim, a nie na swoich problemach i choć przez moment mogę poczuć się zrelaksowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
21 cze 2016, 17:15

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

przez littlehope 21 cze 2016, 18:33
Mam nadzieje, ze ktos mi tu pomoze. Moge po krotce opisac to co sie ze mna dzieje. Nie wiem skad wzial sie ten lek... Na poczatku rozmazywal mi sie obraz i robilo mi sie slabo gdy bylam przy wiekszym gronie ludzi, lub gdy musialam wyjsc gdzies sama np. do sklepu. Od razu oblewaly mnie poty i zaczynalam miec mroczne mysli ( a jesli umre?, a jesli upadne i nikt mi nie pomoze?, a jesli to jest jakas powazna choroba?). Zaczelam opuszczac szkole, poniewaz nie bylam w stanie wysiedziec 45min w klasie, w ktorej bylo tyle osob(balam sie np, ze gdy nauczyciel wezmie mnie do tablicy i bedzie patrzylo na mnie tyle osob to zemdleje). Unikalam miejsc tlocznych. Wiedzialam, ze problem lezy w mojej glowie. Ponad rok temu zaczely sie dusznosci, nie moglam normalnie oddychac, pilam ciagle wode, nie wiedzialam co sie ze mna dzieje, myslalam ze jestem na cos chora. Pojechalam na pogotowie gdzie dostalam zastrzyki przeciw alergii. To oczywiscie nie pomoglo, bo jak mogloby pomoc skoro to nie alergia. Chodzilam po lekarzach, wszystkie wyniki byly dobre. Nikt nie wiedzial co mi jest, nawet lekarze nie zasugerowali, ze moze to byc na podlozu psychicznym. W koncu sama zauwazylam, ze czym bardziej sie w to wglebiam, nakrecam sie, tym objawy sa mocniejsze. Wiedzialam, ze sama sobie to wkrecam i to jest w mojej psychice. Poszlam do psychologa, ktory przepisal mi leki uspakajajace. Bralam je 2 miesiace i bylo ok. Po pewnym czasie leki znowu sie nasilily. Na dzien dzisiejszy wyglada to tak, nie chodze do sklepow, nie chodze na imprezy, nie jezdze autobusami, nie prowadze samochodu, nie wychodze nigdzie sama, jesli wychodze to tylko w wieczornych porach, kiedy ludzi jest malo i ciagle rozmawiajac z kims przez telefon zeby tylko sie nie nakrecac. Mieszkam w malym miasteczku i w tym roku mam zamiar wybrac sie na studia, to wiaze sie z przeprowadzka do wiekszego miasta, w ktorym bede mieszkala w wynajetym mieszkaniu, bez swoich bliskich. Nie mam pojecia jak sobie poradze, czy w ogole bede w stanie sie wyprowadzic. Nikomu nie zycze nerwicy lekowej, to okropna 'choroba'.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 cze 2016, 17:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

przez littlehope 21 cze 2016, 18:36
Pies to duzy obowiazek, mieszkajac sama i uczac sie, nie mialabym dla niego wystarczajaco duzo czasu.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
21 cze 2016, 17:34

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 cze 2016, 18:46
To może kot, kot to też fajny przyjaciel :)
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 cze 2016, 18:59
Też polecam kota. To wbrew pozorom zwierzę skupiające na sobie dużo uwagi. A jak trzeba, to zajmie się sobą sam ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

przez Reynevan 21 cze 2016, 19:05
Michellea napisał(a):To wbrew pozorom zwierzę skupiające na sobie dużo uwagi.

Co chwilę wołające: "człowiek! dej jeść, umieram z głodu!". ;)
Reynevan
Offline

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

Avatar użytkownika
przez Michellea 21 cze 2016, 19:16
Oj, chodziło mi raczej o to, że jak już zwróci na siebie Twoją uwagę, to trudno się potem oderwać, np. od głaskania ;) Chociaż z tym żarciem to też prawda :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2235
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

czesc wszystkim :) jestem tu nowa

przez Reynevan 21 cze 2016, 19:26
Ja głaszczę, dopóki nie żmijuje. :D
Reynevan
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do