Cześć ostatkiem sił

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć ostatkiem sił

przez casya 13 cze 2016, 17:25
Hej:)

Mam 24 lata. Mysle ze problemy nerwicowe zaczeły mi się juz w czasie gimnazjum d kiedy stwierdzono u mamy SM a tata lubił popić.

Jednak od miesiąca jestem w piekle. Zaczeło się od cierpnięcia twarzy i hipochondrycznego wyszukiwania sobie chorób. Pozniej doszlo niemilosierne kolatanie serca i okropne bóle głowy.
Jeden z takich bólów skonczyl sie na SORze, gdzie przezylam pieklo. Od lat bylam pewna ze mam SM lub guza mózgu wiec wizja odkrycia tego pokonała mnie, Przy EKG dostalam ataku drgawek i paniki, nie moglam sie uspokic, ostatecznie badanie wyszlo w porzadku. Nastepnie tomografia i badanie neurologiczne rowniez w porzadku ale 3h oczekiwania na wyniki wyryly mi dziure na psychicę.

Od tego czasu jest dramat. Ataki paniki w miejscach publicznych, wrazenie umierania i braku ziemi pod nogami. Ciagle dusznosci i bole w klatce. Zawroty glowy i ostatnio - potworny ból glowy. Ciągle sama sie nakrecam czytaniem o kolejnych chorobach. Ponadto oczy odmawiaja posluszenstwa. od 2 tyg zaczelam skupiac sie na blaskach, światełkach, pyłkach i wszystkim co na pierwszym planie. Poskutkowalo to tym, ze od 3 dni mam męty na oczach oraz ciemne plamki (muszki) i w swietle dziennym i sztucznym na jasnych powierzchniach. Nie radze sobie z tym psychicznie, bo wiem ze zostanie mi tak do konca zycia.

Bylam u psychologa raz, wierze w mozliwosci psychoterapii jednak nie potrafie zyc, pracować, cieszyc sie czymkolwiek od 3 tyg. Czuje ze sie zalamuje. Boje się leków farmaceutycznych i jestem przekonana ze moje zycie sie konczy. W miesiac wszystko obrocilo sie o 180 stopni i jest gorzej z dnia na dzien. Jutro nie ide pierwszy dzien do pracy, nie mam juz sily udawac ze jest w porzadku a cierpieć wewnatrz od bólu i nieumiejetnosci radzenia sobie w prostej sytuacji.

Eh, ale witam na forum. Musze porozmawiac z kims kto wie o czym mowie chociaz egoistycznie mysle ze moje objawy sa najgorsze na swiecie i niemozliwe ze ktos byl w stanie przez to przejsc.

Kasia
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 cze 2016, 17:06

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez sailorka 13 cze 2016, 17:48
Witaj na forum. Nie do końca rozumiem Twoje problemy, bo choruję na coś innego. Może jednak dałabyś się przekonać do leków i odwiedziła psychiatrę?
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11931
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez coccinella 13 cze 2016, 17:55
Kasiu, masz jakieś wsparcie, kogoś bliskiego, kto Cię rozumie?
Byłaś u psychiatry? Masz zamiar podjąć terapię? Myślę, że nie ma co zwlekać.
Trzymaj się
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć ostatkiem sił

przez casya 13 cze 2016, 18:01
Leki nie wchodzą chyba w gre. Za bardzo sie ich boje. Nie chce brać ich przez całe życie.

Chłopak mnie wspiera ale nie rozumie co sie ze mna dzieje. Widze ze cierpi i ze nie zakochał sie w takiej osobie jak jestem teraz. Mysle o zostawieniu go bo ze mna chyba niewiele go czeka w zyciu.

Psychoterapia owszem ale wiem ze efekty bedą po latach a dla mnie kazdy dzien to męka ponad moje siły. Mam wujka po przejściach z depresja ktory zaprasza mnie do siebie do miasta na serie badań i wizytę u znajomego psychiatry ale jego podejście jest takie ze bez leków ani rusz.

W sumie to nie wiem juz co mam robic bo nie wierze w żadna poprawę.

Eh chciałabym sie cofnąć w czasie o 2 mce. I nie dopuścic do tego co sie ze mna stalo.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 cze 2016, 17:06

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez coccinella 13 cze 2016, 18:03
myślę, że bez leków będzie ciężko i nie ma co się ich bać. Nie zawsze trzeba je brać przez całe życie. Pomyśl o tym
Terapia też nie zawsze daje efekty dopiero po latach. A nawet jeśli to czekając i nic nie robiąc nie poprawisz swojego samopoczucia.
Nie chce mi się.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
807
Dołączył(a)
21 wrz 2012, 17:41
Lokalizacja
Warszawa

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez agusiaww 13 cze 2016, 19:20
casya, to co opisujesz to efekty nerwicowe. Tak ludzie reaguja. Niestety na takie objawy pomagaja leki w pierwszym rzucie.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6446
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Cześć ostatkiem sił

przez Piotrek1996 13 cze 2016, 20:23
Cześć. Miłego przeglądania i udzielania się na forum Tobie życzę.
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
05 cze 2016, 13:18
Lokalizacja
Ciechanów

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez sailorka 13 cze 2016, 20:31
casya, skąd ta niechęć do leków?
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11931
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Cześć ostatkiem sił

przez casya 14 cze 2016, 07:14
sailorka napisał(a):casya, skąd ta niechęć do leków?


Nie wiem, nie chce ich brać przez całe życie, nie chce przytyć, nie chce zeby mi wypadły włosy, nie chce byc otumaniona i naćpana :( naczytałam sie tyle ze panicznie sie ich boje.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 cze 2016, 17:06

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez sailorka 14 cze 2016, 08:46
Ale zdrowa chcesz być, tak? Niestety, leki mamy jakie mamy, nikt jeszcze nie wymyślił lepszych. Twoja decyzja.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11931
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Cześć ostatkiem sił

przez Eteryczna 14 cze 2016, 10:26
Witaj na forum Kasiu to co,opisałaś nadaje się do intensywnego leczenia lekami i psychoterapią i nie nakręcaj się czytając o lekach chorobach to tylko Ci szkodzi niestety każdy lek ma jakieś uboczne efekty ale każdy reaguje na dany lek inaczej.Powodzenia!
Eteryczna
Offline

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez e-psycholog24.pl 14 cze 2016, 10:38
Witam Cię.

Z tego co opisujesz, to warto porozmawiać o tym z kimś z zewnątrz, kto nie "siedzi" w tej sytuacji. Na pewno rozmowa z psychologiem rozjaśni Ci kilka kwestii. Należy zacząć od przyczyn, bo objawy jakie masz to sama widzisz.

Dobrego dnia :)

Ewa Nastula
http://www.e-psycholog24.pl
Internetowa Poradnia Psychologiczna
Posty
6
Dołączył(a)
14 cze 2016, 09:54

Cześć ostatkiem sił

przez casya 14 cze 2016, 16:48
Dziekuje za zainteresowanie i powitanie.
Tak, chce być zdrowa ale chce sobie poradzic bez lekow. Chcialabym zeby chociaz troche minelo zebym mgla zaczac dzialac. W obecnym stanie nie potrafie. Najwiekszym moim problemem są męty oczne ktore uprzykrzaja mi zycie nawet w miejscach gdzie tydzien temu czulam sie dobrze. Widze je wszedzie i wiem ze nie znikną i mnie to dobija.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
13 cze 2016, 17:06

Cześć ostatkiem sił

Avatar użytkownika
przez Stracona100 14 cze 2016, 16:57
casya napisał(a): Chcialabym zeby chociaz troche minelo zebym mgla zaczac dzialac. W obecnym stanie nie potrafie.

Wlasnie po to zebys poczula sie lepiej i mogla zaczac dzialac powinnas zdecydowac sie na leki. Gdy poczujesz sie silniejsza bedziesz mogla je odstawic.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1431
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do