Witami proszę o pomoc. Nietypowa nerwica.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witami proszę o pomoc. Nietypowa nerwica.

przez Blobbb 28 maja 2016, 15:03
Piszę to jeszcze raz ponieważ cała wiadomość mi się usunęła. Jest mi naprawdę bardzo ciężko przez własną głupotę. Mm 18 lat i jestem dziewczyną. Moim zdaniem to dosyć nietypowa nerwica, ponieważ wszystko jest na odwrót. Ogólnie nerwicę mam od niedawna ale jej początki pojawiły się już wcześniej. Gdybym sobie wtedy przypomniała pewne przysłowie "im mniej wiesz tym lepiej śpisz" nie byłabym w takim stanie. Chcę wspomnieć że kiedyś gdy byłam mniejsza "nie mogłam przełykać". Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, ale przeszło mi to nawet nie wiem kiedy. Pamiętam że wtedy wszystkim o tym mówiłam, chciałam aby mnie zrozumiano. Ogólnie byłam strachliwym i wstydliwym dzieckiem, ale potrafiłam się tez dobrze bawić, myślałam że taka już jestem. Jednak rok 2015 był dla mnie przełomowy. Słuchałam cięższej muzyki już od dawna, ale ona pozniej dała mi prawdziwego kopa. Pewnego dnia gdy poszłam biegać(oczywiście z muzyką na słuchawkach) stwierdziłam że muszę być silna, i nie obchodzi mnie to co inni będą mówić. Nic się oczywiście nie stało od razu, był to dłuższy proces ale jaki opłacalny.Chodząc do szkoły potwierdzały się moje przekonania, zaczęłam dostrzegać ze nikt nie jest idealny i pokochałam siebie. Mówiłam sobie wtedy że jestem dla siebie najlepszym przyjacielem. Pewnego razu poczułam jakby mi cos w głowie przeskoczyło. Zaczęłam się zastanawiać czy dojrzałam do niektórych spraw, czy to się po prostu stało. Nieważne, był to najlepszy okres w moim życiu, nigdy nie umiałam tak doskonale operować moimi emocjami, czułam się taka wolna. Jedyne czym się martwiłam to to, że się bardzo rozleniwiłam, ale gdy już się zabrałam do nauki to chciałam to zrobić jak najlepiej bo wiedziałam że pozniej i tak będzie ok. W sylwestra dostałam pierwszego ataku paniki i poczucia jak w filmie(zgubiłam się na rynku z koleżanką, dodatkowo alkohol zrobił swoje). Po przyjezdzie do domu serce walilo mi jak mlot ale nie zwracalam na to uwagi bo wiedziałam ze tak czasami mam jak wypije. Gdy wstalam czułam sie jakbym nadal byla pijana, dodatkowo za szybą. serce nadal walilo. Byłam zdziwiona ale ignorowalam to. Pozniej czulam sie tak dziwnie, chcąc tego nie czuć(tak wiem troche skomplikowane) wlaczylam muzyke. Wtedy sie wystraszylam poniewaz zawsze jak sluchalam muzyki czulam niesamowite emocje, przypominalo mi sie wiele fajnych sytuacji, wydarzen itd, a wtedy nie czułam nic. Jakoś mi się z tym żyło, i wiem że przeszłoby gdybym na tym pozostała. Lecz zaniepokoiło mnie to że zaczęłam się czuć jak rok wczesniej. Wiedzialm ze cos jest nie tak, chcialam tak jakby od razu przeskoczyc ten stan. Chcialo mi sie sprzatac zeby o tym nie myslec, i owszem robilam to. Nie rezygnowalam wtedy z zadnych wyjsc, lubilam chodzic nadal na imprezy, martwilam sie wtedy tylko szybkim biciem serca. Poszlam na badania wszystko wyszlo ok, co bylo dla mnie dziwne. Jednak potrafilam sobie znalesc zajecie i o tym nie myslec. Dziwne było dla mnie to ze teraz rzeczy ktore mnie wczesniej nie stresowaly wtedy wlasnie zaczely, jednak czulam ulge kiedy staralam sie tym nie przejmowac. Z czasem znalazlam kanal na youtube mowiacy o mechanizmie powstawania nerwicy. Słuchając go myslalm sobie "jak Ci ludzie moga miec takie mysli" " tak wlansie robie", a pozniej pojawila sie mysl a "a moze ja robie cos zle?". Teraz wiem że nic zle nie robilam, i dalabym wszystko zeby wrocic do tego stanu. Pozniej z czasem zaczęły mi wchodzic pojedyncze objawy "obcos ciała" " nie czuje ręki" itd, wtedy bylam skupiona tylko na jednym i potrafilam mimo to normalnie funcjonowac. Teraz moja nerwica przybrala innej formy, ktora ciezko mi zdefiniowac. Mam pustke w głowie. Czuje stłumione ataki paniki. Nie jestem w stanie sie przełamywac bo nic z zycia codziennnego nie jest dla mnie wyzwaniem jak wczesniej bo jestem tak skupiona ale sama nie wiem na czym. Brak mi spontaniczności, jestem dla wszystkich dobra bo wiem że się boje. Miałam taki sam mechanizm kiedy gdy byłam młodsza np. przed sprawdzianem ale wszystko mijało wraz z "zagrożeniem". Najgorsze jest to że nie moge przezywac pozytywnych emocji mimo ze chce, i poplacam tym atakami paniki(stłumionymi). Logicznie wiem ze nie ma zagrozenia, zazdroszcze ludziom że nie mają tego co ja. Chcialabym zeby wszedł mi do głowy inny problem bo widze że normalność jest na wyciągnięcie ręki i to jest dla mnie największy ból. Mama mówi że mi przejdzie ale mój mozg nie moze w to uwierzyc. Wiem że jest we mnie jeszce małe światełko nadziei ale tylko tyle. Gdy miałam jeszcze "przeswity" to bałam sie stanu w ktorym jestem teraz, nie wiedzialm co to jest i nie chcialam. Pamietam że obudziłam się z tym stanem rano i pierwsza myśl "kurde jest tak jakoś normalnie a jednak dalej coś nie jest ok" no i wtedy sie wlasnie zaczelo. Trwa to u mnie jakis tydzien a ja czuje jakby to była wieczność. Juz nie wiem jak sobie pomóc, tak bardzo chcialam przeskoczyc ten stan ze niczym sie nie bede przejmowac ze to teraz dostalam i nie mam sie nawet jak przelamywac i uswiadamiac. Spotkania ze znajomymi nie pomagają , najgorsze jest to ze jestem w stanie normalnie mowic ale tego tak jakby nie "czuje", wszyscy sie smieją a ja wtedy odczuwam tylko wewnętrzną panikę. Widze wtedy tylko w glowie co chwile jakies inne pozytywne wydarzenia jakby to miało zaspokoic moj umysł. Tylko jak siedzę i nie rozmawiam jest ok. Wolalabym miec problem "boje sie ze ze mam schizofrenie(chociaz to tez przerabialam) ale tylko nie to, bo nawet nie wiem na czym mam się oprzeć.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 maja 2016, 09:59

Witami proszę o pomoc. Nietypowa nerwica.

Avatar użytkownika
przez agusiaww 31 maja 2016, 17:15
Blobbb, normalna nerwica, idz do psychologa, moze wystarczy sama psychoterapia. Powodzenia :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Witami proszę o pomoc. Nietypowa nerwica.

przez Blobbb 04 cze 2016, 17:43
Kilka dni temu nastąpiła rewolucja. Teraz wiem jak znów mogę pokonywać swoje lęki, można powiedzieć że znalazłam sposób. Mój największy problem to natrętne myśli ale staram się nie zwracać na nie uwagi, mimo że czasem jest ciężko. Ale cieszę się ponieważ znowu odzyskałam wiarę że będzie lepiej ;).
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 maja 2016, 09:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do