Dzień dobry wszystkim...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Dzień dobry wszystkim...

Avatar użytkownika
przez Rtoip 03 maja 2016, 17:19
:roll:
Witajcie
Na wstępie wybaczcie chaos który pewnie wkradnie się w mój wpis...

Siedzę i piszę a w głowie męczące myśli - a co to za zawrót głowy był przed chwilą? A ten dziwny ból glowy? A ten ból mięśni nóg? A to, a tamto, a siamto? I tak prawie cały czas. I tak od wielu lat... Wykańczające...

Mam 34 lata, wspaniałą żonę, dwójkę cudownych dzieciaków i tą pieprzoną nerwicę z którą zmagam się lekko 16 lat.
Zaczęło się od napadu paniki po mocno zakrapianej imprezie - wtedy pomogła mi śp. Mama - i to zaczęło moje "uzaleznienie" od rodziny i przeświadczenie że w sytuacji kryzysowej jedynie w ich obecności odnajdę ratunek.
I tak sobie w tym trwałem uciekając od wszelkich sytuacji mogących wywołać napad paniki. Zero wyjazdów ( chyba że z rodziną ), relacje na tym cierpiały bo jak inaczej. Na porządku dziennym były kłamstwa żeby unikać wszystkiego co przeraża...
Były leki - najpierw ziołowe, później Paroxetyna teraz Escitalopram, Trazodon i Sulpiryd.
Zaczęła się praca a z nią kolejne wyzwania i dodatkowe lęki.

Ale były momenty lepsze gdzie jeździłem nie tylko po Polsce, ( nawet latałem), chodziłem na siłownię, biegałem nawet 10 km - po prostu prowadziłem normalne życie - niestety po nich wracały te gorsze, za każdym razem gorsze, silniejsze, dłuższe i jeszcze bardziej niszczące życie.
I tak jest właśnie teraz.
Jeszcze 5 miesięcy temu byłem we Włoszech, leciałem do USA na szkolenie, regularnie ćwiczyłem - wszystko cacy... A teraz... Ten wykańczający wolnopłynący lęk.
Boli głowa - pewnie wylew, udar albo guz. Kręci się w głowie - na pewno umieram. Dziwny ból mięśni - SM na 100% i tak non-stop
Zero aktywności, zero przyjemności i tylko ten lęk i telefon pod ręką żeby w razie czego dzwonić do siostry którą upatrywać zacząłem jako jedyną deskę ratunku...
Masakra jakaś.
Dlatego cieszę się że jest takie miejsce jak to forum gdzie człowiek nie jest sam i może liczyć na dobre słowo...
Zatem Dzień dobry Wszystkim :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 maja 2016, 11:04

Dzień dobry wszystkim...

Avatar użytkownika
przez kaja123 03 maja 2016, 21:30
Hej:-) Fajnie wszystko opisałeś, jesteś świadomy swoich lęków, zaburzeń, bierzesz jakieś leki które średnio myślę pomagają skoro nadal masz problem. Czas dojrzeć do psychoterapii. Masz fajną rodzinę dzieciaki jak piszesz, potrzebują Cię zdrowego. Jak nie popracujesz nad sobą przeniesiesz część swoich lęków na dzieciaki i będą miały one z kolei ze sobą problem. :? Działaj :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

Dzień dobry wszystkim...

Avatar użytkownika
przez Rtoip 04 maja 2016, 11:37
Cześć Kaja123 :)
Owszem mam pewien dystans do tego wszystkiego bo inaczej byłoby jeszcze gorzej :)
Nie zmienia to jednak faktu że czasami po ścianach chodzę :)
Do psychoterapii dojrzałem jak najbardziej i z niej korzystam - niestety to po pierwsze wymaga czasu, a po drugie z psychoterapeutami jest trochę jak z lekami - trzeba znaleźć ten działający - wydaje mi się że teraz trafiłem na odpowiednią osobę ale to dopiero były 3 spotkania.
Więc działam, działam :)
A co do rodziny - to dodatkowy stress point dla mnie - właśnie świadomość że oni też uczestniczą poniekąd w moim problemie dodatkowo mnie stresuje...
:roll:
Escitalopram 10 mg - 0 - 0 - nie działał :(
Zoloft 50 mg - 0 - 0
Sulpiryd 50 mg - 0 - 0
Triticco 0 - 0 - 75 mg
Hydroksyzyna - 25 mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
03 maja 2016, 11:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dzień dobry wszystkim...

Avatar użytkownika
przez jakub358 04 maja 2016, 21:49
Mój tata miał podobny problem i aktualnie stara go się rozwiązać w taki sposób: nie zrzuca swoich problemów na żonę, bo wie że nie znajdzie w niej swojej tożsamości - musi o nią sam zawalczyć. A swoje dzieci, czyli mnie, brata i siostrę, traktuje jak normalny tata. Trzeba pamiętać o tej granicy rodzic -dziecko, żeby jej nie przekroczyć ze swoimi problemami
Wenlafaksyna [225mg] + Abilify [7,5mg] + Trittico [150mg] +
Chloroprotiksen [doraźnie] + czasami Lorafen, lub Haloperidon
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do