Cześć wszystkim

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć wszystkim

przez maja88 02 maja 2016, 20:30
Cześć wszystkim. To mój pierwszy wpis na tym forum.
Zacznę może od początku.
Kilka lat temu zaczęłam pracę w nowym miejscu. Niestety szybko okazało się, że w pracy jest nieustanny mobbing i stres. Byłam jedynym pracownikiem. Praca sama w sobie nie była taka zła i nie wstawałam rano z myślą, że naprawdę mi się nie chce. Czasami było wręcz odwrotnie. Wszystko jednak psuł mój szef, który wpadał do zakładu i strasznie mnie wkurzał, a ja chciałam być mimo wszystko dobrym pracownikiem i tylko mu przytakiwałam. Wszystko tłumiłam w sobie.
Po prawie trzech latach dałam wypowiedzenie, jednak były szef poprosił mnie abym jeszcze została i to był mój największy błąd. Wypowiedzenie dałam w kwietniu, ale zostałam jeszcze do końca czerwca. Natomiast w maju zaczął mnie strasznie denerwować. Nagle zaczęłam przysypiać w pracy, wracałam do domu popołudniu, szłam spać i wstawałam rano i tak przez jakiś tydzień.
Kiedy byłam w pracy i obsługiwałam klienta nagle zobaczyłam mroczki przed oczami. Poczułam się strasznie słabo. Powiedziałam o tym szefowi, bo akurat był w zakładzie. On zamiast mi pomóc zaczął mieć pretensje, że przecież nie będzie wykonywał za mnie pracy. Obsłużył tego klienta dalej po czym nadal coś klepał pod nosem i wyszedł, a ja osunęłam się na krzesło. Poczułam jak serce chce mi wyskoczyć z klatki i nie mogłam złapać oddechu. Wpadłam w taką panikę, że zaczęłam płakać. Zadzwoniłam do żony szefa i powiedziałam że natychmiast muszę wyjść. Przyjechały po mnie przyjaciółki i zawiozły mnie do szpitala. Całą drogę nie mogłam złapać oddechu. W szpitalu na wejściu powykręcało mi palce i cała zdrętwiałam, myślałam że umieram, moje przyjaciółki zaczęły krzyczeć bo nie wiedziały co się dzieje... na co pielęgniarka posadziła mnie na wózku i kazała liczyć powoli. Faktycznie zaczęło ustawać.
Czekałam 8h na przyjęcie do lekarza. Lekarka stwierdziła, że wszystko jest w normie jedynie w krwi wyszło już nie pamiętam co.. że jakieś zapalenie. Przepisano mi magnez i kazano się nie stresować.
Oczywiście na drugi dzień musiałam wrócić do pracy.
Później jeszcze przez długi czas odczuwałam początki napadu... kiedy tylko zaczynały mnie mrowić ręce i czułam niepokój liczyłam 1,2,3....
Przez wiele dni czułam się słabo. Kolejne badania nic nie wykazały. Dostałam leki na uspokojenie, które mnie otumaniały.
Później to wszystko zniknęło na długi długi czas. Nawet gdy rozstałam się z chłopakiem w bardzo burzliwy sposób i strasznie się załamałam... nie było oznak nerwicy.
Teraz gdy mam wymarzoną pracę, wymarzonego narzeczonego i niczym się nie musze tak naprawdę martwić... znów powróciło. Znów osłabienia, w ciągu pół roku 2 razy odczułam lekkie uczucie paniki ale szybko starałam się to zwalczyć. Dwa razy wzięłam leki na uspokojenie.
Od dwóch tygodni nie chce mi się wstawać z łózka. Czuje kompletny bezsens. Nic mnie nie cieszy. Nawet papierosów nie palę bo już nie smakują....

Czy ktoś miał kiedykolwiek podobne objawy ?
Nie biorę żadnych leków, jestem przeciwna lekom... Chciałabym poznać jakieś metody naturalne, które by mi pomogły.
Oprócz mruczenia moich kochanych kotów ;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 maja 2016, 20:11

Cześć wszystkim

przez maja88 02 maja 2016, 20:43
Dodam, że jestem na ogół bardzo pozytywnie nastawiona do wszystkiego. Staram się nie zamartwiać, bo wiem, że inni mają gorzej.. działam w fundacji.
Tym bardziej boli mnie to, że coś takiego mnie spotyka.. nie czuję się sobą. Nie mogę zrobić wielu rzeczy, które bym chciała. Moi bliscy twierdzą, że po prostu za dużo siedzę w domu (bo pracę mam w większości przed komputerem) i sobie wkręcam. Nikt nie bierze tego na poważnie.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 maja 2016, 20:11

Cześć wszystkim

Avatar użytkownika
przez julusia 02 maja 2016, 20:57
maja88 napisał(a):Kilka lat temu zaczęłam pracę w nowym miejscu. Niestety szybko okazało się, że w pracy jest nieustanny mobbing i stres.

Mogłabym to napisać o sobie...
maja88 napisał(a):a ja chciałam być mimo wszystko dobrym pracownikiem

maja88 napisał(a):Wszystko tłumiłam w sobie.

znam to aż za dobrze

a tak w ogóle to cześć :D
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć wszystkim

przez maja88 02 maja 2016, 21:12
julusia napisał(a):
maja88 napisał(a):Kilka lat temu zaczęłam pracę w nowym miejscu. Niestety szybko okazało się, że w pracy jest nieustanny mobbing i stres.

Mogłabym to napisać o sobie...
maja88 napisał(a):a ja chciałam być mimo wszystko dobrym pracownikiem

maja88 napisał(a):Wszystko tłumiłam w sobie.

znam to aż za dobrze

a tak w ogóle to cześć :D


Julusia a Tobie co dolega? Też miałaś przykre doświadczenia z pracą jak widzę... mi się wydawało, że jestem twarda, a jednak organizm nie wytrzymał.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
02 maja 2016, 20:11

Cześć wszystkim

Avatar użytkownika
przez julusia 02 maja 2016, 22:07
mam problemy z depresją praktycznie od zawsze i zaburzenia osobowości
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do