Hej:)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Hej:)

Avatar użytkownika
przez MegaHikikomori 26 kwi 2016, 23:01
Od razu uprzedzam, że będzie długo i prawdopodobnie nudno, ale muszę w końcu to gdzieś napisać :)

Mam 18 lat a z depresją zmagam się prawdopodobnie już od sześciu lat. Zaczęło się od tego, że ulubioną rozrywką dzieci w szkole było poniżanie mnie. Byłam bardzo wrażliwym dzieckiem, moja psychika tego nie wytrzymała. Gdy próbowałam szukać pomocy od nauczycieli słyszałam jedynie, że to moja wina bo jestem inna i sama pozwalam się gnoić. W końcu trafiłam do psychiatryka. Razem spędziłam tam 4 miesiące, a lekarze po prostu mnie sobie olali. Jedyne w czym pomogły mi te pobyty, to to, że poznałam nastolatków, którzy byli dla mnie mili, co pozwoliło mi uwierzyć, że wszyscy są przeciwko mnie. Nie łatwo w końcu mieć świadomość, że ma się rację bo nikt nie może cię bić i poniżać, a mimo to nie mieć nikogo po swojej stronie. Przez jakiś czas było lepiej.
Teraz wszystko wróciło, prawdopodobnie dlatego, że ojciec nas porzucił w dość chamski sposób. Mimo, że wydawało mi się, że mam to gdzieś, to teraz widzę, ze tak nie było. Aktualnie najbardziej nienawidzę się za to, że się nienawidzę. Moje życie nie wygląda już tak źle jak wtedy. W liceum nikt już raczej nie próbuje się na mnie wyżywać. Ja jednak nie potrafię normalnie chodzić do szkoły. Już raz przez to nie zdałam, teraz grozi mi to po raz drugi.
Jestem nieszczęśliwa, zakompleksiona i gruba, bo zajadam stres. Czuje się ze sobą źle i żyję tylko dlatego, że boję się śmierci i nie mam "odwagi" popełnić samobójstwa. Wiem, że potrzebuję pomocy, ale nie mam ani siły, ani ochoty szukać pomocy. W szpitalu moje leczenie prowadziło już pięciu na siedmiu pracujących tam psychiatrów i żaden mi nie pomógł. Ostatni lekarz nawet na ostatniej wizycie nakrzyczał na mnie i kazał więcej nie przychodzić bo ma mnie dosyć. To było półtora roku temu. Leków też nie biorę, bo zostały mi źle dobrane. Mimo tego, że skarżyłam się na liczne efekty uboczne i że było mi gorzej, nie zostały one zmienione. Lekarz twierdził, że to sobie wmawiam, a fakt, że spałam po nich po 16 godzin dziennie zupełnie go nie obchodził.
Do tego moja matka zachorowała na depresję i o ile ja widzę swoją chorobę, to ona do siebie tego nie dopuszcza, kiedy próbuje jej to delikatnie wytłumaczyć, to zawsze kończy się to awanturą. Wygląda to tak, że kilka razy dziennie wpada w histerię z tak głupich powodów jak to, ze krzywo ukroi kromkę chleba. Kiedy mama na ten swój atak, ja po prostu siedzę w pokoju i płaczę. Strasznie cierpię, kiedy krzyczy, że nikt jej nie kocha, i że odejdzie albo się zabije bo i tak nikt jej nie potrzebuje.
Kiedyś byłam dobrą uczennicą, brałam udział w konkursach i miałam czerwony pasek. Nawet na koniec gimnazjum, gdy na chwilę wyszłam z choroby miałam średnią 4.5. Marzyłam o pójściu na medycynę. Teraz za to mam prawie same dwóje z powodu ciągłych nieobecności, nawet jak jestem w szkole to niespecjalnie chce mi się uczyć. Nieraz słyszę od nauczycieli, że jestem inteligentna i marnuję sobie życie, wtedy czuję się jeszcze gorzej. Jestem świadoma tego, że ludzie mają o wiele większe problemy ode mnie. Ja właściwie powinnam być szczęśliwa, ale nie potrafię, dlatego nienawidzę siebie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 kwi 2016, 22:35

Hej:)

Avatar użytkownika
przez NN4V 27 kwi 2016, 06:57
MegaHikikomori napisał(a):....Jestem świadoma tego, że ludzie mają o wiele większe problemy ode mnie. Ja właściwie powinnam być szczęśliwa, ....

Z czego wynika powyższe przekonanie?
Mamusia wmówiła?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4338
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Hej:)

Avatar użytkownika
przez julusia 28 kwi 2016, 18:08
MegaHikikomori, cześć :D
MegaHikikomori napisał(a):Aktualnie najbardziej nienawidzę się za to, że się nienawidzę


przede wszystkim musisz zmienić nastawienie do siebie
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hej:)

Avatar użytkownika
przez najla 28 kwi 2016, 20:55
julusia napisał(a):MegaHikikomori, cześć :D
MegaHikikomori napisał(a):Aktualnie najbardziej nienawidzę się za to, że się nienawidzę


przede wszystkim musisz zmienić nastawienie do siebie


Łatwo tak mówić - "zmień nastawienie do siebie". Skoro sama do siebie czuje nienawiść to na pewno tego nie zmieni z dnia na dzień, i na pewno nie sama. Poza tym, myślę że ona sama wie że takie nastawienie do siebie nie jest niczym dobrym, sama napisała że NAJBARDZIEJ siebie nienawidzi właśnie za to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
14 lut 2016, 20:08
Lokalizacja
UK

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do