Witam po raz kolejny

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam po raz kolejny

przez Michelangelo 14 kwi 2016, 18:39
Zawitałem tu po raz pierwszy kilka lat temu, wtedy to zaczęła się moja przygoda z nerwicą (lipiec 2012). Dopadła mnie koszmarna, z wszelkimi możliwymi objawami wegetatywnymi. Udało się mi ją zaleczyć. Nie pamiętam większości nazw leków jakie wtedy brałem, ale było ich dużo od września 2012 do maja 2013. Potem powróciłem do leków w listopadzie 2013, ale w mocno zmniejszonej dawce, Mozarin (Escitalopram) - przeciwdepresyjny w dawce 10 mg rano i Risperon/Risperidon przeciwpsychotyczny w dawce pół tabletki na wieczór 0,5 mg. Wszystko było w miarę ok., bywało lepiej i gorzej, niekiedy następował nawrót nerwicy, ale sam szybko ustępował. Jednak to co dopadło mnie na początku tego roku nie da się opisać słowami. Wszystko przez egzaminy na prawo jazdy, z każdym oblanym zacząłem odczuwać coraz większe znerwicowanie, aż coś wybuchło i zacząłem codziennie czuć się tak jakbym miał zaraz umrzeć. Na pierwszy plan wysuwają się objawy takie jak stale podwyższone ciśnienie oraz temperatura, skoki ciśnienia, najczęściej w godzinach popołudniowych, nietolerancja wysiłku fizycznego, szybkie męczenie się i w ogóle stałe uczucie zmęczenia i wiele innych. Naprawdę strasznie się męczę, nieraz mam myśli żeby to skończyć, bo tak cierpię. Nie wyobrażam sobie żeby tak miało zostać do końca życia. 5 kwietnia wybrałem się do psychiatry, zwiększyłem dawkę Mozarin do 20 mg, Spamilan 20 mg przeciwlękowy. Zapewniała, że torturujące mnie objawy przejdą, jednak nie czuję poprawy, a wręcz pogorszenie - nasilenie depresji, lęki raczej bez zmian, wciąż uderzenia gorąca, skoki ciśnienia, lęk, czyli to co najbardziej mnie męczy. Czasami wydaje mi się, że czuję poprawę, ale to tylko chwilowe, złudne wrażenie. Jestem załamany. Czy jest szansa, że będę czuł się jak człowiek, a nie jak zwierzę więzione w klatce?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
30 sie 2012, 16:05

Witam po raz kolejny

Avatar użytkownika
przez Ricah 14 kwi 2016, 18:48
To co opisujesz to objawy raczej wysokiego poziomu serotoniny (serotonina podnosi poziom temperatury ciala, zwieksza zmeczenie), zatem zwiekszanie jej raczej nie pomoze. Do aktywizacji dobre sa leki dopaminergiczne i/lub noradrenergiczne, jednak moga zwiekszac lęki. Nie napisales jakie masz pelne objawy, zatem nic wiecej nie podpowiem. Dobrze by bylo, gdybys napisal jednak jakie leki brales, jak dlugo i jak na nie zareagowales.
Agomelatyna 25mg
some shit
Avatar użytkownika
Offline
Posty
981
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do