Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

przez PanZając 12 lut 2016, 01:29
Witam
Jestem tak zwanym mizofobikiem chociaż na ogół jest to diagnozowane jako nerwica natręctw. Ja jednak bym powiedział że jest to wstręt do brudu który zostawiają po sobie ludzie. Więc bardziej celnym określeniem będzie właśnie mizofobia.
Pisze żeby się dowiedzieć czy są może tutaj ludzie podobni do mnie?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lut 2016, 23:54
Lokalizacja
Warszawa

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez takatamwariatka 13 lut 2016, 19:47
Cześć, pewnie, że są.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 sty 2016, 00:55
Lokalizacja
Duże miasto

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 13 lut 2016, 19:50
czesc ja jestem polonistom
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez kotek em 13 lut 2016, 22:06
Hej. Wariatów tutaj pod dostatkiem ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4142
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 13 lut 2016, 22:08
kotek em, :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Lord Kapucyn 13 lut 2016, 22:30
Raczej myzofobikiem/ mysofobikiem. 'Misos' to nienawiść, a 'phobos' to lęk. Nieczystość/ brud to w starożytnej grece 'musos'. Zupełnie inne słowo. Źródła, które piszą o "mizofobii" (jak wikipedia) są błędne.

A wstręt (czyli właściwie nie lęk) do brudu, pozostawionego na dokładkę konkretnie przez ludzi, to byłoby już w ogóle coś innego. :pirate:

Faktycznie często uznaje się to za spektrum nerwicy natręctw/ OCD. Imho, jeżeli nie przybiera to chorobliwych rozmiarów i nie utrudnia jakoś bardzo funkcjonowania to jest to raczej normalne. Sporo osób nie lubi jak inni ludzie mu syfią pod nosem i zanieczyszczają środowisko.
There is one wonder drug, but in three substances.
In the name of the stimulating N-(4-Bromophenyl)adamantan-2-amine,
and of the empathogenic (±)-4-Amino-3-phenyl-butyric acid,
and of the nootropic Ethyl 1-(phenylacetyl)-L-prolylglycinate.

"Jeżeli przysłucham się uważniej, słyszę jak moje geny łkają".
Avatar użytkownika
Offline
Moderator/ R2 - D2
Posty
14243
Dołączył(a)
05 maja 2011, 00:00

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez elo 13 lut 2016, 22:54
elo ja tez jestem! brzydze sie wszystkiego co bylo dotykane przez ludzi i ich samych tez

powiedz cos wiecej jak to sie objawia/czym sie leczysz/od kiedy sie z tym musisz meczyc
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7660
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 13 lut 2016, 22:56
Ja brudu nie lubię w ogóle, nie tylko tego pozostawionego przez ludzi. Jestem pedantem, lubię być czysty i lubię jak wokół mnie jest czysto. Ale nie traktuję tego jako choroby.
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3831
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Hemolakria 13 lut 2016, 23:11
Cześć, witamy na forum.
Hemolakria

Love for me is like, you meet somebody, but you don't want to murder them.
Blog: www.red-schizophrenia.tumblr.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
22 lut 2015, 20:27
Lokalizacja
Chojnice

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

Avatar użytkownika
przez Korat 13 lut 2016, 23:29
Witaj :)
Co cię nie zabije, to uczyni niepełnosprawnym.

Ayahuasca
Psylocybina
LSD
Avatar użytkownika
Offline
Posty
982
Dołączył(a)
17 lip 2010, 16:15
Lokalizacja
Woj. Pomorskie

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

przez PanZając 15 lut 2016, 01:42
Lord Kapucyn napisał(a):A wstręt (czyli właściwie nie lęk) do brudu, pozostawionego na dokładkę konkretnie przez ludzi, to byłoby już w ogóle coś innego. :pirate:

Faktycznie często uznaje się to za spektrum nerwicy natręctw/ OCD. Imho, jeżeli nie przybiera to chorobliwych rozmiarów i nie utrudnia jakoś bardzo funkcjonowania to jest to raczej normalne. Sporo osób nie lubi jak inni ludzie mu syfią pod nosem i zanieczyszczają środowisko.


Może się źle wyraziłem, nie chodzi tylko o ludzi, tyle że to z ludźmi mam przeważnie do czynienia w końcu. Zwierzęta też, a w szczególności robale czy muszki są fatalne w końcu wiadomo po czym lubią łazić. W ten sposób lato może stać się udręką bo robactwo zaczyna po wszystkim chodzić i ja muszę to potem myć albo tego unikać, podobnie jak z rzeczami których dotykają ludzie.

Więc nie jest to zwykły pedantyzm i zasadniczo wpływa na to jak funkcjonuje.
I nie jestem pewien czy powinienem ze szczegółami opisywać jak myślę i dla czego uznaje coś za brudne, bo jeszcze ktoś kto to przeczyta i zacznie myśleć tak jak ja, będzie się tyko męczył. Pisze myśląc że ludzie podobni do mnie i tak zrozumieją. (może to naiwne)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lut 2016, 23:54
Lokalizacja
Warszawa

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

przez pawel12345 23 lut 2016, 01:43
Ja mam podobnie. U mnie diagnoza to NN. A natręctwa głównie dotyczą brudu.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
20 lut 2016, 12:42

Witam-jestem tzw. mizofobikiem

przez PanZając 25 lut 2016, 02:00
elo napisał(a):elo ja tez jestem! brzydze sie wszystkiego co bylo dotykane przez ludzi i ich samych tez

powiedz cos wiecej jak to sie objawia/czym sie leczysz/od kiedy sie z tym musisz meczyc


Zaczęło się chyba gdzieś tak w liceum czyli już dawno temu, a z wiekiem problem narastał.
Leczyłem się kiedyś, chodziłem do psychoterapeuty ale to niewiele dawało i miałem ogólne poczucie straty czasu.
Byłem nawet na lekach i one okazały się trochę bardziej skuteczne, ogólnie zacząłem się mniej przejmować wszystkim. Ale w końcu stwierdziłem że nie chce całe życie jechać na lekach i zmieniać sobie psychiki w taki sztuczny sposób, więc dałem sobie w końcu spokój z lekami.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 lut 2016, 23:54
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do