Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

Avatar użytkownika
przez ma_kowalewicz 24 sty 2016, 10:32
Witaj w naszym świecie.

Wiesz to są rodzice, ludzie którzy nie są w stanie zrozumieć tego że postrzegasz świat inaczej niż oni, że kochasz inaczej niż oni. Oni nauczyli się tego że kobieta kocha mężczyznę i na odwrót. Dla nich inne postrzeganie miłości jest karygodne i nie do przyjęcia. Z jednej strony musisz ty też zrozumieć ich punkt widzenia, bo w takim czymś wyrastali na dzisiejszych ludzi. Nie wiedzą że świat się zmienia i ludzie. Że każdy ma prawo do miłości ale takiej jakiej chcą a nie takiej jaka się przyjęła przez postrzeganie społeczeństwa. Rozumiem tym samym jak bardzo jest ci ciężko przez to że twoje wybory jako osoby dorosłej są nie akceptowane przez ludzi których kochasz którzy są dla Ciebie najbliższą rodziną. Myślę że najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji, o ile w ogóle jest jakieś najlepsze - to po prostu starać się uodprnić na to wszystko i zgrywać dobrą dziewczynkę, w tym czasie skończysz szkołę, wyjedź na studia najdalej gdzie się da od tego środowiska się odetniesz (mam na myśli rodzinę) i zaczniesz życie tak jak chcesz...

dużo siły ci życzę
Nie musisz udawać, że jesteś silny.
Nie musisz mówić, że wszystko jest dobrze.
Nie martw się tym, co pomyślą inni.
Jeśli musisz, płacz - to dobrze wypłakać łzy do końca!
Tylko wtedy wróci uśmiech.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
168
Dołączył(a)
03 sty 2016, 16:57
Lokalizacja
Białystok

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 sty 2016, 16:26
Paproszek napisał(a):Nie akceptują jej jako człowieka, nienawidzą jej, chociaż jej nie znają. Uważają, że to ona zmieniła moją orientację, co oczywiście jest nieprawdą. W to, że jestem bi czy homo (bo sama do końca nie wiem) nie wierzą i uważają, że to chwilowe. W tym roku będę mieć 19, ale szkołę kończę dopiero za rok. Wiem, że decyduję o sobie, ale trudno jest decydować mieszkając z rodzicami. Stresuje mnie ta sytuacja.

raczej nigdy rodzice nie chca zeby ich corka czy syn byl homo. Nic dziwnego, poki z nimi mieszkasz musisz sie dostosowac czyli jej nie przyprowadzac. A pozniej jak sie wyprowadzisz to Twoja sprawa i nikomu nic do tego. Takie zycie, ze rodzice nie akcpetuja wszystkich naszych wyborow ale to Twoje zycie nie ich i masz prawo zyc wg własnego uznania.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

przez Paproszek 24 sty 2016, 22:45
Może ktoś chce ze mną porozmawiać na prw? Potrzebuję pomocy.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 sty 2016, 00:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

przez piszczalka 26 sty 2016, 16:47
Witam. Prosze was o opinie co o tym myslicie. Krotko moja historia. Wszystko zaczelo sie na poczatku grudnia. srodek nocy ja dlugo nie moge zasnac nagle uderzenia goraca az do potu na czole i czerwonych policzkow, nastepnie slabosc trzesiawka i panika co sie dzieje.wypilam wody zazylam tlenu w koncu zasnelam. od nastepnego dnia nie bylam juz soba.dziwnie sie czulam słabo mi niedobrze, brak apetytu dziwne uczucie slabosci lekkich przeciazen w glowie, z kazdym kolejnym dniem dochodzily inne rozne objawy tj dretwienie reki, wrazenie ze zemdleje, trzesiawka, placz co sie dzieje, przez ponad tydzien mialam wciaz puls powyzej 100 cisnienie ok, uczucie pulsowania krwi w calym ciele, bezsennosc,skurcze a raczej pojedyncze drgniecie calego ciala jak po defibrlatorze przed zasnieciem.Ide do lekarza mowi ze to stres i zebym odpoczela zaczela biegac, objawy zmieniaja sie nasilaja czesc z nich zanika ide znow dostaje tabletki nasenne, 3 wizyta to juz psychotrop dorazny na uspokojenie leki bo rzecz jasna po 2 miesiacach bardzo sie z tym mecze i boje sie co sie dzieje czy to aby napewno na tle nerwowym. badania ekg ok krwi ok z niedoborem zelaza i wit d ktore suplementuje. w tym tyg dostaje miesiaczke tydzien za wczesnie.przeciazenia w glowie silniejsze takie jak w samolocie.budze sie codziennie z niepokojem bez przyczyny a moze juz na skutek tego ze to tak dlugo trwa i sie nasila.kilka razy mialam wrazenie ze odpala mi psychicznie, do tego od wczoraj nieprzerwanie bol glowy (moze to od tych lekow psychotropowych biore jedna dwie tabl dziennie-sobril) lekarz wysyla mnie do psychologa (jutro pierwsza wizyta). nie chce dac skierowania na tomograf bo mowi ze to szkodliwe promieniowanie i on nie widzi potrzeby ze to typowe obiawy nerwicy. a teraz krotko tlo zyciowe:zawsze bylam dziewczyna ktora boi sie wyzwan ale je podejmuje czasem na sile bo uwaza ze tak trzeba, akcje trzesiawki i goraca zdarzyly mi sie kilka razy w zyciu w nocy ale byluy jednorazowe i znikly nastepnego dnia. Mam 29 lat i z mezem od 3 lat mieszkam za granica. to dla mnie mega trudne doswiadczenie plakalam rok z rozpaczy ze musze tu byc bo w pl brak pracy perspektyw no ale zacisnelam zeby i w tym roku juz nawet zaczelam sie czuc tu w miare dobrze tzn pogodzilam sie z tym, alekolejna duza zmiana to odejscie od organizacj religijnej w ktorej bylam od dziecka i zwizany z tym konflikt wewnetrzny i spore naciski zewnetrze by zmienic decyzje., plul troche problemow w rodzinie. czy to moglo spowodowac nerwice??? czy mial ktos podobna sytuacje? co robic?? czuje sie zmeczona, trace resztki optymizmu i checi na cokolwiek, nie pracuje bo to co sie ze mna dzieje tak mnie paralizuje.nigdy w zyciu nie czulam sie tak zle przez tak wiele dni.Nie sa to typowe ATAKI choc bywa lepiej to jednak niemal caly czas jest zle a czasem poprostu bardzo zle ze mam chec gnac na pogotowie bo nie wytrzymam bo juz nie moge....
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
26 sty 2016, 15:26

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

przez Desperat62 04 lut 2016, 22:54
Paproszek napisał(a):Nie wiem jak wytrzymam do studiów z ludźmi, którzy mają mi za złe, że się do nich nie uśmiecham.


Ja bym to głęboko olał ciepłym moczem, że się nie uśmiechasz do kogoś. Bądź dalej sobą :105:
Desperat62
Offline

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

przez Reynevan 04 lut 2016, 23:11
Łojezu, mili ludzie to najgorszy syf. Tacy najczęściej wbijają kosę między żebra. :P
Reynevan
Offline

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

Avatar użytkownika
przez NN4V 04 lut 2016, 23:13
Reynevan napisał(a):Łojezu, mili ludzie to najgorszy syf. Tacy najczęściej wbijają kosę między żebra. :P

Tudzież osikany kołek... :P
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

Avatar użytkownika
przez NN4V 04 lut 2016, 23:14
Znaczy osinowy.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4325
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Witajcie, chciałam spytać Was o opinię!

przez missEscapist 04 lut 2016, 23:23
Desperat62 napisał(a):
Paproszek napisał(a):Nie wiem jak wytrzymam do studiów z ludźmi, którzy mają mi za złe, że się do nich nie uśmiecham.


Ja bym to głęboko olał ciepłym moczem, że się nie uśmiechasz do kogoś. Bądź dalej sobą :105:


Ojeeej taaak, to jest tak wku*wiające, zawsze mam ochotę takim osobnikom wykrzyczeć, że będę się uśmiechać jak będę miała zasraną ochotę :evil:
missEscapist
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do