depresja

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

depresja

przez Gaja27 20 sty 2016, 23:39
witam. od paru miesiecy odczuwam smutek,nic mnie nie cieszy. nie pamiętam kiedy ostatnion śmiałam sie. jestem alkocholiczka,ale trzezwa od dwoch lat. stracilam corke,do dzis nie moge sobie wybaczyc ze zrobilam za malo by ja odzyskac. z rodzina jestemn skłócona, nawet wyzócili mnie z domu teraz błąkam sie po znajomych ,nie moge znalesc pracy,calymi dniami mysle o niczym albo o samobójstwie,nie radze sobie ,wszystko mnie nudzi,zle sypiam, jadam w kratke, co chwile chce mi sie płakac juz nie wiem co mam ze sobą zrobic
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

Avatar użytkownika
przez Ricah 20 sty 2016, 23:43
Gaja27, co rozumiesz pod pojeciem, ze stracilas corke?

Zapisz sie czym predzej do psychiatry i psychoterapeuty, bo masz co robic. Do psychiatry nie potrzebujesz skierowania, lecz na psychoterapie juz tak (wypisze Ci obojetnie jaki lekarz).
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

depresja

przez Gaja27 20 sty 2016, 23:47
byłam w toksycznym związku,musiałam odejsc od bartnera lecz nie mogłam zabrac ze soba corki poniewaz grozil mi smiercia, po paru miesiacach zostawil ja w niemczech u znajomych i nie wrocil po nia teraz jest w niemieckiej rodzinie zastepczej a ja na zawsze stracilam z nia kontakt
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

depresja

przez Gaja27 20 sty 2016, 23:50
chodze regularnie do terapeuty i tez mi radził psychiatre ale nie moge sie na to zebrac
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

Avatar użytkownika
przez Ricah 20 sty 2016, 23:52
Nie wiem jak to wyglada od strony prawnej, ale moze sprobuj sie zaczac kontaktowac z corka? Nie wiem jakie macie relacje, ale nawet proste gesty (wyslanie listu, kartki na swieta) moga doprowadzic w koncu do czegos wiekszego. W obecnym stanie ciezko byloby Ci sie zajac czyms wiekszym, wiec glownie skup sie na tym co napisalem, na poprawie jakosci swojego zycia. Pomysl od razu o terapii grupowej (jest intensywniejsza, zazwyczaj skuteczniejsza). Dobre dobranie lekow na pewno pozwoli Ci sie skupic na tym co wazne (czyli praca nad soba, znalezienie pracy) i ograniczy objawy (chocby i mysli samobojcze).
Moklobemid 300mg
Klonazepam 2mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
979
Dołączył(a)
01 gru 2014, 19:25
Lokalizacja
Zabrze

depresja

przez Gaja27 20 sty 2016, 23:56
mam mętlik w głowie nie wie co powinnam a co nie gdzie sie udac a gdzie nie no nic nie moge stoje w miejscu jakbym miala betonem nogi skute. niemam do corki nawet adresu jakby sie rozplynela co dzien patrze na jej zdjecie( mam we dwoch telefonach i w tablecie) mam wyzoty sumienia nie moge sie cieszyc z niczego karam sie ze nic nie moglam zrobic
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 sty 2016, 13:25
Gaja27,
też jestem zdania, że powinnaś zgłosić się do psychiatry po leki. To nic strasznego, a leki poprawią nastrój i pozwolą zebrać myśli i ruszyć w odpowiednim kierunku. Psychoterapia też bardzo wskazana.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

depresja

przez Gaja27 21 sty 2016, 13:28
i znow kolejny dzien pustki zalu i smutku. jade dzis sie spotkac z moim chłopakiem,powinnam byc szczesliwa a ja nic nie czuje zero ,wiem ze go kocham a on mnie ale to wszystko przytlacza mi moje uczucia do niego,smutek bierze gore,
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

przez Gaja27 21 sty 2016, 13:30
wiem ze powinnam udac sie do jakiegos psychiatry ale to odkładam jak wizyte u dentysty,przez chwilke chce a zaraz zapal gasnie
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

przez Gaja27 21 sty 2016, 13:34
moi bliscy nie rozumieja ze mam problem o wszystko mnie obwiniaja ale nie chca wiedziec dla czego tak a nie inaczej sie zachowuje zero zrozumienia i to tez przyczynia sie do pogłebiania w smutku i ja tez sie obwiniam choc wiem ze specjalnie tego nie robie nie kontroluje tego
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
20 sty 2016, 23:26

depresja

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 sty 2016, 14:46
Gaja27,
rozumiem Twoją niechęć do wizyty u psychiatry. Ja męczyłam się tak kilka lat walcząc sama ze sobą (nikt bliski mnie nie rozumiał i życie stawało się nie do zniesienia) aż wreszcie doprowadziłam się do takiego stanu, że miałam już tylko dwa wyjścia: psychiatra lub samobójstwo. Ostatkiem sił z płaczem dotarłam do gabinetu. Leki zaczęły działać po ok 3 tyg. oczywiście nie stał się cud, ale wróciłam powoli do równowagi i do życia.
Teraz wiem, że niepotrzebnie męczyłam się aż tak długo. Dlatego proszę, nie zwlekaj, nie obawiaj się i nie wstydź. Wizyta nie oznacza, że będziesz się leczyć już zawsze, być może wystarczy krótkotrwałe wsparcie lekami, byś wróciła do dawnej kondycji psychicznej.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

depresja

Avatar użytkownika
przez tahela 21 sty 2016, 19:58
Stracona100,
leki naprawde stawiaja na nogi na tyle ,ze człowiek jest w stanie funkcjoowac, mnie swego czasu umowił do lekarza mój dobry znajomy do swojego kolegi, ale p[oszłam juz sama bo takie miałam załozenie, chociaż chciał mnie zawieźć , było to pare lat temu, ale pomogł mi bardzo wtedy, leki to nie cud ,ale pomagaja dojśc do siebie w krytycznym momencie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10979
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

depresja

Avatar użytkownika
przez Stracona100 21 sty 2016, 20:37
Tahela,
całkowicie się z Tobą zgadzam i dokładnie to samo napisałam do Gaja27.
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

depresja

Avatar użytkownika
przez julusia 21 sty 2016, 20:46
Gaja27, cześć :smile:
Uważam, że powinnaś też pójść do jakiegoś prawnika, poradzić się co zrobić w sprawie Twojej córki. Inaczej będziesz wciąż zadręczać się i dołować brakiem kontaktu z nią. Poza tym to Twoje dziecko, powinno mieć z Tobą kontakt.
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do