Cześć. Mam 20 lat i studiuję.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć. Mam 20 lat i studiuję.

Avatar użytkownika
przez jakub358 15 lip 2016, 12:07
Jak to jest brodzić w błocie, a jednak nie ubabrać się nim - potrzebuję kaloszy. Jednakże co nimi będzie? Co będzie moją tarczą na pohybel błotu? Leki są jak sandały, modlitwa niczym szpilki, a... terapia? A może zabezpieczenie przeciwbłotne nie wystarczy, może trzeba osuszyć bagno, żeby pozbyć się problemu raz na zawsze. Inaczej to byłoby tak, jakbym siedział w zimnym pokoju, a ktoś przykrył mnie tylko ciepłym kocykiem. A może budowa mostu nad bagienkiem? Terapia?

Czuję się jak wojownik, niczym kamienne, omszałe posągi strzegące wód Atlantydy. Stoję więc w miejscu, skamieniały ze smutku. Kruszący się. Jednak z bijącym majestatem, bo wiele przeszedłem - jak posąg, który wiele widział. Jak posąg, w którym drzemie zastygła, potężna moc. Kiedy się otrząsnę, kiedy promienie Słońca przebiją skorupę kamienia, zaschniętego błota? Aby moje serce bić zaczęło i zaczęło toczyć płyny - wodę i krew.

W szpitalu dzień wygląda jednostajnie. Jakby nigdy nie nastawał dzień. Zawsze tylko gwiazdy, gwiazdy i księżyc. Dużo śpię, trochę życia społecznego. Obowiązkowego, jak księżyc co noc. Ale znika czasami. To niedobrze.
Leki biorę - wenle 150 i abilify 7,5. W LoL'a gram. Fajki skręcam i palę. Myślę, myślę. Spotykam się z ludźmi, jednak ten kontakt mnie męczy.
Za 3 dni będę miał postawioną diagnozę. Napiszę co i jak. Trzymajcie się!
Wenlafaksyna [225mg] + Abilify [7,5mg] + Trittico [150mg] +
Chloroprotiksen [doraźnie] + czasami Lorafen, lub Haloperidon
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Cześć. Mam 20 lat i studiuję.

Avatar użytkownika
przez jakub358 21 lip 2016, 09:57
Opowiem wam pewną historię, o człowieku, który miał chatę ze słomy, a nieopodal tej chaty rosło przepiękne pole pszenicy. Złociste łana zbóż falowały wprawiane w taniec podmuchami wiatru. Pole, swoje piękno zawdzięczało temu człowiekowi, który starannie je pielęgnował i doglądał. Jednak pewnego razu nadleciały kruki i zaczęły niszczyć pole pszenicy. Człowiek wtedy rzekł: Zniszczyły moje pole, ale chociaż ostał mi się dom. Wtedy kruki przyleciały i zniszczyły również dom ze słomy. Na to człowiek powiedział: Byłem głupcem! To moje nieszczęsne pole przyciągnęło te kruki - gdyby nie to pole, wciąż miałbym dom!. I człowiek pogrążył się w rozpaczy.

Moja diagnoza to mieszane zaburzenia osobowości. Byłem w szpitalu 1 miesiąc na diagnozie. Teraz będę 2 miesiące na terapii indywidualnej, do połowy września; a potem będę 3 miesiące na terapii grupowej, do połowy grudnia. Czyli w sumie będę pół roku w szpitalu psychiatrycznym. Jest tu fajnie. Trzymajcie za mnie kciuki :great:
Wenlafaksyna [225mg] + Abilify [7,5mg] + Trittico [150mg] +
Chloroprotiksen [doraźnie] + czasami Lorafen, lub Haloperidon
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
12 sty 2016, 16:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do