Powitanie

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 31 gru 2015, 16:59
Witam serdecznie :-)

Pierwszy raz w życiu loguję się na forum poświęconym nerwicy. Mam 30 lat, od 2007 r. leczę się psychiatrycznie - im dłużej się leczę, tym gorszy jest mój stan. Od 2007 r. biorę leki (próbowano już wszystkiego) i ciągle jest źle. Z powodu choroby mam ogromne straty w życiu - odejście ukochanego, odejście wielu osób, które nie są w tanie wytrzymac ze mną, ciągłe utraty pracy, więc tak naprawdę jestem całkowicie zależna finansowo od rodziców.
Jak zaczynałam się leczyć, to stwierdzono mi epizod depresji, potem OCD (nerwicę natręctw), osobowość chwiejną emocjonalnie, osobowość lękowa (unikająca). Dziś do tego wszystkiego doszły potworne stany lękowe z napadami paniki przebiegającymi bardzo spektakularnie - z napadami konwersyjnymi (dysocjacyjne zaburzenia ruchu). Byłam hospitalizowana wiele razy. Teraz wyszłam ze szpitala i jest źle. Jestem tym wszystkim załamana, nie widzę nadziei na poprawę mimo ogromnego wsparcia psychologa. Mój psycholog uważa, że jestem rozhuśtana farmakologicznie.
Mam nadzieję, że znajdę tu na forum pomoc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez julusia 01 sty 2016, 17:02
Cześć :D

A teraz bierzesz jakieś leki ?
Wenlafaksyna 225 mg
Olanzapina 10 mg
Rysperydon 2 mg
doraźnie: Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1157
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Gdynia

Powitanie

przez takie tam 01 sty 2016, 17:13
Witaj, mam nadzieję, że uda Ci się pokonać problem...
takie tam
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 01 sty 2016, 17:56
Dziękuję bardzo :-)

Tak, biorę leki. Od marca 2015 paroksetyna w dawce 60 mg/dobę (Seroxat, wymiennie na Parogen) i mirtazapina (Mirzaten) w dawce 45 mg/dobę. Te leki biorę cały czas, także obecnie. Moim głównym problemem jest potworny lęk i niepokój, przybierający w skrajnej postaci formę napadu paniki z zesztywnieniem języka i twarzy, wykrzywianiem twarzy, ruchami mimowolnymi, przymusowym otwarciem ust, przymusowym wysunięciem języka - okropnie to wygląda, strasznie spektakularne i upokarzające. Często trzeba wezwać karetkę pogotowia i tak trafiłam do IPiN na Sobieskiego, gdzie włączono mi pregabalinę (Lyrica), ale nasiliły mi się po tym jeszcze bardziej ataki paniki z tym okropnym tężeniem, sztywnieniem. Do tego nerwica natręctw. I teraz trafiłam do Szpitala Wolskiego i odstawiono mi pregabalinę (Lyrica) i włączono lamotryginę (Lamotrix) i jest źle. Włączono mi Lamotrix w dawce 25 mg/dobę w dniu 15.12.2015, w dniu 21.12.2015 zwiększono mi Lamotrix do 50 mg i wypisano do domu, było średnio, ale znośnie, ale od 25.12.2015 zaczęło się piekło - potworne lęki, niepokój, okropne ssanie od środka, płacz i to trwa nieprzerwanie właśnie od 25.12.2015, strasznie cierpię, niepokój wykańcza mnie. Nie wiem co robić. Obecnie biorę: Seroxat 60 mg, Mirzaten 45 mg i Lamotrix 50 mg. Nie wiem czy to pogorszenie jest od lamotryginy? Czy lepiej odstawić tę lamotryginę? Wypisali mnie ze szpitala i generalnie mają gdzieś jak ja się teraz czuję, a ja nie jestem w stanie funkcjonować, mam takie lęki i niepokój. Zadzwoniłam do szpitala, to powiedzieli, że lamotrygina działa od razu, więc jesli nie zadziałała na mnie dobrze w dawce 50 mg, to zmniejszyć do 25 mg. Z kolei mój psychiatra uważa, żeby jeszcze zwiększyć lamotryginę. Absurd jakiś - co lekarz to inny pomysł. Czuję się jak królik doświadczalny. Nie wiem co robić. Czy zwiększyć, czy zmniejszyć, czy zostawić dawkę bez zmian, zagryźć zęby i czekać. Nie wiem naprawdę. Mętlik mam w głowie od tych opinii różnych psychiatrów.
Tutaj napisałam post o tym moim pogorszeniu po włączeniu lamotryginy - będę wdzięczna za Wasze odpowiedzi:
post2183149.html#p2183149
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 sty 2016, 18:26
Od 2007 r. biorę leki (próbowano już wszystkiego) i ciągle jest źle.

a wcześniej byłaś zupełnie zdrowa psychicznie ?
Jak to się u Ciebie zaczęło , nagle , czy była jakaś przyczyna .
Uważam ,że w początkach należy szukac przyczyn i tam grzebać .
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 01 sty 2016, 18:36
Z doswiadczenia wiem ze paroksetyna powodowala u mnie ataksje .
Morfeusz92,
czy podpi,ałbys pod Ataksję silne napięcia mięśni , coś ala szczękościski ?
>>> Nie ma sąsiada co sadził to drzewo
I nie ma sąsiadki co plotła makatki
Zniknął ten stary co chował dolary
W oczach niknie ten świat !!!
>>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9695
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 01 sty 2016, 23:15
Kalebx3,
przed 2007 dokuczała mi jedynie bezsenność. W 2006 wyszłam za ukochanego za mąż, a w 2007 zaczęłam się bardzo źle czuć.

Morfeusz92,
te dyskinezy były na różnych lekach, więc lekarze zaczęli je łączyć nie z lekarstwami, tylko z chorobą główną - nerwicą. Zaczęłam na własną rękę szukać też pomocy u neurologów, bo może to jakaś przyczyna neurologiczna. Rezonans magnetyczny w porządku. Zrobiono mi próbę tężyczkową - wyszła dodatnia. Zaczęłam suplementować magnez, wapń, witaminę D3, ale ataki dalej się zdarzały. Ostatnio jak miałam atak, to lekarz internista podał mi na SORze wapń w kroplówce, a ja dalej sztywniałam. W końcu po 10 godzinach zesztywnienia wezwali psychiatrę i na Oddziale postawili diagnozę - dysocjacyjne zaburzenia ruchu. Tę samą diagnozę postawili w IPiN na Sobieskiego. Ataki są, mimo że od roku nie biorę żadnych neuroleptyków (ostatnim był Ketrel). Ataki były zarówno na Anafranilu, Fevarinie, Brintellixie, jak i Seroxacie z Mirzatenem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 01 sty 2016, 23:45
W zastrzykach nie, tylko w tabletkach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 02 sty 2016, 22:58
Byłam dziś na Izbie Przyjęć Szpitala Wolskiego, bo czuję się koszmarnie - mam silny niepokój i lęk. Spytałam lekarkę, czy to złośliwy zespół neuroleptyczny. Stwierdziła, że nie. Że to konwersja w przebiegu zaburzeń lękowych. Zmniejszyła mi dawkę Lamotryginy z 50 mg do 25 mg, a po 4 dniach mam odstawić. Załamałam się tym wszystkim. Mam cały czas niepokój i lęk. Nie da się wytrzymać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 06 sty 2016, 23:36
Ze mną jest już tragicznie. Musiałam zacząć brać relanium. Mam straszne stany niepokoju i lęku, non stop boję się i płaczę, ani chwili wytchnienia. Nie wiem czy to dobry wątek do opisania tego co się ze mną dzieje.
Zaczęłam się zastanawiać, czy możliwe jest, że to są objawy odstawienne po odstawieniu pregabaliny. Bo zanim mi włączono lamotryginę, odstawiono mi w szpitalu z dnia na dzień pregabalinę, którą brałam w maksymalnej dawce 600 mg i nagle odstawili mi do zera. Nie było stopniowego odstawiania, tylko od razu z 600 mg do zera i włączenie lamotryginy. Pregabalinę odstawiono mi nagle 15 grudnia, czyli 3 tygodnie temu. Ze mną jest strasznie, nie wytrzymuję niepokoju, lęku. Odstawiłam już stopniowo lamotryginę. Jestem na Seroxacie 60 mg i Mirzaten 45 mg, a lęk, niepokój koszmarny, stąd już relanium. Byłam wczoraj u jakiegoś psychiatry, włączył mi pernazynę, ale żadnej poprawy nie było, żadnego uspokojenia, a jeszcze całą noc nie spałam. Dziś próbowałam jeszcze z pernazyną i dalej zero poprawy, więc już sięgnęłam po relanium. Tylko że jak przestało działać relanium, to znowu potworny niepokój, lęk, płacz non stop, więc znowu wzięłam relanium.
Proszę napiszcie czy mój stan w Waszym odczuciu jest efektem tego nagłego odstawienia pregabaliny w dniu 15.12 w szpitalu (ale to już 3 tygodnie minęły), czy po prostu moja nerwica lękowa jest tak silna. Relanium mogę wziąć góra 3 dni, bo uzależnia, a co potem zrobię? Zaraz kończy mi się zwolnienie lekarskie, a nie jestem w stanie niczego zrobić. Może ktoś mi poleci jakiegoś bardzo dobrego psychiatrę w Warszawie - specjalistę od bardzo trudnych przypadków z silnym lękiem, niepokojem nie do wytrzymania, lekoopornością.

Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

Avatar użytkownika
przez kofel 07 sty 2016, 13:01
Być może to skutki odstawienia pregabaliny, bo nagle spadł Ci poziom GABA. Nie wiem jak wytłumaczyć długi czas gorszego samopoczucia. Tak czy inaczej lekarze są pierdolnięci odstawiając prege z dnia na dzień...
Lakozamid - 2x200mg
Lamotrygina - 2x50mg
Topiramat - 2x150mg
Klonazepam 2mg - doraźnie

'Know your body, know your mind, know your substance.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
28 lis 2015, 21:08

Powitanie

Avatar użytkownika
przez Neurosi 07 sty 2016, 18:06
kofel napisał(a):Być może to skutki odstawienia pregabaliny, bo nagle spadł Ci poziom GABA. Nie wiem jak wytłumaczyć długi czas gorszego samopoczucia. Tak czy inaczej lekarze są pierdolnięci odstawiając prege z dnia na dzień...


Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Tak, to lekarze ze Szpitala Wolskiego zdecydowali o takiej formie odstawienia Lyrica i włączeniu od razu w to miejsce Lamotrixu w dniu 15.12.2015. W szpitalu czułam się jeszcze średnio, ale znośnie, więc dostałam wypis. Mój dramat zaczął się po wypisie w dniu 25.12.2015. I trwa do dziś. Już drugi dzień jestem na Relanium. Ale nie wolno Relanium brać w kółko. Jutro najpóźniej muszę odstawić Relanium.

W tej chwili jestem tylko na Seroxacie 60 mg, Mirzatenie 45 mg i doraźnie Relanium.

Co to jest GABA? Jak pregabalina działa na GABA? Pierwszy raz słyszę nazwę GABA.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
49
Dołączył(a)
31 gru 2015, 16:17

Powitanie

przez nadiaa 08 sty 2016, 01:44
GABA jest głównym neurotransmiterem hamującym w mózgu.nakazuje neuronom spowolnienie albo wstrzymanie impulsu nerwowego. własnie takie leki jak pregabalina ,benzodiazepiny wpywaja na gaba.jak sie nagle taki lek zabierze pojawiają sie paskudne objawy...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
20 gru 2008, 23:04

Powitanie

Avatar użytkownika
przez kofel 08 sty 2016, 16:40
Ogólnie to co można nazwać 'spokojem' to wszystko jest GABA. W ogóle nie rozumiem zamieniania Lyricy na Lamitrin... chyba, że jesteś chory na padaczkę.
Lakozamid - 2x200mg
Lamotrygina - 2x50mg
Topiramat - 2x150mg
Klonazepam 2mg - doraźnie

'Know your body, know your mind, know your substance.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
28 lis 2015, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do