Co to jest ?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez czarnykot 06 sty 2007, 10:42
Cześć cichyjoe a raczej nocny marku :D Myślę że sprawa nie jest taka prosta z tą diagnozą a objawy / zakładanej nerwicy / są zależne od osoby i oczenia.
Dlaczego zakładasz że jest to jakaś nerwica? Proponuję wizytę u lekarza POZ badania i wzięcie się mówiąc krótko za Siebie!! Pozdrawiam życząc powodzenia
Przepraszam jestem dysortografem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
26 gru 2006, 20:38
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez meskalina 06 sty 2007, 15:59
Joe
Czesc, dobrze , ze do nas trafiles. Nie poddawaj sie temu i jak naszybciej idz do psychiatry. Poszukaj, popytaj sie wybierz dobrego lekarza i szczerze z nim porozmawiaj. To bardzo wazne.
Moim zdaniem samemu czy samej jest trudno sobie pomoc, a tkwienie w takim stanie niestety nie prowadzi do niczego dobrego.
Pozdrawiam i cieplo sciskam.
Masz z tym WALCZYC!
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez gusia 06 sty 2007, 18:21
Witaj Cichyjoe :P
Moim zdaniem wizyta u psychologa (lub psychiatry),nie zwlekaj.
Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez meskalina 07 sty 2007, 12:59
A czy to nie jest przypadkiem tak, że stwierdzenie "muszę iść do psychologa" jest jak akceptacja tego, że coś jest nie tak. Tzn. Przyznając się do tego automatycznie stwierdzamy, że mamy problem zamiast np. zignorować to tak jak reszcie rzeczy i po prostu poczekać aż minie.


Myslalam podobnie jak Ty. Brobowalm walczyc sama. Dwa dni gorsze pozniej trzy dni lepsze pozwalaly ludzic sie, ze minie samo i znowu bede mogla normalnie funkcjonowac. Niestety ataki poglebialy sie i dochodzily kolejne objawy pod wplywem czynnikow zewnetrznych. Zauwazylam, ze moja odpowrnosc na stres spadla do zera. Podobnie jak Ty nie wyobrazalm sobie wizyty u psychologa, a tym bardziej u psychiatry. Teraz dziekuje moim bliskim , ze zmusili mnie do tego. Dzieki temu zaczynam znowu normalnie zyc i nawet cieszyc sie zyciem.
Wybor nalezy do Ciebie, byc moze poradzisz sobie sam, jest to mozliwe. Najwazniejsze jest uswiadomienie sobie problemu i odnalezienie sposobu na zwalczenie go. Przelamywanie leku jest dobrym sposobem.
Objawy ktore opisujesz sa objawami nerwicy. Jednak nikt na tym forum nie jest od tego by stawiac diagnoze i Ty rozniez nie powinienes sie tym sygurowac.

I już ostatnie pytanie. Czy długo siedzicie przed komputerem? czy to nie jest tak, że pracując czy robiąc cokolwiek innego umysł automatycznie przystosowuje się do takiego sposobu "myślenia" czy działania. Tzn. zamiast iść i pogadać z ludźmi, wolę wysłać smsa czy pogadać na gg. Zamiast iść i robić całą krucjatę po colę do sklepu czy fajki zamówić to przez neta :) Lub to co ostatnio przyszło mi na myśl. Zamiast chodzić do szkoły zapisać się w wirtualnym uniwersytecie. Eh... może to jest po prostu lenistwo ?


Ja siedze duzo przy komputerze. Przykula mnie do niego wlasnie depresja. To nie jest lenistwo. Jest to sposob na poukladanie sobie wszystkiego na nowo. Zdrowa osoba nie przenosi swojego zycia w wirtualny swiat. Jest to jeden ze sposobow terapii. Gdybym nie zaczela sie leczyc byc moze dalej wolalabym byc tutaj niz w rzeczywistym swiecie. Teraz wiem ze nie warto ograniczac swojego zycia, tam na zewnatrz tez jest pieknie i bezpiecznie a ludzie sa cudowni, problem w tym zeby znowu umiec patrzec i widziec.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do