Witam

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Witam

przez ChristinaS 03 gru 2015, 01:14
Witam
Jest to mój pierwszy post który piszę w nadziei że znajdę chodź namiastkę ukojenie lub dobrą radę
Jestem młodą kobietą, ale czuję się jak przytłoczona ciężarem życia staruszka
Boję się ludzi, ich krytyki. Gdy ktoś powie mi coś złego, niemiłego, oceni mnie w negatywny sposób, łzy same cisną mi się do oczu.
Przejmuję się każdą taką drobnostką, każdym słowem jakby zależało od tego moje życie, mimo że jestem świadoma tego że tak nie jest.
Można by rzec że jestem wrażliwa, ale ta wrażliwość utrudnia funkcjonowanie w ogromnym stopniu. Boję się konfrontacji. To sprawia że mam ochotę odizolować się od świata, skulić się jak jeż. Mam partnera który wprawdzie darzy mnie wpsarciem lecz narzeka na to jak się odcinam.
Jedyną dobrą stroną tej "wrażliwości" jest to że dawała mi ona inspirację. Pisałam piosenki i wiersze. Starałam się być kreatywna. Panicznie boję się śmierci jako nieznany szary człowiek, chcę zostawić po sobie ślad, lecz smutek i wieczne zmęczenie zabierają mi motywację... pozostaje tylko lęk. Brakuje mi sił.
Mogłabym spać całymi dniami, marząc tylko o lepszym życiu zamiast zrobić coś w tym kierunku. Czuję jakbym zapadała się w otchłan obojętności...
Trudno mi uwierzyc że wogóle zdobyłam się na napisanie tego. Docenie każda formę wsparcia
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2015, 00:21

Witam

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 03 gru 2015, 09:10
Witaj ChristinaS!

Przez Internet trudno cokolwiek doradzić i konstruktywnie wesprzeć... Objawy, o jakich wspomniałaś, bardzo mocno przypominają nastrój depresyjny. Nie wiem, od jak dawna masz te objawy. Czy kiedykolwiek korzystałaś z pomocy psychologa? Myślę, że warto rozważyć taką formę wsparcia. Pozdrawiam i życzę powodzenia!
Psycholog
Posty
7586
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Witam

Avatar użytkownika
przez carita 03 gru 2015, 10:55
ChristinaS witaj! Ja widzę w Tobie kobietę, która jest na tyle silna, że chce o siebie zawalczyć, której wcale nie jest wszystko obojętne, jak piszesz, dla której tak wiele rzeczy jest ważnych i która chce żyć naprawdę. Jesteś bardzo wrażliwa, może nawet nadwrażliwa, co nie jest ani ujmą, ani tragedią, po prostu taka jesteś i trzeba tylko nauczyć się z tym żyć, mieć tego świadomość i potrafić czasem o siebie zawalczyć (wiem, że to jest trudne dla nadwrażliwca, który wolałby się jak ślimak schować). Szukasz dla siebie pomocy i nie powinnaś przegapić tego momentu. Nie szukaj odpowiedzi na pytanie, czy to depresja czy nie. Szukaj pomocy, aby móc jak najlepiej funkcjonować w życiu, w świecie, w relacjach. Pisz na forum, ale przede wszystkim porozmawiaj z psychologiem. On spróbuje ocenić Twój stan i wskaże Ci, co możesz zrobić dla siebie dalej. Nazwanie stanu depresją nie jest jeszcze żadnym panaceum. Nie ma cudownego lekarstwa, które wyleczy z depresji, o ile taka się ma. Najwięcej zależy od tego, ile sama zainwestujesz w siebie pracy. Nastaw się na to, że chcesz zmienić w swoim życiu coś, co przeszkadza Ci dobrze funkcjonować, i szukaj sposobów, aby to zmienić (1. psycholog, 2. czytanie mądrych książek, 3. rozmowy z ludźmi, którzy mają podobne problemy, 4. aktywność jakakolwiek: od sportu po robienia tego, co najbardziej lubisz). Życzę dużo siły i wiary w siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 wrz 2014, 11:17

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Witam

przez ChristinaS 03 gru 2015, 13:14
Dziękuje za odpowiedzi. Zmagam się z tymi objawami na tyle długo ze sprowokowało mnie to do myślenia że nie jest to choroba tylko po prostu mój sposób bycia. Widywałam psychologów, ale po zaprzestaniu widywania się z nimi, wszystko wracało do mrocznej "normy".
Może drzemie we mnie jakaś siła, może to ona trzyma mnie przy życiu, ale nie wiem jak ją w sobie wyzwolić. Nie wiem jak wyjść ze swojej skorupy, boję się wychylić.

Wspomniałś Carita o czytaniu książek czy aktywności np. fizycznej. Na książkach nie potrafię się skupić, mam problemy z koncentracją. Próbowałam podejmować się aktywności fizycznej, ale mój zapał strasznie szybko przemija, pozatym dopada mnie patologiczne lenistwo. Chciałabym bardzo skupić się na robieniu czegoś co kocham, co pozwoliłoby mi się oderwać od nudnego codziennego życia, ale mimo wielkich chęci brak mi motywacji
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 gru 2015, 00:21

Witam

Avatar użytkownika
przez kofel 03 gru 2015, 14:43
Cześć.
Pisanie wierszy pomaga wyrzygać to co siedzi i najbardziej boli. Mam też dokładnie to samo, że boje się, że nic po sobie nie zostawię i, że za każdym rogiem czeka na mnie śmierć. Nie jesteś sama.
Pozdrawiam i zdrowia życzę. :)
Pogłaszcz to podam Ci łapę. ;)

Lakozamid - 2x200mg
Lamotrygina - 2x200mg
Propranolol - doraźnie
Klorazepat, diazepam, klonazepam, oksazepam - doraźnie

'Know your body, know your mind, know your substance.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
533
Dołączył(a)
28 lis 2015, 21:08

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do