Cześć

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć

przez RenaUchiha 12 lis 2015, 20:32
Nie pójdę do psychologa. Ani psychiatry. Ani dietetyka. Nie dam rady.
Siedzę nad komórką i usiłuję nacisnąć zieloną słuchawkę.
Zamiast tego zaczynam ryczeć.
Nie dam rady, nie zrobię tego, boję się.
Nie mam anoreksji.
Jestem zbyt wielkim zerem, aby być tak perfekcyjna jak one.
Anorektyczni nie żrą trzy dni po 3000 kcal. Nie rzygają. Nie srają po tabletkach.
I są chude.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Cześć

przez Savannah 13 lis 2015, 01:45
Znam się trochę na tym i nie możesz zakładać chudnięcia 5 kg przez 10 dni. Pierwszy krok jaki powinnaś zrobić to regularne odżywianie się, odstawienie słodyczy i fast foodów. Coraz więcej osób boryka się z takim problemem i pamiętaj, że nie jesteś sama. Pomyśl o tych wszystkich osobach, którym się udało. Popatrz w internecie na zdjęcia osób, które przeszły taką metamorfozę. Trzymam za Ciebie kciuki!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
13 lis 2015, 01:01

Cześć

przez RenaUchiha 13 lis 2015, 19:17
Patrzę na te zdjęcia codziennie. I jedyne, co przez to zyskuję, to przeczucie, że nigdy nie będę tak piękna.
5 kg w 10 dni? Nie, nie chcę cudów. Chociaż po kompulsie trzy dniowym podczas trzech następnych dni (piątek, sobota, niedziela) przy odżywianiu się 150 kcal/dziennie na diecie płynnej, ćwiczeniach 1 godzinę dziennie i środkach przeczyszczających zgubiłam około 4 kilo. (67.8 kg -> 63.9 kg).
Da się? Da się.
Po prostu nie mam motywacji.
I za bardzo ciągnie mnie do słodkiego.
Niestety, to mnie gubi. :why:
Mój rekord: 13 dni bez słodyczy. Nigdy tego nie pobiję. Nie pamiętam, co mnie wtedy tak zmotywowało. Chyba spotkanie z dziewczyną.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć

przez samnieswój 13 lis 2015, 21:18
Może dziwne pytanie, ale ile masz wzrostu?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Cześć

przez RenaUchiha 13 lis 2015, 22:24
187
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Cześć

przez samnieswój 13 lis 2015, 22:36
Dziewczyno, to musi być Twoja optymalna waga! Przy swoich 177 ważę około 70. I do otyłości mi bardzo daleko. Nie wyobrażam sobie, żeby przy tej wadze i większym wzroście można było być grubym. A jeśli nie możesz tego zrzucić to świadczy to rewelacyjnie o Twoim organizmie. Bo to znaczy, że organizm przyswaja dokładnie tyle ile potrzebuje. Masz coś o czym wiele dziewczyn marzy - doskonały metabolizm :)
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Cześć

przez RenaUchiha 13 lis 2015, 22:41
Hahahahahahha
Doskonały metabolizm.
I gdyby nie Laxol i Dulcobis chodziłabym do kibla raz na dwa tygodnie...
Nie, dziękuję.
Luzie zazdroszczą sobie kasy, a ja zazdroszczę wszystkim, że chodzicie do kibla kilka razy w tygodniu, bo ja tak nie potrafię!
I wiesz mi, może i mam BMI poniżej 18.5, ale tego po mnie nie widać.
I z takim ciałem nigdy nie spełnię swoich marzeń.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Cześć

Avatar użytkownika
przez Kontrast 13 lis 2015, 22:42
RenaUchiha, OOo wreście dziewczyna dla mnie:)
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3559
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Cześć

przez samnieswój 13 lis 2015, 22:51
Nie mówię o BMI. Kumpel z liceum trenujący kickboxing miał tak wyrobione mięśnie, że wedle wszelkich wskaźników był otyły, co zresztą słyszał na każdym bilansie ;) a w rzeczywistości to była czysta tkanka mięśniowa.

A skoro już mowa o problemach jelitowych, to byłaś może u gastrologa?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Cześć

przez samnieswój 13 lis 2015, 22:57
A propos jeszcze wizyt toaletowych, to tutaj istnieje pewna zależność. Nie wypróżnisz się jeśli nie będziesz miala czym. A dieta nawet 1000 kalorii wcale regularnemu wypróżnianiu nie sprzyja
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Cześć

przez RenaUchiha 13 lis 2015, 23:43
Nie byłam u gastrologa, boję się badań i lekarzy.

Wiesz, można jeść 100 kcal, a tyle zażywać ilościowo pokarmu, błonnika, płynów i innych tego typy bzdetów, że nie ma czegoś takiego jak "czynniki niesprzyjające" w takim wypadku.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Cześć

przez samnieswój 14 lis 2015, 00:06
Niestety, czasami trzeba się przemóc. Sam będę musiał sie wybrać z nerkami... Trudno mi uwierzyć, żeby pokarm o 100 kaloriach mógł wypełnić żołądek, nie wspominając już o dalszych odcinkach układu pokarmowego w których to rozkładana i wchłaniana jest większość składników. Poza tym pokarmy oparte na wodzie są z reguły dobrze wchłanialne, a znakomita większość wody w nich zawarta zostanie wydalona w postaci moczu. A z tego co zrozumiałem narzekasz na słabe wydalanie niestrawionych resztek pokarmowych czyli kału. Błonnik owszem, teoretycznie niestrawialny, ale weź też pod uwagę zdolności adaptacyjne organizmu. W skrajnych przypadkach będzie stosował swoje sztuczki w pewnym sensie robiąc nam na złość :) domyślam się, że w swojej diecie uwzględniasz tak zwane produkty o ujemnym bilansie kalorycznym? Mogę wiedzieć w jakich ilościach?
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Cześć

przez RenaUchiha 15 lis 2015, 01:20
Przepraszam za błąd, tam miało być 1000*.
Nie stosuję diety ujemnych kalorii. To już dawno zostało obalone. Takie rozwiązanie jest tylko dla ludzi, którzy lubią jeść, nie mają wystarczająco dużo siły, by przestać i szukają rozwiązania, jak jeść, aby nie czuć wyrzutów sumienia. Jedzenie to jedzenie. Każde jedzenie tuczy, nie ma czegoś takiego jak ujemne kalorie.
Zgodzę się jedynie z tym, że surowe warzywa mają je w jakimś stopniu... Ale to raczej wychodzi z fakty, że takiego pomidora można spalić krótkim spacerkiem do śmietnika czy pozmywaniem naczyń.

Matka powiedział, że ma mnie dość. Groziła, że wyrzuci mnie z domu i wyśle do ojca, bo jestem zła, bezczelna, leniwa, chamska, pusta i nie mam serca.
Słyszałam od niej dużo obelg, ale dzisiaj nieco przesadziła.
Wzięłam paracetamol. Liczę, aby nie przedawkować. dzisiaj tylko 2500 mg, do 4000 trochę brakuje, więc jestem bezpieczna.
Odechciewa się żyć.
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
30 paź 2015, 23:59

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do