Cześć wszystkim...

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez jasmine90 05 lis 2015, 19:56
Zatem...hm...od czego by tutaj zacząć?...........może od tego, że ostatnio dość często tu zaglądam i szukam odpowiedzi na pewne moje obawy.

Przyznam sie Wam, że mam za sobą swoją pierwszą wizytę u psychiatry ...TAK! W KOŃCU się przekonałam i nie załuje... mam jakas taką ulgę w sobie, że to zrobiłam i poszłam w koncu...jest we mnie nadzieja, że będzie lepiej. Zresztą od tego tygodnia zażywam lek aciprex w dawce 5mg z perspektywą zwiększenia dawki w 2gim tyg. do 10mg. Powiem tak : SZAŁU NIE MA, ale lekarz mnie informował że tak może być na początku kuracji. Mam sporo pytań odnosnie tego leku, składu, skutków ubocznych ale to raczej już inny wątek. ...
Przyczyną są prawdopodobnie zaburzenia depresyjno - lękowe, przynajmniej taką dostałam informacje zwrotną.
Troche się wystraszyłam, nie powiem...no ale co? w sumie od dłuższego czasu mam wrażenie że sobie nie radzę. Po prostu - sama ze sobą, zwyczajnie. To takie żałosne, to użalanie się nad sobą..tymbardziej, że nie mam AŻ TAK ŹLE, ale to wieczne napięcie, gula w gardle i kołatanie serca, ciągła płaczliwość, zmeczenie, pesymizm, niechęć, totalny brak aktywności.. psuje mi związek i sie wcale nie dziwię... ale co zrobie kiedy to jest silniejsze ode mnie....miałam/ mam sporo stresów..przykrych sytuacji życiowych .. nagła śmierć ojca zmieniająca całkowicie moje plany życiowe , oprócz tego mam bardzo stresującą pracę - o irono! sama motywuje ludzi by poszli m.in. do specjalistów....pracuje w pomocy społecznej. No to sobie wyobraźcie ten codzienny koszmar zakładania na siebie maski osoby pewnej, motywującej, aktywnej....nie mam juz siły, wszystko jest mi obojętne....Ta praca mnie wykańcza. Serio. Nie wytrzymuje napięcia i chyba w dużej mierze przyczniła się do mojego stanu....nie mam co pisać chyba wiecej, bo każdy ma swoją INDYWIDUALNĄ historie...mam jedynie nadzieje że ktoś rozwieje pewne moje wątpliwości...

także tym wesołym akcentem witam Was serdecznie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lis 2015, 18:58

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez black swan 05 lis 2015, 20:39
Siema :)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez Kontrast 10 lis 2015, 19:14
jasmine90, Czesc, w awatarze to moze twoje zdjecie?
Co do tego leku jest to łagodny antydepresant, z najmniejsza liczba skutków ubocznych, choc na kazdego dziala inaczej. Na dzialanie bedziesz musiala poczekac pare tygodni niestety. Rozumiem tą ,,persone'' mam podobanie, na zewnątrz nikt nie wie co sie we mnie dzieje, zresztą gdziekolwiek indziej tez nie. To taka ,,sprzeczność'' z ta praca, jak chory lekarz, trudna sprawa. Witam:)
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez jasmine90 11 lis 2015, 23:31
Niestety nie moje:) jedna z opcji ładnej mandali na dziarę, a co?
No tak, wiem..troszkę poczytałam i mam świadomość że te leki nie są jakieś szczególnie ciężkie, ale jednak stresik jest...zresztą pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, że przyjmuje leki wyłącznie ze względu na moj stan psychiczny, to chyba naturalne?.Oczekuje zatem wytrwale na poprawę, ale narazie słabo to widzę :roll: ...niby są najmniej inwazyjne, mam na myśli te ilość skutków ubocznych,...ale jednak ta lista dołaczona na ulotce trochę potrafi wystraszyć..szczególnie jak jest sie kobietą z niską samooceną a nasilenie objawów i tycie to niezły straszak :shock:
Widzę, że rozumiesz też robienie dobrej miny do złej gry.. a Tobie co dolega i dlaczego zupełnie nikt nie dostrzega , nie wie że masz jakiś problem? ja muszę przyznać że wśród bliskich coraz częsciej sie łamie...w pracy jeszcze stwarzam pozory, ale przez silny stres coraz częściej "pękam"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lis 2015, 18:58

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 lis 2015, 23:54
jasmine90, Nie no nic, ladna mandala:)
Po to sa leki, wlasnie na takie stany, nie trzeba tego specjalnie demonizować. Wiekszosc depresji mija samoczynnie lub po niedługiej farma.terapii antydepresantami. Niezupełnie nikt ale rodzina i jeden przyjaciel to niewiele. Facet ma inaczej, to trochę większy ostracyzm. Lepiej czasem nie mowic, nie każdy musi wiedziec, nie kazdy zrozumie. Trzeba dotrzeć do tego dlaczego pekasz, to wazne.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez jasmine90 12 lis 2015, 00:06
:)
leki lekami, wiesz w sumie to z taką myślą poszłam m.in. do psychiatry, jednak nie ukrywam że aby dostrzec ' do czego pękam' chyba nawet powinnam pojsc na posychoterapię....narazie poczekam wytrwale na działanie leków.
Rozumiem, zostawiasz to dla siebie...i to jest też mądre podejście, u mnie w domu z kolei nikt nie wie, ale mam też przyjaciół...którym się zwierzyłam, nie wiem czy dobrze sama, ludzie często lubią wykorzystywać takie rzeczy...różnie to może być...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
05 lis 2015, 18:58

Cześć wszystkim...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 lis 2015, 00:07
jasmine90, witaj na forum :smile:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: paulilamot i 7 gości

Przeskocz do