Co o tym sądzicie?

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 17:00
dokladnie takie pytanie zadawalam sobie nie rozumiejac samej siebie, odpowiedz byla: w takim razie jestem niczym, jestem smieciem, i nie zasluguje na to zeby normalnie funkcjonowac... to moze nie do konca mysli samobojcze ale takie szczere pragnienie nieistnienia...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 24 wrz 2015, 17:15
mietowy2 napisał(a):jak dla mnie próbujesz uspokoić umysł za pomocą racjonalnych argumentów - to droga donikąd....

Może dla Ciebie donikąd.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Co o tym sądzicie?

przez mietowy2 24 wrz 2015, 17:42
przecież napisałem 'jak dla mnie'.

przy tak silnych emocjach racjonalne argumenty nie mają szans ugruntowić się na tak wzburzonym morzu.

"Myślałam że będąc właśnie taką 'odważną' i uspokajając własne myśli tylko pozbędę się tego wewnętrznego niepokoju ale zamiast tego zaczęły mnie dopadać wątpliwości i było coraz gorzej. "

Jest taka książka Małgorzaty Halber - 'Najgorszy człowiek na świecie'. Myślę, że mogłaby Ci się spodobać.

Myślę, że tak naprawdę nie chodzi tu o szkołę, ale właśnie o to uczucie...
mogłoby ono wykiełkować przy innej okazji, nowa praca, wyjazd gdzieś itd. chodzi o uczucie.

"w takim razie jestem niczym, jestem smieciem, i nie zasluguje na to zeby normalnie funkcjonowac... takie szczere pragnienie nieistnienia..."

nad tym trzeba by popracować imo
Offline
Posty
150
Dołączył(a)
17 lut 2013, 17:16
Lokalizacja
W-wa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co o tym sądzicie?

przez Daqiqa 24 wrz 2015, 20:28
mietowy2 napisał(a):przecież napisałem 'jak dla mnie'.

przy tak silnych emocjach racjonalne argumenty nie mają szans ugruntowić się na tak wzburzonym morzu.

"Myślałam że będąc właśnie taką 'odważną' i uspokajając własne myśli tylko pozbędę się tego wewnętrznego niepokoju ale zamiast tego zaczęły mnie dopadać wątpliwości i było coraz gorzej. "

Jest taka książka Małgorzaty Halber - 'Najgorszy człowiek na świecie'. Myślę, że mogłaby Ci się spodobać.

Myślę, że tak naprawdę nie chodzi tu o szkołę, ale właśnie o to uczucie...
mogłoby ono wykiełkować przy innej okazji, nowa praca, wyjazd gdzieś itd. chodzi o uczucie.

"w takim razie jestem niczym, jestem smieciem, i nie zasluguje na to zeby normalnie funkcjonowac... takie szczere pragnienie nieistnienia..."

nad tym trzeba by popracować imo



Dzięki. Przeczytam
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 20:40

Co o tym sądzicie?

przez zzzzz 25 wrz 2015, 04:09
Daqiqa napisał(a): to są studia o unii europejskiej, uczysz sie tam praktycznie wszystkiego o ue, instytucji, prawa, struktury, polityki wdrazanej przez panstwa.....

Dzięki za odpowiedz -jednak mi by nie przypasowało :(

A zdarzało ci się na wykładach :
-zasypiać ,czasem głośno chrapiąc ?
-albo zatykać uszy słuchawkami z których sączy się twoja ulubiona muzyka ?
-albo rysować w zeszycie długopisem szerokoformatowe historie SFiction nie mające nic wspólnego z rzeczywistością na sali wykładowej ?

Pytam ,bo mnie na takich studiach by się to ciągle zdarzało :mrgreen:
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
04 gru 2010, 01:00

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez NN4V 25 wrz 2015, 09:30
zzzzz napisał(a):....Pytam ,bo mnie na takich studiach by się to ciągle zdarzało :mrgreen:

A jaki widzisz zwiazek między tym, co zdarzałoby się Tobie (teoretyk seksuolog), a co przytrafia się jej?
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4326
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Co o tym sądzicie?

Avatar użytkownika
przez kahaha 28 wrz 2015, 16:16
Czyli jednak były pozytywy... I najwidoczniej ludzie Cię lubili, skoro doceniali Twój uśmiech, podejście, skoro się udzielałaś i nie stałaś gdzieś z boku w cieniu, Jak dla mnie to ten Twój problem ma jakieś głębsze podłoże. I zdaje mi się, że wcale nie chodzi o szkołę. Że może gdzieś w życiu ktoś pokazywał Ci jak mało jesteś warta, albo musiałaś ciągle komuś udowadniać, że jesteś dobra, ciepła, mądra, zdolna itp. Jak można całe swoje dotychczasowe życie, wszystkie czyny, zachowania, całą siebie podporządkować głupiemu okresowi liceum ? Przez jakieś epizody i durne gry w liceum jesteś w stanie powiedzieć o sobie, że jesteś nikim, śmieciem nic nie wartym człowiekiem ? A ile do tej pory zrobiłaś już dobrego? Ile ludzi Cię kocha? Ile wspaniałych wspomnień masz za sobą? Ile razy podniosłaś się z kolan ? To wszystko nie ważne ? I to jeszcze, żebyś miała jakieś naprawdę poważne powody, żeby uważać się za totalne zero... Chociaż nawet nie wiem jakie musiałyby one być i ile ich być, żeby Cię za taką uważać... Ludzie w klasach są często maltretowani, poniżani nie tylko psychicznie ale i fizycznie. Ty z tego, co czytam takiego czegoś nie doświadczałaś, więc skąd wgl. takie pomysły na "konkurs na najgorszą" w Twojej głowie się narodził ? NIE MOŻESZ myśleć w takich kategoriach... A tak na marginesie Czy sama jesteś w stanie sobie powiedzieć kto np z Twoich wszystkich znajomych jest najgorszy ? I jeśli tak, to dlaczego zasłużył na takie miano ? Ja nie umiem dać nikomu takiej "odznaki"... Każdy ma w sobie i dobre i złe strony. Mogę kogoś bardziej lubić, kogoś mniej, ale miano "najgorszy/a" ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
03 wrz 2015, 14:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do